Iść za ciosem
Czwarta kolejka Metalkas 2. Ekstraligi ruszy dziś o 14:00 meczem Orła z poznańskimi „Skorpionami”. Obie drużyny wygrały swoje ostatnie spotkania. Orzeł miał dwutygodniową przerwę po domowym zwycięstwie nad Rybnikiem, natomiast poznańska drużyna we wtorek, w pierwszym meczu na własnym torze, pokonała ekipę z Rzeszowa. Było to zarazem otwarcie sezonu na odnowionym obiekcie na Golęcinie. Kibice z Łodzi na pewno zwrócili uwagę na wstęp do tamtego meczu, w którym komentatorzy podkreślali, że to starcie drużyn spoglądających w górę tabeli – a tam, na drugiej pozycji, widnieje Orzeł Łódź. Brzmi to pięknie i warto, aby ten stan utrzymał się także po dzisiejszym meczu.
Świeżo po debiucie
Poznań sezon zaczął od dwóch porażek na wyjazdach. Rywale z Ostrowa i Bydgoszczy nie dali „Skorpionom” większych szans. Warto jednak dodać, że dzisiejsi gospodarze w tamtych meczach musieli radzić sobie bez Nielsa-Kristiana Iversena, który wystartował dopiero we wtorkowym spotkaniu ze Stalą. Poznaniacy, ze względu na prace remontowe, mało trenowali na własnym torze, jednak ostatnie zwycięstwo na pewno poprawiło nastroje w zespole.
Teraz gospodarze chcą iść za ciosem i wywalczyć kolejne punkty, będąc typowanymi na faworytów tego spotkania. Ich siła opiera się przede wszystkim na świetnej formie lidera – Ryana Douglasa. By ta maszyna działała sprawnie, swoje punkty muszą jednak dołożyć także Bartosz Smektała, Dimitri Berge czy doskonale znany w Łodzi Iversen.
Utrzymać formę
Gdy patrzymy w statystyki zawodników po trzech kolejkach, w pierwszej piątce ligi znajdziemy dwóch żużlowców, których zobaczymy dziś na torze. Na drugim miejscu jest lider gospodarzy, Ryan Douglas (średnia biegowa 2,611), a na czwartym młody i dynamiczny „Orzeł” – Villads Nagel (średnia 2,333).
— Poznań to trudny teren: nowy tor, nowa nawierzchnia i mocno pochylone łuki. Mieliśmy okazję podglądać, jak to wygląda. Myślę, że powinniśmy powalczyć o dobry wynik. Planujemy jedną zmianę w składzie, ale zobaczymy jeszcze, jak to się rozstrzygnie — mówił trener Maciej Jąder podczas środowej konferencji. O tych łukach mówią też gospodarze. —Te trzy treningi przed meczem z Rzeszowem dały nam dużo, ale jednocześnie wciąż zdajemy sobie sprawę, że ten tor się zmienia. Najbardziej czuć różnicę na łukach, są one nieco inaczej wyprofilowane, co powinno otworzyć więcej ścieżek — przyznał Bartosz Smektała w rozmowie z Przeglądem Sportowym
Wspomnianą zmianą jest pojawienie się w formacji juniorskiej Seweryna Orgackiego, dla którego byłby to ligowy debiut w tym sezonie. Decyzja zapadła jednak przed rundą DMPJ w Łodzi, która mogła wpłynąć na ostateczne zdanie trenera (Lewandowski zdobył w niej 14 punktów, a Orgacki 8). Orzeł przygotowywał się do dzisiejszego meczu na długich torach, między innymi w Lesznie. W łodzi nikt nie chce „pompować balonika”, jednak udany start sezonu sprawia, że postrzeganie drużyny mocno się zmienia. Zawodnicy od początku deklarowali, że celem jest faza play-off i jak na razie konsekwentnie to realizują. By utrzymać się w czubie tabeli, trzeba jednak wygrywać takie spotkania jak to dzisiejsze. Nie chcemy zapeszać, ale Poznań jest w zasięgu łódzkiej drużyny. Czeka nas pasjonujące popołudnie na Golęcinie. I druzyna Orła tez powinna isć dzisiaj za ciosem.
Składy awizowane
Hunters PSŻ Poznań
9. Dimitri Berge
10. Bartosz Smektała
11. Niels Kristian Iversen
12. Kacper Plundra
13. Ryan Douglas
14. Kamil Witkowski
15. Antoni Mencel
16.
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
1. Marcin Nowak
2. Zach Cook
3. Villads Nagel
4. Szymon Szlauderbach
5. Oliver Berntzon
6. Seweryn Orgacki
7. Kacper Halkiewicz
8.

