Dwie pasje odnalezione w jednym sporcie
Żużel jest piękny
Od jak dawna interesujesz się żużlem?
Jestem fanką od dwóch lat, chodzę na każdy mecz domowy. Byłam też na dwóch wyjazdach. Pierwszy raz w ubiegłym roku, kiedy jechaliśmy w Bydgoszczy, a drugi w Ostrowie Wielkopolskim.
Pamiętasz swój pierwszy mecz?
Zaczęło się od tego, że koleżanka dostała darmowe wejściówki. Ona nie interesowała się motoryzacją, więc przekazała bilety mnie. Wybrałam się z mamą i ciocią, chyba był to mecz przeciwko drużynie z Krosna.
Koleżanka nie wie, jak wiele straciła.
Na pewno ja wiele zyskałam (śmiech).
Jakie emocje towarzyszyły Ci, kiedy pierwszy raz przekroczyłaś bramki stadionu?
Były to niesamowite uczucia. Już wcześniej, gdy widziałam motocykl na ulicy, patrzyłam na niego zafascynowana. Więc kiedy w końcu znalazłam się na Moto Arenie, bardzo się ucieszyłam. Za każdym razem są to niezapomniane, cudowne chwile. Bardzo się cieszę, że mogę tutaj przychodzić.
Które momenty na żużlowym torze sprawiają, że mówisz sobie — Wow, właśnie dlatego kocham ten sport
Odpowiem krótko, ale szczerze. Ryk motorów. Mogłabym jeszcze dodać, że widok zawodników wchodzących w zakręt. To coś fantastycznego.
Na meczach masz przy sobie aparat fotograficzny. Opowiedz, jak połączyłaś pasję artystyczną ze sportową?
Musimy się cofnąć do komunii mojego brata, którego wtedy fotografowałam. Tam złapałam bakcyla. Później naturalnym biegiem nabierało to rozpędu. Robiłam zdjęcia motocykli, które spostrzegłam na mieście. Z czasem koledzy zaczęli prosić mnie, żebym zrobiła im i ich autom fotki. Pewnego dnia wpadłam na pomysł założenia konta na Instagramie, na którym będę publikować swoje zdjęcia. Podczas meczów poznałam dziewczyny z waszego portalu i także w tym miejscu mogłam publikować swoje zdjęcia.
Jesteś chodzącym zaprzeczeniem stereotypu, że czarny sport jest sprawą z gruntu męską. Czy więc możemy odesłać go do lamusa?
Tak, bardzo mnie drażni powiedzenie, że jest to męski sport. Uważam, że żużel jest dyscypliną dla każdego. W równym stopniu dla kobiet, mężczyzn, dzieci, dla każdego bez granicy wieku.
Czy żużel jest dla ciebie istotny z perspektywy miasta, z którego pochodzisz, jako część jego lokalnej kultury?
Żużel jest sportem, który łączy. Przychodzenie na mecze pozwala na poznawanie wielu nowych osób. Zawiązywanie przyjaźni, zjednoczenie się pod barwami zespołu w jednym celu: dopingu. Pomimo dzielących nas różnic, chociażby wieku. Myślę, że powinniśmy o niego dbać.
W takim razie, czy mecz żużla jest dobrym miejscem na randkę, czy spotkanie ze znajomymi?
Oczywiście, nic nie potrafi scalić ludzi bardziej od wspólnie przeżywanych emocji.
Rozmawiał: Karol Zabłocki
Młoda kibicka Nikola Zając opowiedziała nam o swojej pasji do żużla i fotografii.
Zwyciężył Szymon Trzewikowski, a drugie miejsce zajęły Nikola i Natasza Zając.
Miał 13 lat, kiedy po raz pierwszy trafił na mecz żużlowy. Dziś, 16 lat później, nadal siedzi na trybunach – z tą samą pasją, emocjami i apetytem na więcej. O pierwszym wyjeździe, ulubionych zawodnikach i sile kibicowskiej wspólnoty opowiada Bartosz Mokwiński.
Z Warszawy na Moto Arenę – Teresa Juraszek nie wyobraża sobie niedzieli bez hałasu silników i emocji na torze.
Rozmowa z Mateuszem Ruprechtem o tym, jak od dziecka wkręcił się w czarny sport, a od kilku lat kibicuje łódzkim Orłom.
Od kiedy na świat przyszły moje wnuki, to pakujemy całą ekipę i ruszamy na mecz razem, opowiada Katarzyna Jędrzejczak.







