12/08/2026
Start News Orzeł podtrzymuje dobrą sparingową passę

Orzeł podtrzymuje dobrą sparingową passę

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wysoko pokonał Wybrzeże Gdańsk, wygrywając różnicą ponad 30 punktów.
Orzeł podtrzymuje dobrą sparingową passę

Spotkanie od początku układało się pod dyktando gospodarzy. Już w pierwszym biegu Marcin Nowak błyskawicznie wyskoczył ze startu i nie oddał prowadzenia do mety, a Szymon Szlauderbach dołożył dwa „oczka”, choć do końca musiał odpierać ataki rywala. Chwilę później juniorzy Orła przypieczętowali udany początek – Krzysztof Lewandowski i Kacper Halkiewicz pewnie przywieźli podwójne zwycięstwo, błyskawicznie budując przewagę.

Goście próbowali odpowiadać, ale nawet gdy udawało im się dobrze wyjść spod taśmy, łodzianie okazywali się szybsi na dystansie. W trzecim wyścigu świetnie zaprezentował się Oliver Berntzon, który minął rywali i pewnie sięgnął po trzy punkty, nie pozwalając Wybrzeżu na odrobienie strat.

Czwarty bieg przyniósł prawdziwy pech drużynie z Gdańska. Villads Nagel odjechał stawce, a za jego plecami działo się naprawdę dużo – Miłosz Wysocki ambitnie walczył o drugą pozycję, jednak zakończył bieg upadkiem. Dodatkowo defekt zanotował Eryk Kamiński, co tylko pogłębiło problemy przyjezdnych.

Choć w kolejnych fazach zawodów zdarzały się pojedyncze przebłyski – jak wygrana Wysockiego czy bardzo dobra jazda Jacoba Thorssella – Orzeł miał wszystko pod kontrolą. Berntzon imponował prędkością, a Nowak i Nagel regularnie dowozili kolejne „trójki”. Gospodarze byli szybsi zarówno na starcie, jak i na trasie, co przekładało się na seryjne wygrane w stosunku 5:1.

W drugiej części zawodów goście starali się nawiązać walkę. Thorssell potrafił wygrać bieg po skutecznym ataku na pierwszym łuku, a Tim Sørensen przez moment kontrolował jeden z wyścigów. Brakowało im jednak powtarzalności – pojedyncze udane starty nie były w stanie odwrócić losów spotkania. Dodatkowo Wybrzeże traciło punkty przez defekty i nieukończone wyścigi.

Przed biegami nominowanymi Orzeł prowadził już 53:24. Do 14. wyścigu desygnowani zostali Zach Cook i Seweryn Orgacki. Australijczyk, ku uciesze lokalnych kibiców, wyprzedził Eryka Kamińskiego, który początkowo objął prowadzenie. Cook wygrał pierwszy z biegów nominowanych, natomiast Orgacki dojechał do mety na ostatniej pozycji.

W ostatniej odsłonie dnia pod taśmą stanęło trzech zawodników: Szymon Szlauderbach, Krzysztof Lewandowski oraz Tim Sørensen. To właśnie przedstawiciel gości najlepiej spisał się na starcie, lecz na wyjściu z pierwszego łuku minął go Szlauderbach.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 60:29 dla H. Skrzydlewska Orła Łódź.

Orzeł podtrzymuje dobrą sparingową passę
Orzeł podtrzymuje dobrą sparingową passę
Wstecz