11/05/2026
REKLAMA
Start News Konferencja prasowa przed meczem z Rybnikiem

Konferencja prasowa przed meczem z Rybnikiem

Naszą główną bolączką z zeszłego tygodnia były starty. Będziemy robić wszystko, aby poprawić ten element - mówił Maciej Jąder.
Konferencja prasowa przed meczem z Rybnikiem

Witold Skrzydlewski, prezes H. Skrzydlewska Orzeł Łódź:

Jestem wdzięczny panu dyrektorowi Piotrowi Polakowi, że kolejny rok z rzędu nam pomagają i z roku na rok coraz bardziej wspierają klub. Z tego, co wiem, pan dyrektor jest także fanem sportu żużlowego, więc łatwiej było go przekonać, żeby pomógł nam jeszcze mocniej. Myślę, że kibice sportu żużlowego, i nie tylko tego sportu, powinni jak najwięcej kupować kuponów i grać. Im większe będą wpływy i wygrane, tym więcej środków będzie można przeznaczyć na wsparcie sportu.

Jeśli sprzedaż będzie mniejsza, może wprowadzimy jakiś ciekawy pomysł. To na razie spontaniczna idea, ale może osoby, które przyjdą z kuponem, będą mogły kupić tańszy bilet. Zobaczymy, może coś takiego uda się wprowadzić, żeby było jeszcze ciekawiej.

 

Piotr Polak, dyrektor łódzkiego oddziału Totalizatora Sportowego:

Bardzo cieszymy się jako Totalizator Sportowy, że możemy wspierać łódzki sport i klub Orzeł Łódź. Już od wielu lat rzeczywiście pomagamy. W tym roku zwiększamy nasze zaangażowanie. Widzimy duży potencjał w społeczności skupionej wokół klubu, co może przyczynić się do rozpoznawalności marki Lotto, bo na tym nam najbardziej zależy. Przy okazji możemy być partnerem takiego klubu jak Orzeł Łódź, który ma duże tradycje. Liczymy na to, że będzie wiele sukcesów i że wspólnie będziemy mogli świętować realizację celów, których oczekuje prezes w tym roku. Nasze zaangażowanie jest większe niż w poprzednim roku. Zależy nam przede wszystkim na społeczności, która jest wokół tego klubu. Patrzymy na tę współpracę długofalowo. Chcielibyśmy, aby trwała dłużej niż rok i aby z każdym kolejnym rokiem nasze zaangażowanie rosło. Liczymy również na to, że kibice będą licznie przychodzić na stadion i go zapełniać, bo ten stadion naprawdę na to zasługuje. Ten klub zasługuje na silną pozycję, a miasto zasługuje na to, aby było tutaj mocne środowisko żużlowe. Najważniejsze jest to, aby zapełnić stadion. Mam nadzieję, że przyczynimy się do tego, że marka Lotto będzie mocno wspierać klub.

 

Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orzeł Łódź:

Przed nami kolejne ligowe spotkanie. W najbliższą niedzielę przyjeżdża do nas drużyna z Rybnika. To bardzo silny zespół. Dzisiaj mamy zaplanowany trening na godzinę 13:00. Będzie obecna cała drużyna. Będziemy korzystać również z telemetrii, aby poprawić to, co wymaga poprawy. Naszą główną bolączką z zeszłego tygodnia były starty. Będziemy robić wszystko, aby poprawić ten element, żeby od początku wszystko układało się po naszej myśli, abyśmy nie musieli gonić wyniku, tylko zaczęli spotkanie z wysokiego C. Oprócz tego mamy zaplanowany specjalny trening dla naszych młodzieżowców, którym musimy trochę pomóc, bo na razie nie idzie to tak, jak byśmy chcieli. Wczoraj pojawiła się jednak mała iskierka nadziei. Nasz Kacper Halkiewicz pokazał się z bardzo dobrej strony w Srebrnym Kasku, zdobywając 12 punktów. Myślę, że to bardzo dobry sygnał na początek. Potrzebujemy jeszcze drugiego młodzieżowca. Mam nadzieję, że dzisiejszy plan treningowy przyniesie efekty.

 

Pogoda nam sprzyja. Nie ma już przymrozków w nocy, więc tor będzie naszym sprzymierzeńcem. Tak jak wcześniej wspomniałem, głównie chodzi o starty. Wiadomo, że drużyna przeciwna szybciej potrafi dopasować się do tego, co widzi na torze, natomiast my sugerujemy się tym, co było na treningu. Jeżeli jednak warunki pogodowe są stabilne, łatwiej przygotować wszystko tak, jak chcemy. Myślę, że krok po kroku będzie coraz lepiej.

 

Witold Skrzydlewski, prezes H. Skrzydlewska Orzeł Łódź o procedurze odwoławczej po meczu z Piłą:

Nie chcemy wychodzić przed szereg. Toczy się procedura. Uważamy, że wszystko odbyło się tak, jak powinno. Nasz junior, który się przewrócił, nie symulował. Spójrzmy na to zdroworozsądkowo – zawodnik jedzie z przodu, ma przewagę kilkudziesięciu metrów i nagle przewraca się specjalnie po to, żeby bieg został powtórzony? To jest niemożliwe. Uważam również, że to karygodny przepis, który zmusza zawodnika do natychmiastowego wstawania i schodzenia z toru. Po wypadku działa adrenalina, zawodnik może nie być świadomy swojego stanu. Według mnie za każdym razem powinien podejść lekarz i stwierdzić, czy zawodnik może wstać. W żużlu jest już wystarczająco dużo osób z trwałymi urazami i nie potrzeba kolejnych. Wydaje mi się, że w piłce nożnej nie zdarza się, aby po błędzie sędziego odbierano drużynie punkty. Zobaczymy, jak to się zakończy. Na pewno będziemy wykorzystywać wszystkie możliwe procedury odwoławcze. Czy nam się uda? Szczerze mówiąc, daję nam może 10 procent szans. Decyzje zapadają różnie. Natomiast nie będziemy więcej wypowiadać się na ten temat, dopóki nie dostaniemy oficjalnych dokumentów z decyzją.

Wstecz