16/08/2026
Start News Nie załamujemy się, tylko jedziemy dalej

Nie załamujemy się, tylko jedziemy dalej

— Nie wystrzegam się błędów, uważam, że mogłem po trasie wyciągnąć więcej punktów. Ze startu? Uważam, że wyciągnąłem maksa, ile się dało — mówi Marcin Nowak o swojej jeździe w meczu w Pile.
Nie załamujemy się, tylko jedziemy dalej

Marcin Nowak, zawodnik H. Skrzydlewska Orła Łódź: Jeśli chodzi o całokształt mojej jazdy, to uważam, że było dobrze, choć nie ustrzegłem się błędów. Mam poczucie, że po trasie mogłem wyciągnąć jeszcze kilka punktów więcej. Ze startu natomiast wydaje mi się wyciągnąłem maksa, ile się dało. Te trzy punkty były dla nas naprawdę ważne, ale trudno. To dopiero połowa sezonu. Nie załamujemy się, tylko jedziemy dalej.

Początek zawodów rzeczywiście był bardzo dobry. Później trochę gorzej ułożyły się pola startowe. Po dziewiątym biegu sam sprawdzałem statystyki pól startowych i faktycznie dziś te zewnętrzne były zdecydowanie trudniejsze. Tak się ułożyło po prostu i tak wyszło.

Marcin o ostrzeżeniu w pierwszym biegu: To nie była moja wola, że wjechałem w tą taśmę, po prostu miałem problem ze sprzęgłem. Po tym ostrzeżeniu zmieniliśmy motocykl, w którym sprzęgło już działało dobrze, więc w powtórce pierwszego wyścigu byłem troszkę zdekoncentrowany, natomiast później już zapomniałem o sprawie.

Nowak o torze w Pile: Sam tor był bardzo dobrze przygotowany. Można było coś ugrać po trasie. Szkoda tylko, że gospodarze dopiero teraz przygotowali taki tor, szczególnie po tym wszystkim, co wydarzyło się wcześniej i po karach, które zostały nałożone. Natomiast jeśli chodzi o sam stan nawierzchni, to nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń.

Opracowała Wiktoria Najmrodzka

Wstecz