11/05/2026
REKLAMA
Start Wkręć się Trzeba to przeżyć na żywo

Trzeba to przeżyć na żywo

Młoda kibicka Nikola Zając opowiedziała nam o swojej pasji do żużla i fotografii.
Trzeba to przeżyć na żywo

Patrycja Pąśko: Kiedy zaczęłaś chodzić na żużel i co sprawiło, że w ogóle się nim zainteresowałaś?

Nikola Zając: Byłam kiedyś na meczu kilka lat temu, ale wtedy nie zrobił na mnie wrażenia. Dopiero gdy w 2025 roku na stadion zabrał mnie wujek, poczułam, że to mnie wciąga. To było spotkanie z Tarnowem – pierwsze wygrane w sezonie. Bardzo dobrze je wspominam. Spodobały mi się te emocje i dynamika.

 

Jakie uczucia towarzyszyły Ci podczas tego meczu?

Nikola Zając: Ogromne! Czułam adrenalinę i wielkie szczęście, że mogę na żywo oglądać zawodników mojej ulubionej drużyny. To było niesamowite. Poczułam wtedy, że ten sport jest po prostu dla mnie.

 

A kolejne spotkania? Jak je wspominasz?

Nikola Zając: Podobały mi się równie mocno. Nawet gdy przegrywaliśmy, nadal się cieszyłam, bo wiedziałam, że Orzeł dał z siebie wszystko, a zawodnicy walczyli do samego końca. To było dla mnie najważniejsze.

 

A zasady? Pojęłaś je w mig, czy trochę Ci to zajęło?

Nikola Zając: Potrzebowałam trochę czasu, by zrozumieć wszystkie reguły, bo jest ich całkiem sporo. Jednak z czasem, kiedy zaczęłam częściej oglądać mecze i bardziej się tym interesować, wiele kwestii mi się rozjaśniło. Z każdym wyścigiem wiedziałam coraz więcej.

 

Czy któryś mecz zapadł Ci szczególnie w pamięć?

Nikola Zając: Dla mnie każde spotkanie było wyjątkowe. Rzeczą, którą najbardziej zapamiętałam z całego sezonu, były momenty, gdy zawodnicy po zawodach podchodzili podziękować kibicom – wtedy można było zdobyć autograf i zrobić sobie z nimi zdjęcie.

 

Byłaś już na wyjazdach za drużyną?

Nikola Zając: Jeszcze nie, ale w tym roku planuję swój pierwszy wyjazd, prawdopodobnie do Rzeszowa. Chciałabyś spróbować takiego kibicowania i zobaczyć, jak to wygląda na innych stadionach.

 

Czy w trakcie sezonu uczestniczyłaś w innych wydarzeniach żużlowych?

Nikola Zając: Tak. Gdy już „wkręciłam się” w żużel, zaczęłam obserwować Orła w mediach społecznościowych i dowiedziałam się, że na zawody DMPJ są darmowe wejściówki. Poszłam więc razem z rodzicami i ciocią wspierać naszych juniorów.

 

To Twoja pierwsza przerwa między sezonami. Tęsknisz za Moto Areną?

Nikola Zając: Tak, zdecydowanie. W przerwie biorę udział w różnych akcjach organizowanych przez Lidię i FC Kids Speedway. Bardzo dobrze się na nich bawię, panuje tam świetna atmosfera i można spotkać innych kibiców. Najbardziej zapamiętałam żużlowe Mikołajki, bo odbyło się spotkanie z zawodnikiem i naprawdę miło spędziliśmy czas. A ostatnio razem z siostrą robiłyśmy makietę stadionu na konkurs i zajęłyśmy drugie miejsce.

 

Masz swojego ulubionego zawodnika?

Nikola Zając: Tak, to Seweryn Orgacki. Zrobiłam dla niego nawet dwie bransoletki z koralików – jedną z napisem „Seweryn”, drugą „Orgacki”. Wręczyłam mu je po pierwszej rundzie baraży z Ostrowem. To był bardzo fajny, osobisty moment.

 

Zaczynasz też interesować się fotografią. Skąd ten pomysł?

Nikola Zając: Chciałabym robić zdjęcia na stadionie. Zainspirowała mnie do tego Nadia Wawrzynkiewicz – bardzo podobają mi się jej prace. Na razie chcę spróbować i sprawdzić, czy to coś dla mnie, ale bardzo mnie to ciekawi.

 

Po sezonie przygotowałaś fotoksiążkę. Skąd taka inicjatywa?

Nikola Zając: Chciałam mieć pamiątkę i móc zobaczyć, jak z roku na rok zmieniają się zawodnicy i drużyna. W książce są moje zdjęcia z żużlowcami, ujęcia z toru i różne wspomnienia ze stadionu. Dużo fotografii jest autorstwa Nadii Wawrzynkiewicz. W kolejnym roku też planuję stworzyć taką fotoksiążkę, żeby mieć kolejną pamiątkę do porównania.

 

Gdybyś miała zachęcić znajomych do przyjścia na żużel, co byś im powiedziała?

Nikola Zając: Żeby poszli ze mną na mecz, bo towarzyszą temu świetne emocje. Mamy piękny stadion i super sektor kibica. To po prostu trzeba przeżyć na żywo!

Trzeba to przeżyć na żywo
Trzeba to przeżyć na żywo
Trzeba to przeżyć na żywo

Część zdjęć z albumu została wykonana przez Nadię Wawrzynkiewicz

Wstecz