16/08/2026
Start News Żużlowy czwartek w Rybniku

Żużlowy czwartek w Rybniku

Czy bonus wpadnie dziś do konta ROW-u? To chyba najczęstsze pytanie w głowach kibiców przed dzisiejszym starciem.
Żużlowy czwartek w Rybniku

I wcale nie chodzi o to, że odbieramy Orłowi szanse i prawo do walki o pełną pulę trzech punktów. Jednak gdy spojrzymy realnie na stan obu drużyn oraz atut własnego toru, to rybniczanie są dzisiaj zdecydowanym faworytem tego spotkania. Orzeł ma jednak w kieszeni sporą zaliczkę – 16 punktów wywalczonych w pierwszym meczu w Łodzi to dorobek, którego można i trzeba twardo bronić.

 

Co z Nagelem?

Pisząc ten tekst, nie mamy jeszcze pewności, czy na rybnickim torze pojawi się młoda gwiazda łódzkiej ekipy, czyli Villads Nagel. Wczoraj na konferencji prasowej trener Maciej Jąder mówił o jego zdrowiu tak zachowawczo, by zasadniczo nie dało się wyciągnąć z tego żadnych konkretnych wniosków. Może to zasłona dymna. Jednak jak pokazał ostatni mecz w Pile, bez Duńczyka w składzie Orłowi jest niezwykle ciężko.

Jeżeli Nagela zabraknie, pod numerem czwartym prawdopodobnie pojawi się Dan Thompson, który debiutował na ligowych torach właśnie w Pile. Tamtego spotkania na pewno szkoda, patrząc na obecny układ tabeli. To już jednak historia i dzisiaj trzeba się maksymalnie nastawić na to, by z jakąś zdobyczą wrócić z Górnego Śląska.

Zaliczka jest spora, a mądre podejście taktyczne do meczu może pomóc w jej obronie. Nawet przegrywając spotkanie, ale umiejętnie rotując rezerwami taktycznymi, Orzeł powinien skutecznie zabezpieczyć punkt bonusowy. Z drugiej strony, łódzka drużyna jest na tyle nieprzewidywalna w tym sezonie, że być może zobaczymy dzisiaj jej waleczne oblicze i postawi się rywalom w walce o coś więcej niż tylko bonus. Ostatnie świetne występy Zacha Cooka i Marcina Nowaka dają solidne podstawy do optymizmu. Jeśli dostaną odpowiednie wsparcie od Szymona Szlauderbacha i Olivera Berntzona, możemy być świadkami niezwykle emocjonujących zawodów.

 

Bliżsi i dalsi znajomi

Rybnik zaczął ten sezon dość niemrawo. Potem przyszło jednak przebudzenie i regularne punktowanie, co błyskawicznie przesunęło drużynę z dolnych rejonów tabeli prosto do strefy play-off. Do składu dołączył Nicolai Klindt, reszta zawodników wyraźnie poprawiła swoją jazdę i wyniki przyszły same. Niewątpliwą gwiazdą „Rekinów” jest Jan Kvech, legitymujący się znakomitą średnią 2,521 punktu na bieg. Co ciekawe, przed sezonem było bardzo blisko, by Czech startował w Łodzi, ale negocjacje utknęły w miejscu i do gry skutecznie wkroczył prezes Krzysztof Mrozek.

W Rybniku swoje miejsce znalazł także Patryk Wojdyło, który ma za sobą bardzo udany, ubiegły rok spędzony w barwach Orła. Obecnie jest trzecim najskuteczniejszym ogniwem w rybnickim teamie. Ze starych znajomych z łódzkiego toru w składzie ROW-u znajdziemy też Jakuba Jamroga. Dzisiejsi gospodarze na pewno są na fali, a ich ostatnia wyjazdowa porażka w Bydgoszczy była zapewne wliczona w koszta. Dwa ostatnie mecze u siebie ROW rozstrzygnął na swoją korzyść (odprawiając z kwitkiem Piłę i Krosno). Warto jednak pamiętać, że wyższość rywali na domowym torze rybniczanie musieli uznać już dwukrotnie – w starciach z Bydgoszczą (1. kolejka) oraz Poznaniem (5. kolejka).

 

SKŁADY AWIZOWANE

 

Innpro ROW Rybnik:

9. Nicolai Klindt

10. Patryk Wojdyło

11. Jakub Jamróg

12. Jesper Knudsen

13. Jan Kvech

14. Paweł Wyczyszczok

15. Jakub Żurek

 

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź:

1. Marcin Nowak

2. Oliver Berntzon

3. Szymon Szlauderbach

4. Tomasz Szeląg

5. Zach Cook

6. Kacper Halkiewicz

7. Seweryn Orgacki

Wstecz