15/08/2026
Start News Nie spoczywamy na laurach

Nie spoczywamy na laurach

— Na razie nie chcę pompować balonika, bo ten może pęknąć. My robimy po prostu swoje. Mamy super atmosferę, chłopaki się rozumieją, wszyscy ze sobą rozmawiamy, więc oby tak dalej — mówił trener Maciej Jąder podczas konferencji prasowej.
 Nie spoczywamy na laurach

Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orła Łódź:

Nie spoczywamy na laurach. Cały czas pracujemy i idziemy do przodu. W poniedziałek trenowaliśmy w Lesznie. Dzisiaj seniorzy oraz obcokrajowcy również będą tam trenować na długim torze, który jest zbliżony do tego poznańskiego. Młodzieżowcy mają dziś okazję wystąpić u nas, w Łodzi, podczas zawodów DMPJ. Na jutro mamy przewidziany trening dla reszty drużyny, także tutaj, na własnym torze.

Poznań to trudny teren – nowy tor, nowa nawierzchnia i mocno pochylone łuki. Wczoraj mieliśmy okazję podglądać, jak to wygląda. Myślę, że powinniśmy powalczyć o dobry wynik. Planujemy jedną zmianę w składzie, ale na razie jeszcze zobaczymy, jak to się rozstrzygnie.

 

Czy młodzi zawodnicy będą spisywać się coraz lepiej? Czy dzisiejsze zawody DMPJ mają im pomóc w odpowiednim „rozjeżdżeniu się”?

Maciej Jąder: Tak, dokładnie taki jest cel tych zawodów – jak najwięcej jazdy. Będą mieli tutaj godnych przeciwników, choćby juniorów z ekstraligowej Częstochowy. Ostatnio chłopaki wypadli całkiem nieźle, muszę ich za to pochwalić. Robimy coraz większy progres.

 

Jak wygląda odzew środowiska? Czy rywale są zaskoczeni, że zespół skazywany na porażki zaczyna się tak konkretnie odgryzać?

Maciej Jąder:  Na razie nie chcę pompować balonika, bo on może łatwo pęknąć. My robimy po prostu swoje. Mamy super atmosferę, zawodnicy świetnie się rozumieją, wszyscy ze sobą rozmawiamy. Oby tak dalej.

 

Seweryn Orgacki, zawodnik H. Skrzydlewska Orła Łódź:

Wciąż czekam na szansę startu w lidze, ale zawody młodzieżowe są dla mnie równie ważne i w każdych chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Tydzień temu też startowaliśmy razem i uważam, że nie wyglądam źle na tle zawodników z Ekstraligi. Zobaczymy, co uda się pokazać na domowym torze.

 

Jak podchodzisz do rywalizacji z kolegami z formacji młodzieżowej – jest zacięta czy raczej koleżeńska?

Seweryn Orgacki: Rywalizujemy między sobą, ale wszystko odbywa się w bezpieczny i kontrolowany sposób. Liczę na to, że wystartuję w Poznaniu, ale o to trzeba już pytać trenera”.

 

Krzysztof Lewandowski, zawodnik H. Skrzydlewska Orła Łódź:

Jak na razie swoje starty oceniam dość średnio. Wyniki są poniżej oczekiwań moich oraz trenera. Nie wszystko poszło po mojej myśli, ale ciężko pracuję. Spędzamy dużo czasu z mechanikami, trenerem i resztą drużyny, aby wszystko wróciło na właściwe tory. Sam pracuję też z psychologiem, żeby na torze było tak, jak być powinno. DMPJ, jak każde zawody, są lepsze niż trening – to zawsze okazja, by pościgać się w czwórkę spod taśmy w nieco innych warunkach. To fajna okazja, żeby się rozjeździć”.

 

Czy seniorzy pomagają młodszym zawodnikom?

Krzysztof Lewandowski: Bardzo pomagają. Był taki trening, po którym został ze mną Marcin Nowak. Jeździł ze mną i sprawdzał moje motocykle przez prawie godzinę, więc to wsparcie jest ogromne. Mogę też liczyć na pomoc Olivera Berntzona czy Szymona Szlauderbacha. Ta drużyna jest bardzo pomocna, atmosfera jest super i obyśmy dociągnęli to do końca. Mam nadzieję, że w finałowej części sezonu powalczymy w play-offach.

 

Wszyscy czekają na więcej punktów młodzieżowców. W meczu z Rybnikiem było ich sześć, trener zapowiada, że będzie ich nawet dwanaście. Kiedy to nastąpi?

Krzysztof Lewandowski: Czas pokaże. Myślę, że nie ma co składać obietnic, bo to tylko narzucanie sobie dodatkowej presji. Zawsze zostawiamy na torze sto procent i walczymy o punkty najlepiej, jak potrafimy. Nie ma znaczenia, czy to DMPJ, trening czy liga – wszędzie trzeba dawać z siebie wszystko.

Wstecz