Szesnaście sezonów później – wciąż na trybunach
Jak się zaczęła Twoja żużlowa przygoda?
Miałem 13 lat, kiedy dostałem bilet na żużel w prezencie imieninowym. To były jeszcze czasy starego stadionu. Poszedłem… i tak już mi się zostało. Minęło 16 lat, a ja nadal tu jestem.
Pamiętasz ten pierwszy mecz?
Tak, jechaliśmy ze Startem Gniezno. Wcześniej oglądałem mecze w telewizji, więc całe to widowisko nie było dla mnie szokiem. Ale na żywo to zupełnie inne emocje – o wiele bardziej pozytywne i wciągające.
A zanim trafiłeś na stadion – ile zajęło Ci zrozumienie zasad i punktacji?
Praktycznie od razu wszystko łapałem. Oglądałem z tatą, a jak czegoś nie wiedziałem, to sprawdzałem w internecie.
Masz jakiś ulubiony mecz z tych 16 lat kibicowania?
Zdecydowanie wyjazd do Torunia. To był mój pierwszy wyjazdowy mecz i od razu z tak mocnym rywalem. Chyba nigdy go nie zapomnę.
Jakbyś miał komuś polecić żużel, jakbyś go „sprzedał”?
Przede wszystkim emocje. Odbiór na żywo jest zupełnie inny niż w telewizji. Ja też na początku byłem sceptyczny. Mówiłem: „zobaczymy, jak to będzie”, a potem wciągnęło mnie na maksa.
A co z wyjazdami?
Wyjazdy to świetna odskocznia od codziennych spraw. Fajna atmosfera, przeważnie jeździ się z tym samym składem. A kiedy pojawiają się nowe osoby, to zazwyczaj zostają na kolejne wyjazdy.
Jak oceniasz atmosferę na wyjazdach?
Jest zupełnie inna niż u nas. Nawet jeśli przegrywamy, to i tak jest satysfakcja – człowiek odpoczywa, poznaje nowe stadiony. Trochę smutku po porażce, ale więcej radości z całej tej przygody i wyjazdu. A gdy wygrywamy, to wiadomo – same pozytywne emocje.
Masz ulubionych zawodników?
Z PGE Ekstraligi to Zmarzlik. Z naszych byłych zawodników – Kaczmarek, z obecnych – Chmiel. Lubię też Doyle’a i Miśkowiaka.
A poza żużlem? Czym się pasjonujesz?
Siatkówka, piłka nożna… Ostatnio wciągnął mnie amp futbol, czyli piłka nożna osób po amputacjach. Przypadkiem trafiłem na transmisję i zostałem. Ci ludzie osiągają niesamowite wyniki, a dostają ułamek tego, co piłkarze. Mają mały rozgłos i niskie zarobki, a zasługują na dużo więcej.
Młoda kibicka Nikola Zając opowiedziała nam o swojej pasji do żużla i fotografii.
Zwyciężył Szymon Trzewikowski, a drugie miejsce zajęły Nikola i Natasza Zając.
Z Warszawy na Moto Arenę – Teresa Juraszek nie wyobraża sobie niedzieli bez hałasu silników i emocji na torze.
Rozmowa z Mateuszem Ruprechtem o tym, jak od dziecka wkręcił się w czarny sport, a od kilku lat kibicuje łódzkim Orłom.
Od kiedy na świat przyszły moje wnuki, to pakujemy całą ekipę i ruszamy na mecz razem, opowiada Katarzyna Jędrzejczak.
„Żeby ludzie wiedzieli, że żużel w Łodzi nie zaczyna się tylko tutaj, na tym stadionie” – mówi Mariusz Sujka. A do rozmowy dorzuca swoją cześć pasji do żużla jego córka – Michalina.



