Nowy sponsor i nowy kevlar
Witold Skrzydlewski, prezes H. Skrzydlewska Orła Łódź:
– Chciałbym Państwa powitać na dzisiejszym spotkaniu w kinie. Nie wiem, czy puszczą nam jakiś film, czy nie, ale skoro jesteśmy w kinie, to coś powinno się na tym ekranie pojawić. Bardzo się cieszę, że znaleźli Państwo czas w tak wczesnych godzinach. Najważniejsze, że mamy wreszcie piękną pogodę i nie ma już zimy. Możemy przygotowywać tor, bo jakby nie było, niewiele czasu zostało do rozpoczęcia sezonu i stadion musi być gotowy. Dobrze byłoby, żeby nasi zawodnicy mogli już wyjechać i trochę pojeździć, chociaż pierwszy łuk jest jeszcze zamarznięty głęboko w ziemi. Pan „Szaza” pracuje nad tym, żeby tor był gotowy – drapie, bronuje, kopie, żeby wszystko ruszyło. Zobaczymy, czy się uda. Jeżeli nie, to zawsze możemy go skremować – wtedy będzie miał ciepło. Tak że musi się chłop wziąć do roboty, bo nie po to ściągaliśmy go z powrotem z Wrocławia, żeby nam tutaj zawalił sprawę. Myślę, że wszystko będzie w porządku. Mamy sprzęt, a niedługo pochwalimy się jeszcze jedną nowością, którą pozyskaliśmy dzięki naszemu sponsorowi. Nie będę o tym dzisiaj mówił, bo nie wypada za wcześnie zdradzać wszystkich kart. Trzeba dozować dobre wiadomości. Jeszcze raz dziękuję, że znaleźli Państwo czas, żeby tu dzisiaj przyjść.
Jan Konikiewicz, dyrektor zarządzający H. Skrzydlewska Orła Łódź:
– Kiedy rok temu zakładaliśmy Orzeł Business Club, zastanawialiśmy się, w jaki sposób badać, czy idziemy w dobrym kierunku. Wróciliśmy do analizy wartości ekwiwalentu sponsoringowego. Specjalny raport przygotowany przez firmę Pentagon Research wyliczył wartość ekspozycji reklamowej sponsorów naszego klubu na poziomie 37 milionów złotych. To wynik zdecydowanie wyższy niż w poprzednich latach i dowód na to, że wartość klubu, dyscypliny oraz łódzkiego żużla rośnie. Jest to także duży kredyt zaufania dla naszego działu marketingu, który robi wszystko, aby rozwijać współpracę ze sponsorami i partnerami. Cieszymy się, że zdecydowana większość sponsorów z poprzedniego sezonu została z nami. Zachęcamy też do tego, aby zapraszać nowych partnerów i wspólnie rozwijać łódzki żużel.
Podczas konferencji Jan Konikiewicz poinformował, że klub w sezonie 2026 wystartuje pod nazwą H. Skrzydlewska Orzeł Łódź.
Witold Skrzydlewski, prezes H. Skrzydlewska Orła Łódź:
– My jako rodzina łaski nie robimy, że pomagamy w kolejnym sezonie. Jesteśmy łodzianami z krwi i kości i uważamy, że łodzianom należy się z naszej strony wsparcie. Ale bez całej grupy sponsorów, którzy są z nami z roku na rok, nie byłoby szans. Ten żużel kosztuje coraz więcej. Zawodnicy zarabiają coraz więcej, a koszty utrzymania rosną. Dlatego z tego miejsca bardzo dziękuję każdemu sponsorowi i każdej osobie, która pomaga klubowi.
Zbigniew Piątek, przedstawiciel firmy Beckhoff (nowy sponsor Orła Łódź):
– Witam Państwa, bardzo miło mi gościć w tak zacnym gronie. Moja i firmy Beckhoff przygoda z żużlem zaczęła się w 2019 roku, więc stosunkowo niedawno, ale jest to relacja bardzo intensywna. Można powiedzieć, że to pewnego rodzaju zafascynowanie i ogromne zaangażowanie. Czy przekłada się to na zyski marketingowe? Na pewno – gdyby tak nie było, nie robilibyśmy tego. Przez lata współpracowaliśmy ze Spartą Wrocław, czyli klubem o jednym z największych budżetów, do którego dokładaliśmy swoją cegiełkę i dalej będziemy to robić. Jednak zrobiło się trochę przestrzeni ze względu na to, że szkolenie młodzieży, którą wspieraliśmy, nie odbywa się już w takiej formule Ekstraligi U24, jaka była do tej pory. Zostało to zmienione na turnieje, co nie do końca nam odpowiada. W związku z tym część środków mogliśmy przeznaczyć na to, aby wejść do Metalkas 2. Ekstraligi i zacząć tutaj swoją aktywność, sprawiając, że ta liga będzie coraz silniejsza.
Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orła Łódź:
– Pracujemy nad torem, żeby jak najszybciej wyjechać. Wstępnie mamy zaplanowany pierwszy trening na poniedziałek. Od poniedziałku wszyscy zawodnicy mają się tutaj pojawić. Mamy bardzo napięty grafik – treningi planujemy na każdy dzień. W piątek czeka nas odbiór toru, a po nim, w niedzielę, mamy zaplanowany nasz pierwszy sparing. Przyjeżdża do nas bardzo mocna drużyna z Leszna w pełnym składzie. Na samym początku mierzymy się więc z twardymi przeciwnikami. Następnie mamy zaplanowane jeszcze dwa sparingi: z drużynami z Gniezna i Gdańska. Wszystko idzie zgodnie z naszym harmonogramem przygotowań. Mam nadzieję, że zawodnicy będą mieli czas, żeby pokazać się z dobrej strony i przetestować nowe silniki.
Podczas konferencji ogłoszono , że kapitanem drużyny Orła został Oliver Berntzon. Nie zabrakło także oficjalnej prezentacji nowego kevlaru na sezon 2026.



