Orzeł podtrzymuje dobrą sparingową passę
Spotkanie od początku układało się pod dyktando gospodarzy. Już w pierwszym biegu Marcin Nowak błyskawicznie wyskoczył ze startu i nie oddał prowadzenia do mety, a Szymon Szlauderbach dołożył dwa „oczka”, choć do końca musiał odpierać ataki rywala. Chwilę później juniorzy Orła przypieczętowali udany początek – Krzysztof Lewandowski i Kacper Halkiewicz pewnie przywieźli podwójne zwycięstwo, błyskawicznie budując przewagę.
Goście próbowali odpowiadać, ale nawet gdy udawało im się dobrze wyjść spod taśmy, łodzianie okazywali się szybsi na dystansie. W trzecim wyścigu świetnie zaprezentował się Oliver Berntzon, który minął rywali i pewnie sięgnął po trzy punkty, nie pozwalając Wybrzeżu na odrobienie strat.
Czwarty bieg przyniósł prawdziwy pech drużynie z Gdańska. Villads Nagel odjechał stawce, a za jego plecami działo się naprawdę dużo – Miłosz Wysocki ambitnie walczył o drugą pozycję, jednak zakończył bieg upadkiem. Dodatkowo defekt zanotował Eryk Kamiński, co tylko pogłębiło problemy przyjezdnych.
Choć w kolejnych fazach zawodów zdarzały się pojedyncze przebłyski – jak wygrana Wysockiego czy bardzo dobra jazda Jacoba Thorssella – Orzeł miał wszystko pod kontrolą. Berntzon imponował prędkością, a Nowak i Nagel regularnie dowozili kolejne „trójki”. Gospodarze byli szybsi zarówno na starcie, jak i na trasie, co przekładało się na seryjne wygrane w stosunku 5:1.
W drugiej części zawodów goście starali się nawiązać walkę. Thorssell potrafił wygrać bieg po skutecznym ataku na pierwszym łuku, a Tim Sørensen przez moment kontrolował jeden z wyścigów. Brakowało im jednak powtarzalności – pojedyncze udane starty nie były w stanie odwrócić losów spotkania. Dodatkowo Wybrzeże traciło punkty przez defekty i nieukończone wyścigi.
Przed biegami nominowanymi Orzeł prowadził już 53:24. Do 14. wyścigu desygnowani zostali Zach Cook i Seweryn Orgacki. Australijczyk, ku uciesze lokalnych kibiców, wyprzedził Eryka Kamińskiego, który początkowo objął prowadzenie. Cook wygrał pierwszy z biegów nominowanych, natomiast Orgacki dojechał do mety na ostatniej pozycji.
W ostatniej odsłonie dnia pod taśmą stanęło trzech zawodników: Szymon Szlauderbach, Krzysztof Lewandowski oraz Tim Sørensen. To właśnie przedstawiciel gości najlepiej spisał się na starcie, lecz na wyjściu z pierwszego łuku minął go Szlauderbach.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 60:29 dla H. Skrzydlewska Orła Łódź.



