12/08/2026
Start News Powalczyć o sezon

Powalczyć o sezon

Ten mecz jest kluczem, by jeszcze myśleć o play-offach.
Powalczyć o sezon
  • To jest ten moment, w którym H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wciąż ma wszystko w swoich rękach. Rywal, który przyjedzie na Moto Arenę, jest jednak niezwykle trudny, a historia ostatnich starć tych drużyn pokazuje, że wielkich emocji na torze na pewno nie zabraknie.
  • Jeżeli łodzianie nie chcą wypuścić z rąk sezonu, który dał przecież kibicom sporo pozytywnych odczuć, dzisiaj po prostu muszą wygrać. 
  • Dużym znakiem zapytania na ten moment pozostaje aura. Warto uważnie obserwować oficjalne komunikaty, ponieważ ze względu na prognozy pogody mecz może zostać przyspieszony lub opóźniony – dokładnie tak, jak miało to miejsce podczas ostatnich spotkań w Łodzi.

 

Remis pełen emocji

W maju na Golęcinie spotkanie zakończyło się remisem 45:45. Po tamtych zawodach znacznie większe rozczarowanie panowało jednak w obozie łódzkim, ponieważ Orzeł stracił bezpieczną przewagę w samych biegach nominowanych. Od tamtego momentu drużyna z Poznania idzie przez ligę jak burza. „Skorpiony” zdołały wygrać niezwykle trudne wyjazdy w Rybniku oraz Krośnie, a u siebie bezdyskusyjnie pokonały Piłę i Ostrów. Po bardzo emocjonującym meczu wywiozły również cenne punkty z Rzeszowa, wygrywając 46:44. Poznanian czeka jeszcze zaległe starcie z 10. kolejki przeciwko Polonii Bydgoszcz.

 

Obecnie goście zajmują drugie miejsce w tabeli i mają o trzy punkty więcej niż Orzeł. Patrząc na awizowany skład, w Łodzi w barwach przyjezdnych nie zobaczymy zapewne Kacpra Pludry. Poznań więcej biegów może dać całkiem nieźle już wjechanym w sezon młodzieżowcom. Siła rażenia drużyny opiera się głównie na Ryanie Douglasie, o którego – jak słyszy się w kuluarach – mocno upominają się już kluby z PGE Ekstraligi. Australijczyk notuje kolejny kapitalny rok, legitymując się ogólną średnią biegową na poziomie 2,449, przy czym jego średnia wyjazdowa jest nawet ciut lepsza i wynosi równe 2,500. Niezłe mecze potrafi w tym sezonie odjechać Bartosz Smektała, a solidną linię punktową gwarantuje też Berge. Z kolei doświadczony Niels Kristian Iversen doskonale pamięta, jak skutecznie ścigać się w Łodzi, i może tu zrobić wynik znacznie lepszy niż jego obecna średnia meczowa, oscylująca w granicach sześciu punktów.

Powalczyć o sezon
Powalczyć o sezon

Ostatnia szansa

W Łodzi kibice dostają w tym roku prawdziwą sinusoidę nastrojów. Często ostatnio piszemy, że ta drużyna jest jak jajko niespodzianka – nigdy nie wiadomo, jakie oblicze zobaczymy na torze. Po bardzo dobrym początku rozgrywek przyszedł kryzys, w którym pogubiono niezwykle ważne punkty, przez co awans do pierwszej czwórki staje się coraz trudniejszym zadaniem.

Na początku siłą Orła było równe, zespołowe punktowanie. W momencie gdy zaczęło brakować punktów Olivera Berntzona, a pod kryzys dorzuciła się słabsza dyspozycja oraz późniejsza kontuzja Villadsa Nagela, sytuacja mocno się skomplikowała. Jeszcze innym dylematem jest ciągłe zamieszanie w formacji juniorskiej. Kacper Halkiewicz swoje cenne punkty dorzuca, jednak obsada pozycji drugiego młodzieżowca spędza sen z powiek sztabu szkoleniowego. Po meczu w Rybniku słyszeliśmy od trenera, że Krzysztofa Lewandowskiego nie zobaczymy już na torze i że szansę otrzyma Seweryn Orgacki. Jednak po ostatnich zawodach młodzieżowych w tym tygodniu nastąpił kolejny zwrot akcji.

