Konferencja prasowa H. Skrzydlewska Orła Łódź
Dziennikarz: Jak wygląda obecna sytuacja i przygotowania?
Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orła Łódź: Mamy okres zimowy przepracowany. Ciężko pracowaliśmy na siłowni, basenie, w terenie. Przed nami też treningi. Od jutra zaczynamy zgrupowanie w Lesznie na torze crossowym. Od dzisiaj zaczęliśmy pracę na torze. Pogoda sprzyja, także wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. Jesteśmy w stałym kontakcie tutaj z MAKiSem, który też od jutra wchodzi tutaj z bandami dmuchanymi. Zaczyna się montaż band dmuchanych. W następnym etapie od poniedziałku będzie wymiana kickboardów na prostej, bo nadają się niestety do wymiany. MAKiS też nam zakupił tutaj nowe słupki do maszyny startowej, nowe zegary, także jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy. W przyszłym tygodniu planujemy, jeżeli te kickboardy zostaną zrobione, wszystko pójdzie zgodnie z planem, pogoda też nam pozwoli, będziemy starać się jak najszybciej zacząć nasze treningi.
Dziennikarz: Na czym teraz polegają prace na torze?
Maciej Jąder: Na razie staramy się go osuszyć. Jeszcze jeden łuk tutaj po starcie za mną z tyłu jest zamarznięty, także prace na dzień dzisiejszy polegają na tym, że bronujemy ten tor, napowietrzamy go, żeby jak najszybciej wysychał.
Dziennikarz: Jak wyglądają przygotowania sprzętowe zawodników? Czy są gotowi do rozpoczęcia treningów i ligi?
Maciej Jąder: Tak, wszyscy zawodnicy są już gotowi, silniki są odebrane od tunerów, każdy ma po trzy motocykle w gotowości. Codziennie dzwonią, pytają się, kiedy wyjeżdżamy na tor, ale wszystko według planu. Jestem zadowolony z ich zaangażowania, z tego jak ciężko pracowali przez całą zimę, także myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Dziennikarz: Czemu ma służyć zgrupowanie w Lesznie?
Maciej Jąder: Przede wszystkim jest tam tor crossowy. To ma służyć temu, żeby zawodnicy przed tym, jak wyjadą na tor, mieli kontakt z motocyklem. Motocykl crossowy też daje dużo na kondycję, także to jest takie coś innego, żeby właśnie jak najwięcej jeździć po dziurawym torze, sprawdzić, jak to wszystko wygląda.
Dziennikarz: Jak będą wyglądały pierwsze treningi na torze?
Maciej Jąder: Każdy ma jednostki napędowe nowe zakupione, także najpierw będzie spokojnie, każdy będzie testował, próbował coś zmienić. Przyjedzie do nas drużyna z Lublina, będzie razem z nami trenować, a też chcemy coś sprawdzić, jak wyglądamy w porównaniu z Ekstraligą, żeby po prostu widzieć, w jakim punkcie jesteśmy, co jeszcze można poprawić.
Dziennikarz: Odnoszę wrażenie, że nie możesz się doczekać wyjazdu na tor. Czy tak jest? I jak wyglądały Twoje przygotowania?
Szymon Szlauderbach, zawodnik: Tak, zgadza się. Widzimy od kilku dni, mamy piękne słońce, wiosna wróciła w końcu. Zima była bardzo mroźna w tym roku, więc na pewno już z utęsknieniem czekamy na wyjazd na tor. Też jestem głodny jazdy, bo w zeszłym sezonie za dużo nie pojeździłem, nie miałem za dużo zawodów i ta zima bardziej się dłużyła. Ale tak jak tutaj wszyscy wiemy, czasem warto chwilkę poczekać. Myślę, że już coraz bliżej i niedługo będziemy tutaj kręcić pierwsze kółka.
Przygotowania minęły bardzo dobrze, każdego dnia miałem trening. Cała zima była zaplanowana pod wzmocnienie mojego ciała i też zrobienie odpowiedniej formy. Myślę, że wszystko przebiegło tak jak powinno. No i teraz najważniejsza część – jazda na motocyklu, więc na pewno z radością czekamy na ten dzień.
Dziennikarz: Czy to najbliższe zgrupowanie może być dla Ciebie szczególnie ważne, biorąc pod uwagę, że w poprzednim sezonie było mniej jazdy?
Szymon Szlauderbach: No tak, w marcu czeka nas dużo treningów, dużo sparingów, też już może jakichś zawodów indywidualnych, czy to w Polsce, czy za granicą. Kwiecień to samo, więc na pewno tej jazdy będzie dużo, ale to jest potrzebne, bo wiadomo, każdy z nas chce wejść odpowiednio w sezon, sprawdzić ten sprzęt, który jest po serwisach, czy też sprzęt, który został kupiony nowy i jeszcze go nie znamy. Będzie tych kółek trzeba jak najwięcej pokręcić, ale też fajnie, że tutaj te prace zaczęły się tak szybko i ten nasz łódzki tor będzie dosyć szybko czynny, więc uważam, że najważniejsze to są treningi w Łodzi, bo tutaj będziemy najwięcej czasu spędzać, żeby na tym torze jak najwięcej kółek pokręcić. Cieszę się, że aura sprzyja, bo też po takiej mroźnej zimie to jest czasami różnie, ale zapowiadają dobrą pogodę, ten tor się suszy i niedługo wyjedziemy.
Dziennikarz: Czy rozmawialiście z trenerem na temat toru i tego, jak ma wyglądać w tym sezonie?
Szymon Szlauderbach: Mieliśmy zgrupowanie całej drużyny, nie tak dawno. Był to czas na trening, ale też na rozmowy i wspólnie z całym zespołem, siedząc przy stole na kolacji czy też na śniadaniu, dyskutowaliśmy na wiele tematów. Mamy pewien plan, każdy z zawodników oczywiście też będzie musiał się dostosować, ale na pewno ten tor będzie przygotowywany tak, jak naszym zawodnikom to pasuje i żeby był sprzymierzeńcem naszej drużyny. Myślę, że toromistrz, trener i cały zespół staniemy na wysokości zadania i takie warunki będą przygotowane, żeby był dobry tor w Łodzi.



