14/09/2026
Start News Gdybanie i czekanie

Gdybanie i czekanie

Można pogdybać o tym, co stałoby się z końcowym wynikiem gdyby w kilku biegach nie pogubiono punktów. Teraz zamiast gdybania jednak zostaje czekanie.
Gdybanie i czekanie

Można pogdybać o tym, co stałoby się z końcowym wynikiem, gdyby w szóstym biegu Nowak znalazł drogę do minięcia Jakobsena. Gdyby w siódmym starciu Halkiewicz nie stracił drugiego miejsca. Gdyby w ósmym wyścigu Szlauderbach, próbując naciskać na Jakobsena i odebrać mu drugą pozycję, po błędzie nie stracił trzeciego miejsca na rzecz Sitka. Wreszcie – gdyby łodzianie wykorzystali szansę jazdy w przewadze w dwunastym starciu, w którym Nagel i Halkiewicz nie wyrwali nic, a Seifert-Salk wygrał, dając biegowy remis.

 

Gdybanie nie ma jednak sensu. Cały paradoks tego meczu polega na tym, że mimo słabszej postawy i aż dziesięciopunktowej przewagi gospodarzy po dziesięciu biegach, emocje i nadzieja towarzyszyły nam do samego końca. Od trzeciej serii zaczęło się bowiem odwracanie wyniku – łodzianom udało się doprowadzić do remisu 42:42 po pierwszym biegu nominowanym. Zobaczyliśmy w nim kapitalny atak Nagela na Jakobsena, co odebrało punkty gospodarzom, a dało wygraną Orłowi, bo Nowak dojechał na trzecim miejscu. Niestety, ostatnie starcie to świetny start jadącego niezłe zawody Jakuba Krawczyka, do którego dołączył Chris Holder. Berntzon próbował szarpać i atakować, ale nic to już nie dało i łodzianie przegrali ten najważniejszy bieg podwójnie.

 

Orzeł miał w Ostrowie przypieczętować swój udział w fazie play-off. I tak jak to już bywało w tym sezonie – w meczach, w których na papierze można było stawiać na łódzką drużynę, w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Przyzwyczailiśmy się już, że mamy zespół będący trochę jak „jajko niespodzianka”. Czasem zaskoczy pozytywnie ponad stan, a czasem braknie właśnie tej kropki nad „i”, na którą tak bardzo czekaliśmy. W ten sposób musimy poczekać na  mecze rywali, aby potwierdzić, że Orzeł jednak w tych play-offach pojedzie.

Gdybanie i czekanie
Gdybanie i czekanie

Moonfin Magnus Ostrów H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 47:43

 

Moonfin Magnus Ostrów - 47 pkt.

9. Gleb Czugunow - 5 (3,2,0,0)

10. Chris Holder - 10 (3,0,3,1,3)

11. Jonas Seifert-Salk - 5 (1,0,1,3,0)

12. Jakub Krawczyk - 12+1 (3,3,3,1,2*)

13. Frederik Jakobsen - 9+1 (2*,3,2,0,2)

14. Paweł Sitek - 4+3 (1*,2*,1*)

15. Nikodem Łuczak - 2 (2,0,-)

16. Filip Seniuk - 0 (w)

 

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź - 43 pkt.

1. Marcin Nowak - 7+1 (0,2,2,2*,1)

2. Villads Nagel - 9+3 (1,1*,1*,1*,2,3)

3. Zach Cook - 13 (2,2,3,3,3,0)

4. Szymon Szlauderbach - 1 (1,-,0,-)

5. Oliver Berntzon - 8+1 (0,3,2,2*,1)

6. Krzysztof Lewandowski - 0 (0,0,-)

7. Kacper Halkiewicz - 5 (3,1,0,1)

8. Kacper Zieliński - NS

 

1. (65,24) Czugunow, Cook, Seifert-Salk, Nowak - 4:2 - (4:2)

2. (65,61) Halkiewicz, Łuczak, Sitek, Lewandowski - 3:3 - (7:5)

3. (64,87) Krawczyk, Jakobsen, Nagel, Berntzon - 5:1 - (12:6)

4. (64,86) Holder, Sitek, Szlauderbach, Lewandowski - 5:1 - (17:7)

5. (65,19) Krawczyk, Cook, Nagel, Seifert-Salk - 3:3 - (20:10)

6. (64,81) Jakobsen, Nowak, Nagel, Łuczak - 3:3 - (23:13)

7. (64,99) Berntzon, Czugunow, Halkiewicz, Holder - 2:4 - (25:17)

8. (65,54) Cook, Jakobsen, Sitek, Szlauderbach - 3:3 - (28:20)

9. (65,47) Holder, Nowak, Nagel, Czugunow - 3:3 - (31:23)

10. (65,07) Krawczyk, Berntzon, Seifert-Salk, Halkiewicz - 4:2 - (35:25)

11. (66,22) Cook, Nowak, Krawczyk, Czugunow - 1:5 - (36:30)

12. (65,71) Seifert-Salk, Nagel, Halkiewicz, Seniuk (w/u) - 3:3 - (39:33)

13. (65,22) Cook, Berntzon, Holder, Jakobsen - 1:5 - (40:38)

14. (65,54) Nagel, Jakobsen, Nowak, Seifert-Salk - 2:4 - (42:42)

15. (65,74) Holder, Krawczyk, Berntzon, Cook - 5:1 - (47:43)

 

)statystyki za sportowefaktywp.pl)

 

 

 

Gdybanie i czekanie
Wstecz