 

– Po ostatnich zawodach młodzieżowych sytuacja trochę się skomplikowała, bo jeden z juniorów dał mi sporo do myślenia. Nie mam jeszcze podjętej ostatecznej decyzji dotyczącej składu. Jeśli chodzi o Krzysztofa Lewandowskiego, pojawiło się pewne światełko w tunelu. Mam nadzieję, że to dobry sygnał. Nie ukrywam, że byłbym naprawdę bardzo zadowolony, gdyby w końcu przełożył to na ligę i zdobył podobną liczbę punktów także w meczu ligowym – tłumaczył trener Maciej Jąder.

 

Mecz sprzed roku

Niedzielne spotkanie ma też swój smaczek historyczny. Dokładnie rok temu Orzeł, jadący wtedy z nożem na gardle o utrzymanie, brutalnie odebrał Poznaniowi marzenia o play-offach. W Łodzi padł wówczas remis 45:45, a my tak pisaliśmy o tamtych zawodach:

 

„Zacznijmy od tego, co ten wynik oznacza. Dla Poznania to koniec marzeń o pierwszej czwórce. Pojadą w play-down z pierwszej pozycji i będą wybierać rywala w pierwszej rundzie. Orzeł tym punktem odzyskuje szóste miejsce, które stracił przed meczem po wygranej Ostrowa. Może mieć to wpływ na to, aby mecz rewanżowy w play-down jechać u siebie. Do biegów nominowanych oglądaliśmy dość wyrównany mecz, który wydawał się co prawda pod małą, ale jednak kontrolą Orła. Zaczęliśmy od remisu w pierwszym biegu, by potem para Orgacki - Buszkiewicz wygrała podwójnie bieg juniorski. I od objęcia tego prowadzenia Orzeł go już nie oddał - aż do biegów nominowanych. W składzie Orła pojawił się Milik, zamiast awizowanego wcześniej Hansena. Powrót kapitana Orła był niezły i dał drużynie 6 punktów. Zdecydowanym dla nas riderem meczu był Mikkel Andersen. Zdobył 13 punktów - w tym te dwa, które uratowały remis. Dobrze punktował Chmiel. I jak to w przypadku Orła zawsze ktoś pojechał słabiej od oczekiwań. Dziś brakło punktów Lyagera, bo dorobek 6 pkt. jest na pewno poniżej możliwości zawodnika.

 

Zdobyta przez Orła przewaga, która utrzymywała się przez większość spotkania w okolicy 6 punktów, wydawała się już nie do ruszenia. Jednak skończyło się tylko remisem. Do biegów nominowanych Orzeł przystępował z 6 punktami przewagi, jednak przegrał je sromotnie 3:9. Sztab szkoleniowy gości zastosował świetne manewry taktyczne. Wybrali zestaw, który dawał im w 14. biegu korzystne pola 1 i 3, co miało kluczowe znaczenie. A do boju z rezerwy taktycznej zostali posłani Smektała i Douglas. Zaraz po starcie na pierwszym łuku upadł Patryk Wojdyło. Powtórka w pełnym składzie. Wygrał Smektała, a o drugie miejsce tasowali się Douglas z Lyagerem. Jednak ten pierwszy okazał się lepszy. Podwójna wygrana gości i masa emocji przed ostatnim biegiem. Stadion oglądał go na stojąco. Po stronie Orła Andersen i Chmiel, którzy jechali bardzo dobre zawody. Skorpiony z taką samą parą jak w biegu wcześniej. I tutaj, gdy wydawało się, że Orzeł znów przegra podwójnie, Andersen kapitalnie przedarł się na drugą pozycję i uratował remis w tym meczu.”

Powalczyć o sezon

AWIZOWANE SKŁADY

 

Hunters PSŻ Poznań:

1. Niels Kristian Iversen

2. Bartosz Smektała

3. Ryan Douglas

4. Kacper Pludra

5. Dimitri Berge

6. Kamil Witkowski

7. Antoni Mencel

 

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź:

9. Marcin Nowak

10. Villads Nagel

11. Oliver Berntzon

12. Szymon Szlauderbach

13. Zach Cook

14. Kacper Halkiewicz

15. Krzysztof Lewandowski

Powalczyć o sezon
Wstecz