“Oczywiście wygramy” - emocje kibiców w trakcie meczu
Choć nie ma gwarancji, ile biało-niebiescy żużlowcy zdobędą punktów w tym sezonie, o formie i przygotowaniu zawodników głośno rozpisują się media, to jedno jest pewne - Orzeł ma fantastycznych kibiców.
Przed wtorkowym meczem z Poznaniem spytaliśmy sympatyków łódzkiej drużyny o to, kto według nich wygra. Z usłyszanych odpowiedzi przekaz był jednomyślny -Orzeł wygra - choć wyrażany różnymi słowami: - “Oczywiście wygramy. My! Nie ma innej opcji”, “No oczywiście, że Orzeł Łódź. Tylko Orzeł” – mówili jednym głosem.
Zagorzali sympatycy z sektora „O” wkładali całe serce w przyśpiewkę, która w czasie meczu kilkukrotnie zagrzewała łódzkich zawodników do walki:
“Orzeł wygra ten mecz, niesie, niesie zwycięska pieśń” – faktycznie niosło się przez cały stadion
W trakcie spotkania nastroje były różne. Początek był dla Orłów niezbyt łaskawy. Do dziesiątego biegu to Poznań prowadził. Podczas przerwy znów spytaliśmy kibiców o emocje i wrażenia z meczu. Mimo niekorzystnego wyniku dla Orłów znów entuzjastycznie odpowiadali: - “Jest super, tylko wynik nie całkiem dobry”, “Mecz na razie podoba mi się średnio, ale mam nadzieję, że chłopaki się odpalą w kolejnej części i wyjdziemy z tego zwycięsko”, “Wrażenia są jakie są. Na razie walczymy, No mamy nadzieję, że skończy się pozytywnie. Jeszcze mamy nadzieję”.
Na trybunach cały czas było słychać zagrzewanie zawodników do walki. Kibice skandowali przyśpiewki, krzyczeli, tańczyli. Wśród nich był Adrian ubrany w stary strój Aleksandra Grygolca. - Szukałem go [stroju - przyp. red.] naprawdę długi czas i w końcu trafił do mojej kolekcji, to taki święty Graal. I tak oto jestem dzisiaj tutaj. Jedziemy z Poznaniem i mam nadzieję, że skończy się to dla Orłów szczęśliwie. My jesteśmy tu po to, żeby robić dobrą robotę. Żeby ludzie mieli też radość z tego, że przychodzą na stadion. Żeby zawodnicy czuli w parku maszyn, że jesteśmy tu dla nich. W sumie każdy tu przychodzi dla nich, dla klubu. No i przede wszystkim, żeby była rodzinna atmosfera – opowiedział nam.
Koniec końców Orły mecz przegrały. Kibice byli smutni, ale nie rozgoryczeni tym wydarzeniem.
“Uważam, że było całkiem spoko. Pierwszy mecz na naszym stadionie w tym sezonie. Jak co roku są takie same emocje. Szkoda, że przegraliśmy, ale trzeba wierzyć w naszą drużynę, że następnym razem będzie lepiej”.
“Ten mecz był przede wszystkim bardzo emocjonujący do ostatniego biegu praktycznie. No już w przedostatnim było wiadomo kto wygra. Natomiast przez cały mecz była atmosfera rywalizacji, po którą tu przychodzimy. Żeby obejrzeć i po prostu chłonąć te emocje z całego tego wydarzenia. Myślę, że mecz ogólnie na dobre. Mimo, że przegraliśmy to super wyszło”.
Z kibicami rozmawiała Patrycja Pąśko
Młoda kibicka Nikola Zając opowiedziała nam o swojej pasji do żużla i fotografii.
Zwyciężył Szymon Trzewikowski, a drugie miejsce zajęły Nikola i Natasza Zając.
Miał 13 lat, kiedy po raz pierwszy trafił na mecz żużlowy. Dziś, 16 lat później, nadal siedzi na trybunach – z tą samą pasją, emocjami i apetytem na więcej. O pierwszym wyjeździe, ulubionych zawodnikach i sile kibicowskiej wspólnoty opowiada Bartosz Mokwiński.
Z Warszawy na Moto Arenę – Teresa Juraszek nie wyobraża sobie niedzieli bez hałasu silników i emocji na torze.
Rozmowa z Mateuszem Ruprechtem o tym, jak od dziecka wkręcił się w czarny sport, a od kilku lat kibicuje łódzkim Orłom.
Od kiedy na świat przyszły moje wnuki, to pakujemy całą ekipę i ruszamy na mecz razem, opowiada Katarzyna Jędrzejczak.









