13/10/2026
Start News O żużlowym tsunami

O żużlowym tsunami

Przed weekendem zaglądamy do prasy i jest tam trochę smaczków.
O żużlowym tsunami

„Express Ilustrowany” pisze o „Trudnym zadaniu przed łódzkim Orłem”. W dość krótkim tekście gazeta konstatuje po pierwszym meczu i przed drugim, że: „Końcowy rezultat to spora niespodzianka, bowiem Polonia w rundzie zasadniczej wygrała wszystkie czternaście spotkań o punkty. W niedzielę czeka łodzian duże wyzwanie.”

 

„Express Bydgoski” ma oczywiście swoją lokalną perspektywę i widzi to tak: „Taki sam rezultat (remis) w meczu rewanżowym premiuje bydgoszczan do finału, ale tym razem już nasz zespół jest zdecydowanym faworytem. Wystartuje Krzysztof Buczkowski, a do składu wraca po dłuższej przerwie Wiktor Przyjemski. Kluczowy rezerwowy w ekipie Dariusza Śledzia w środę był najlepszym zawodnikiem finału Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w Lublinie.” Gazeta cytuje także właściciela Orła o tym, co by się stało, gdyby Orzeł wygrał: „– Gdyby moja drużyna w Bydgoszczy wygrała, toby nastąpiło w Polsce tsunami. To jest jednak niemożliwe.”

 

„Przegląd Sportowy” pisze tak: „Wprawdzie zwycięska seria Gryfów została przerwana, ale i tak w Bydgoszczy odetchnęli z ulgą. Przecież przegrywali, a Krzysztof Buczkowski po upadku pojechał na badania do szpitala.” Potem gazeta pisze o optymizmie kibiców i powrocie Wiktora Przyjemskiego, by spuentować: „Tylko kataklizm mógłby sprawić, że bydgoszczanie w niedzielę przegrają z Orłem.”

 

Podoba nam się podejście gazety „Łódź.pl”, która daje tytuł „CUD NAD BRDĄ?” i pisze tak: „Brak jakiejkolwiek zaliczki punktowej po meczu na własnym torze sprawia, że walka o finał będzie dla Orłów piekielnie trudna… W tym sezonie łodzianie sprawili już niejedną niespodziankę. Czy będziemy świadkami kolejnej w Bydgoszczy?”

 

„Dziennik Łódzki” wraca do sprawy Ibizy i nagrody, ale chyba wobec tego, co mówił prezes Skrzydlewski w środę w Kolegium Żużlowym, to trochę miesza. Gazeta pisze tak: „Gdyby udało się pokonać rywala, to łodzianie sprawiliby sensację dekady. Prezes Witold Skrzydlewski obiecał żużlowcom piękną nagrodę za zwycięstwo – wyjazd na Ibizę.”

Wstecz