Kurz opadł, szacunek pozostał
Pewnie ostatnia relacja z meczu Orła w sezonie powinna być jakaś wyjątkowa, ale nie bardzo chce nam się dokładnie rozkładać to spotkanie na czynniki pierwsze. Najlepiej byłoby skończyć pewnie i relację, jak i mecz, gdzieś około 6. biegu. Wtedy jeszcze na tablicy wyników było 19:17. Dawało się jednak odczuć, że gdzieś za moment nastąpi to, na co kibice bydgoscy czekali, czyli pokaz siły gospodarzy. I on nastąpił.
Nim jednak do niego doszło, to w swoich pierwszych dwóch startach Krzysztof Lewandowski zrobił 5 punktów. Miał ciężki sezon i pewnie taki początek na stadionie tak mu znanym – bo przecież tu zaczynał – musiał być szczególny. Emocje były chociażby w biegu juniorskim. Łodzianie nieźli ze startu, ale przy wyjściu na prostą po pierwszym łuku Przyjemski wjeżdża w Halkiewicza. Zawodnik Bydgoszczy upada i zostaje wykluczony. Łodzianie wykorzystali przewagę w powtórce biegu. Najpierw Lewandowski objął prowadzenie, a potem jadącego na drugim miejscu Andrzejewskiego konsekwentnie ścigał Halkiewicz i wykonał decydujący atak, co dało Łodzianom podwójną wygraną. Dobrze Lewandowski zaczął także czwarty bieg, gdy minął Przyjemskiego i objął prowadzenie. Jednak junior Bydgoszczy odbił pozycję, trzeci był Szlauderbach, co dało remis i pierwszą serię Bydgoszcz kończyła dwupunktowym prowadzeniem (13:11).
Później mieliśmy jeszcze dwa remisowe biegi. Łodzianie wykorzystali w nich czwarte pole. Najpierw w piątym biegu świetnie ze startu z czwartego pola wyszedł Szlauderbach, który na łuku objął prowadzenie i nie oddał go do końca. Punktowaną pozycję miał także Cook, ale naciskany przez Huckenbecka niestety ją stracił. W szóstym starciu powtórzył to Nowak, obejmując prowadzenie po szerokiej, mimo że jego rywalem był Buczkowski. Thompson nie liczył się w walce o punkty. I to z emocji w tym spotkaniu, jeśli chodzi o łódzką drużynę, było na tyle.
Później rozpędzili się gospodarze, tor odsypał się i znów mogli poczuć się jak u siebie. Łodzianie byli w stanie zremisować jeszcze trzy biegi (9., 11., 13.). Pozostałe padły już łupem gospodarzy. Były próby rezerw taktycznych za Thompsona. Jednak siła Bydgoszczy nie podlegała dyskusji. Jeżeli gdzieś szukać jakiegoś progresu, to przypomnijmy, że w rundzie zasadniczej Łodzianie byli tu w stanie zdobyć 28 punktów. Dziś udało się o pięć więcej, mimo że nie jechał Nagel. Czy można było więcej? Pewnie rozczarowujący był dziś wynik Cooka (bo tylko dwa punkty), ale nie ma co w tym momencie na to narzekać.
Żużlowego tsunami nie było. Ale była walka na tyle, na ile dziś Orzeł wspierany przez swoich wiernych kibiców dał radę silnej drużynie z Bydgoszczy. Po spotkaniu zresztą zawodnicy wspólnie z kibicami podziękowali sobie za ten sezon. Bo to był dobry sezon łódzkiej drużyny, która dostarczyła masy różnych emocji Bardzo często pozytywnych i zaskakujących. Fajnie było móc emocjonować się wreszcie walką w górnej części tabeli. Więc niezależnie od dzisiejszego meczu ,gdy już kurz na torze opadł, to szacunek za te 16 spotkań w sezonie 2026 zostaje.
Abramczyk Polonia Bydgoszcz - H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 57:33
Abramczyk Polonia Bydgoszcz
9. Szymon Woźniak - 12+2 (3,3,3,1*,2*)
10. Maksymilian Kostera - 0 (-,-,-,-)
11. Kai Huckenbeck - 11+3 (2*,1*,2*,3,3)
12. Aleksandr Łoktajew - 10+1 (1,2,3,2,2*)
13. Krzysztof Buczkowski - 11+2 (3,2,2*,1*,3)
14. Wiktor Przyjemski - 10+1 (w,3,2*,3,2)
15. Kacper Andrzejewski - 3+1 (1,0,1*,0,1)
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź
1. Marcin Nowak - 10+1 (0,3,1*,3,2,1)
2. Dan Thompson - 0 (0,0,-,-,-)
3. Zach Cook - 2 (1,0,1,0)
4. Szymon Szlauderbach - 7+1 (1*,3,0,2,0,1)
5. Oliver Berntzon - 7 (2,1,1,3,0)
6. Krzysztof Lewandowski - 5 (3,2,0,0)
7. Kacper Halkiewicz - 2+1 (2*,0,0)
8. Seweryn Orgacki - ns
Bieg po biegu:
1. (62,81) Woźniak, Huckenbeck, Cook, Nowak - 5:1 - (5:1)
2. (63,44) Lewandowski, Halkiewicz, Andrzejewski, Przyjemski (w) - 1:5 - (6:6)
3. (62,85) Buczkowski, Berntzon, Łoktajew, Thompson - 4:2 - (10:8)
4. (63,39) Przyjemski, Lewandowski, Szlauderbach, Andrzejewski - 3:3 - (13:11)
5. (62,73) Szlauderbach, Łoktajew, Huckenbeck, Cook - 3:3 - (16:14)
6. (62,97) Nowak, Buczkowski, Andrzejewski, Thompson - 3:3 - (19:17)
7. (61,80) Woźniak, Przyjemski, Berntzon, Halkiewicz - 5:1 - (24:18)
8. (61,83) Przyjemski, Buczkowski, Cook, Szlauderbach - 5:1 - (29:19)
9. (62,42) Woźniak, Szlauderbach, Nowak, Andrzejewski - 3:3 - (32:22)
10. (63,21) Łoktajew, Huckenbeck, Berntzon, Lewandowski - 5:1 - (37:23)
11. (62,98) Nowak, Łoktajew, Woźniak, Szlauderbach - 3:3 - (40:26)
12. (63,41) Huckenbeck, Nowak, Andrzejewski, Halkiewicz - 4:2 - (44:28)
13. (63,35) Berntzon, Przyjemski, Buczkowski, Cook - 3:3 - (47:31)
14. (63,60) Buczkowski, Łoktajew, Szlauderbach, Lewandowski - 5:1 - (52:32)
15. (63,64) Huckenbeck, Woźniak, Nowak, Berntzon - 5:1 - (57:33)
(statystyki za sportowefakty.wp.pl




