Fajnie zobaczyć znane twarze
Jakie emocje towarzyszą Ci przy powrocie do Łodzi?
Fajne. Zobaczyłem stare twarze, od razu zrobiło się miło na sercu. Bardzo dobrze wspominam te trzy lata spędzone w Łodzi. Dzisiaj był bardzo przyjemny dzień, a zakończony tym spotkaniem i prezentacją.
Jaka będzie twoja rola w zespole w przyszłym sezonie? Lider drużyny, czy może kapitan?
Ciężko mi jednoznacznie powiedzieć. Przecież w drużynie jest też Olivier Berntzon, który też jest bardzo dobrym zawodnikiem. W zeszłym sezonie miał gorszy okres, kontuzje go nie oszczędzały, ale teraz zaczynamy już patrzeć tylko w przyszłość.
Ciebie zresztą też kontuzje nie oszczędzały pod koniec sezonu. Jak zdrowie?
Już dobrze. Naprawdę jest okej. Większość ćwiczeń mogę wykonywać bez problemu. Zostały jeszcze pewne ograniczenia, ale mamy połowę listopada, więc myślę, że na początku grudnia zapomnę, że cokolwiek mi dolegało.
Twoje plany na nadchodzący sezon?
Co roku stawiam sobie za cel wejście do Indywidualnych Mistrzostw Polski. Być w tej elitarnej szesnastce to coś dużego. W zeszłym roku się nie udało — odpadłem w Challenge’u. Przepisuję więc ten plan na kolejny sezon. A w lidze? Zakręcić się koło średniej biegowej na poziomie dwóch punktów. Gdybym tak zakończył sezon, to naprawdę byłbym zadowolony.

