Przegląd prasy
Łódź.pl z nagłówkiem „Pora na rewanże”:
„Łodzianie zmierzyli się z Rzeszowianami na inaugurację sezonu. Podopieczni Macieja Jądera zremisowali w Rzeszowie, co wówczas przyjęto jako niespodziankę, zwłaszcza że gospodarze na trzy biegi przed końcem prowadzili różnicą aż 10 punktów. Dzięki temu wynikowi w niedzielę Orłom wystarczy minimalny triumf nad Stalą, żeby zgarnąć dodatkowy punkt za wygraną w dwumeczu”.
Express Ilustrowany z nawiązaniem do środowej rozmowy w „Kolegium Żużlowym”:
„W niedzielę o godz. 15.15 drużyna H.Skrzydlewska Orzeł Łódź podejmie na własnym torze ZKS Stal Rzeszów. Dla łodzian będzie to szansa na rehabilitację, bowiem wynik tego meczu do dziś spędza sen z powiek Witolda Skrzydlewskiego. Prezes i właściciel łódzkiej drużyny mówił o tym w jednym z wywiadów.
- Co z tego, że ostatnio pokonaliśmy Wilki Krosno, ale Dumny bym był jakbyśmy z Ostrowem wygrali, ale polegliśmy na całej linii. Mi się wydaje, że naszego trenera zgubiła próżność. Uważał, że spacerkiem zjemy ten klub, a okazało się, że na piętnaście wyścigów, trzynaście startów przegraliśmy”.
Podkarpackie Nowiny o zbliżającym się rewanżu w Łodzi:
„Stal Rzeszów w Moto Arenie Łódź nie będzie miała lekko. Orzeł jedzie zupełnie dobry sezon, po zaległej wygranej z Wilkami wskoczył do czołowej czwórki i celuje w play-off. Żurawie mają od niedzielnego przeciwnika oczko mniej, co oznacza, że dla obu ekip to bardzo bardzo ważne starcie.
Stalowcy trzymają język za zębami, w awizowanym składzie znajduje się Oskar Fajfer,
który po upadku w meczu z Polonią Bydgoszcz i kontuzji ręki miał zabieg, ale na temat zdrowia kapitana na Hetmańskiej cicho-sza. Zapewne goście będą stosować za Fajfera zastępstwo zawodnika, ale byłoby lepiej gdyby jechał…"

