12/08/2026
Start News Czas na jazdę!

Czas na jazdę!

Liga wreszcie rusza. Dzisiaj o 16:30 w Rzeszowie Orzeł rozpoczyna zmagania w sezonie 2026.
RZELOD

Dwa lata temu Orzeł również zaczynał sezon w Rzeszowie. Był to pierwszy mecz ligowy, w którym drużynę poprowadził trener Maciej Jąder. Wspomnień zbyt dobrych nie ma, bo skończyło się wysoką przegraną 54:36. Jednym z „katów” łodzian okazał się wtedy ten, na którego dziś bardzo liczymy – powracający do łódzkiego zespołu Marcin Nowak. My mamy z tamtym spotkaniem osobiste wspomnienia, ponieważ to właśnie wtedy oficjalnie ruszyliśmy z naszym portalem i był to pierwszy mecz, który dla Was opisywaliśmy.

 

Dobrze zacząć

Początek sezonu to zawsze wielka niewiadoma. Można robić sto analiz na papierze, ale dopiero gdy zawodnicy staną pod taśmą, okaże się, kto w jakim miejscu jest pod względem przygotowań, sprzętu czy mentalu. Jednak patrząc chłodno na przedsezonowe wydarzenia, Orzeł wcale nie stoi na straconej pozycji.

Jeśli śledzicie typowania ekspertów, wiecie, że to Rzeszów jest stawiany w roli faworyta. Może jednak łódzkiej ekipie uda się sprawić kibicom świąteczny prezent? W Rzeszowie mają swoje problemy i sporo organizacyjnego zamieszania. Wczoraj, podczas prezentacji kevlaru rzeszowskiej drużyny, okazało się, że stracili sponsora tytularnego i na razie pojadą pod historyczną nazwą ZKS Stal.

 

Rewolucja kontra rewolucja

Obie ekipy w przerwie zimowej totalnie wymieniły swoje składy, więc odwoływanie się do przeszłości i szukanie porównań nie ma większego sensu. Tak jak Nowak przeniósł się z Rzeszowa do Łodzi, tak w przeciwnym kierunku po ostatnim sezonie powędrował Andreas Lyager. Na wiedzę i doświadczenie Nowaka mocno liczy trener Jąder, który mówił na konferencji:„W pierwszym meczu w Rzeszowie Marcin Nowak będzie jeździł «u siebie», więc liczę, że mocno pomoże drużynie, szczególnie jeśli chodzi o szybkie dopasowanie przełożeń do toru. Myślę, że będzie dobrze”.

Optymizm w łódzkiej ekipie zbudowany jest trzema wygranymi sparingami. Gospodarze natomiast nie odjechali u siebie żadnego meczu kontrolnego, a ze sprawdzianu w Pile wrócili z minimalną porażką. W Rzeszowie bardzo liczą na liderów, którzy przyszli z Ekstraligi: Rasmusa Jensena (Zielona Góra) i Oskara Fajfera (Gorzów Wlkp.). Swój plan przygotuje też Krzysztof Kasprzak, który początkowo objął funkcję dyrektora sportowego, a teraz jest przedstawiany jako menedżer zarządzający zespołem. Przez ostatni sezon czarował on wiedzą i analizami widzów w Canal+. Jak widać, zrobiły one wrażenie także na rzeszowskich działaczach. To dla niego duże wyzwanie, ale i ryzyko – nie wiadomo, jak te wszystkie elementy po rewolucji będą w Rzeszowie funkcjonować.

 

Mocne atuty

Zawodnicy Orła mocno podkreślali, że w zespole panuje bardzo dobra atmosfera. Dodatkowo, mimo wczesnej fazy sezonu, czują się mocni sprzętowo i nie obawiają się inauguracji na wyjeździe.

— Myślę, że pierwszy mecz na wyjeździe to dla nas dobra sytuacja, ponieważ po zimie w wielu klubach pojawiają się problemy z optymalnym przygotowaniem nawierzchni. To może być nasz handicap, bo gospodarze również mogą być jeszcze nieco „pogubieni” na własnym torze — mówił Marcin Nowak.

Atutem łódzkiego zespołu ma być także młodość. Przede wszystkim Villads Nagel, który błyszczał w tamtym sezonie w Pile, a tydzień temu w IMME dał sobie radę z Artiomem Łagutą. Także nowa formacja juniorska – Halkiewicz z Lewandowskim – ma regularnie dowozić punkty. Jak to wszystko zafunkcjonuje? Okaże się już dziś późnym popołudniem. Do Rzeszowa wybrała się liczna grupa łódzkich fanów. Niech kibice będą dziś kolejnym mocnym atutem Orła!

 

Awizowane składy:

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź

1. Marcin Nowak

2. Zach Cook

3. Villads Nagel

4. Szymon Szlauderbach

5. Oliver Berntzon

6. Krzysztof Lewandowski

7. Kacper Halkiewicz

8.

 

ZKS Stal Rzeszów

9. Anders Rowe

10. Mateusz Szczepaniak

11. Oskar Fajfer

12. Andreas Lyager

13. Rasmus Jensen

14. Franciszek Majewski

15. Maksym Borowiak

16. 

Wstecz