Przepraszam wszystkich kibiców
Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orła Łódź:
Nie tak to miało wyglądać. Niestety, spełniły się nasze najczarniejsze obawy. Głównym problemem były dziś starty. To była nasza największa bolączka i na ten moment trudno jednoznacznie powiedzieć, dlaczego tak się stało. Tor był przygotowany dokładnie tak, jak na treningach, a zawodnikom przed meczem wszystko pasowało.
Nie szukałbym jednak tanich wymówek. Nie chodzi o to, że brakowało nam szybkości na dystansie – po prostu dziś pod taśmą nic nie funkcjonowało tak, jak powinno. Przez całe zawody rozmawialiśmy w parku maszyn i każdy próbował znaleźć odpowiednie ustawienia pod start. Dopiero w ostatniej serii Oliver trafił na coś, co zadziałało, choć sam przyznał, że nie wprowadzał w motocyklu większych roszad. Jeśli chodzi o plandekę, również nie chcę się tym tłumaczyć. Przegraliśmy mecz i musimy wyciągnąć wnioski. Przed kolejnym spotkaniem na pewno wprowadzimy pewne zmiany – i to radykalne.Jeżeli mielibyśmy szukać jakichś pozytywów, to na pewno dobrze zaprezentowali się nasi młodzieżowcy. Niestety, słabiej pojechali seniorzy, ale tak naprawdę do końcowego sukcesu zabrakło punktów całej drużyny. W dzisiejszym żużlu, jeśli przegrywa się moment startowy, niezwykle trudno myśleć o dobrym wyniku. Kiedy już jednak udawało nam się wyjść spod taśmy lepiej, potrafiliśmy wygrywać biegi podwójnie. Na trasie również było sporo mijanek, więc nie był to całkowicie jednostronny mecz. Cały czas trwała walka, ale te starty okazały się kluczowe. Nie wiem, dlaczego tak wyszło. Jest mi po prostu przykro.Przepraszam wszystkich kibiców, ale tak jak mówię – będziemy robili wszystko, żeby morale w drużynie nie spadło. Nie będziemy się załamywać i walczymy dalej. Rywale byli dziś świetnie dopasowani. Wiedzieli dokładnie, czego spodziewać się po naszej nawierzchni. Niestety mieli swoich „przeszpiegów”, że tak powiem. Nie ma się co jednak usprawiedliwiać – oni też mieli nóż na gardle. Byli od nas lepsi i gratuluję im wygranej.
O niewykorzystanej podwójnej rezerwie taktycznej w dwunastym biegu:
Szymon Szlauderbach prezentował się całkiem dobrze przed tym wyścigiem. Chciałem rezerwy taktyczne zostawić na biegi nominowane. Nasi zawodnicy i tak dobrze radzili sobie w tym dwunastym starciu – był przecież moment, w którym jechali na 5:1. Gdyby dowieźli ten wynik do mety, sytuacja w całym meczu wyglądałaby zupełnie inaczej. Miałem plan wykorzystania podwójnej rezerwy w samej końcówce spotkania.
Przed nami kolejne trudne zawody. Myślę, że wykrzeszemy z siebie jeszcze więcej i zrobimy wszystko, by wygrać. Taki jest jednak sport. Ta porażka nas bardzo boli, tym bardziej że dotyczy meczu na własnym torze. To był dla nas ciężki dzień. Jutro z samego rana będziemy działali z nawierzchnią. Wiemy dokładnie, co będziemy zmieniali i to po prostu musi zadziałać.

