13/10/2026
Start News The last dance?

The last dance?

Orzeł może dziś zatańczyć ostatni raz w tym sezonie. Niech więc to będzie taki taniec, który dobrze zapamiętamy.
The last dance?

Pewnie część z Was zna takie uczucie. Robicie jakiś projekt, który już wiadomo, że wyszedł nieźle. Pozostało jeszcze jakieś jedno działanie. Ono nie zmieni już oceny tego projektu, może jednak mocno zmienić Waszą opinię lub sytuację. I tak sobie myślimy, że dzisiaj w takim miejscu jest drużyna Orła. A także poszczególni zawodnicy łódzkiej drużyny. Mogą zwrócić na siebie mocną uwagę, prawdopodobnie w ich ostatnim meczu w tym sezonie. Udanym generalnie sezonie, co warto podkreślić.

 

Na papierze

Czytamy pewne siebie wpisy kibiców z Bydgoszczy – pewnie mają one swoje uzasadnienie. Czytamy, co piszą portale o tym meczu. Tylko że dwa tygodnie temu teksty były podobne. A mimo to Orzeł postawił się mocno faworyzowanej Bydgoszczy. Przypomnijmy, że przed biegami nominowanymi prowadził 8 punktami. Skończyło się remisowo, co i tak było odebrane jako sensacja. Polonia, która do tej pory wszystko wygrała, została zatrzymana.

W Bydgoszczy będzie trudniej. Przypomnijmy, że w rundzie zasadniczej Orzeł zdobył tam tylko 28 punktów. A skala trudności rośnie, gdy wiemy, że w łódzkiej drużynie nie pojedzie bardzo ważny w tym sezonie Villads Nagel. Jednak to Bydgoszcz musi i napięcie będzie po ich stronie. Jeżeli łódzka drużyna znów się postawi i przez pierwsze biegi będzie wyrównany wynik, to powinniśmy mieć emocje.

— Każdy wygrany bieg dodaje pewności siebie, dodaje mentalu, także wszyscy wiedzą w drużynie, że można z nimi wygrywać, bo pokazywaliśmy to u siebie na torze – mówił wczoraj trener Jąder i trudno się z tym nie zgodzić.

Niech więc łódzka drużyna próbuje od samego początku. Na torze w Bydgoszczy przed meczem była plandeka, więc gospodarze też pewnie będą szukać odpowiednich rozwiązań.

 

Tańczyć do końca

Pojawiają się informacje, że niepewny jest występ w spotkaniu Maksymiliana Pawełczaka. Młody bydgoski żużlowiec robi w tym sezonie furorę na torach. Wczoraj w Kršku w mistrzostwach Europy do lat 19 Pawełczak zanotował upadek i w momencie, gdy piszemy te słowa, nie ma oficjalnego potwierdzenia co do jego udziału w dzisiejszym meczu. Niezależnie jednak od tego Bydgoszcz ma kim jechać, a do składu wraca drugi megazdolny junior, czyli Wiktor Przyjemski. W pierwszej dziesiątce najlepiej punktujących zawodników Metalkas 2. Ekstraligi Bydgoszcz ma aż 4 zawodników, Orzeł – ani jednego. Ale siłę i potencjał zespołów znamy, i bydgoska ekipa realizuje cel, jakim jest upragniony od lat awans do Ekstraligi.

Orzeł może dziś zatańczyć ostatni raz w tym sezonie. Niech więc to będzie taki taniec, który dobrze zapamiętamy.

Wstecz