12/08/2026
Start News Baliśmy się tego meczu

Baliśmy się tego meczu

— Pewnie nikt nie spodziewał się takiego początku sezonu. Tym bardziej że mamy zawodników po bardzo poważnych kontuzjach i nikt nie wiedział, jak to wszystko wyjdzie — mówił trener Maciej Jąder na pomeczowej konferencji.
Baliśmy się tego meczu

Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orła Łódź:

„Bardzo się cieszę, że nasze dwa dni ciężkiej pracy i treningów dały dzisiaj efekt. W ostatnim czasie pracowaliśmy głównie nad startami – korzystaliśmy z telemetrii i skupiliśmy się na tym elemencie. Troszeczkę inaczej przygotowaliśmy tor. Wiem, że goście na pewno się tego nie spodziewali, ale taka była nasza taktyka. Próbujemy różnych rozwiązań.

Najbardziej cieszę się z tego, że nasi juniorzy zaczęli punktować. Co prawda ten pierwszy, nieszczęsny bieg juniorski nie skończył się tak, jak powinien, ale jest iskierka nadziei. Mamy jeszcze Seweryna Orgackiego, który cały czas czeka na swoją szansę, więc zobaczymy, co przyniosą kolejne mecze. Chciałbym też podziękować Marcinowi Nowakowi, bo poświęcił dużo czasu młodzieżowcom. Jeździł na ich motocyklach, pomagał wszystko dopasować. Każdy dołożył swoją cegiełkę do tego wyniku”.

 

O Villadsie Nagelu:

„Ja tak naprawdę wolałbym, żeby wygrywał start i jechał do przodu, niż żebym musiał się później martwić, czy nie dojdzie do jakiegoś upadku albo dotknięcia koła rywala. Wiem, że jego jazda wygląda efektownie dla kibiców, ale mi serce bije wtedy znacznie mocniej. Cieszę się jednak z jego postawy, bo to zawodnik, który ma przed sobą wielką przyszłość”.

 

O świetnym początku sezonu Orła:

„Pewnie nikt nie spodziewał się takiego wejścia w sezon. Tym bardziej że mamy w składzie zawodników po bardzo poważnych kontuzjach i nikt nie wiedział, jak to wszystko ostatecznie wyjdzie. Mamy jednak przede wszystkim fajną atmosferę, a ja wiem, że gdy w parkingu jest chemia, to od razu pojawia się też wynik”.

 

O występie Olivera Berntzona:

„Oliver robił swoje punkty. Delikatnie brakowało mu szybkości na wyjściach z łuku, natomiast tej nieszczęsnej decyzji sędziego w ogóle nie zrozumiałem. Nie chcę oficjalnie komentować pracy arbitra, ale po raz kolejny... cóż, chyba nie mnie to oceniać”.

 

O emocjach:

Baliśmy się tego meczu, bo teraz wszystko fajnie wyszło i każdy jest zadowolony, ale ja przed tym meczem, przyznam się, nie spałem. Wiedziałem, że Kuba Jamróg zna ten tor, Patryk Wojdyło będzie chciał się pokazać po zeszłorocznych naszych perypetiach tutaj. Całe szczęście nie pokazali za dużo.

Wstecz