Strasznie dobra zabawa
W niedzielę odbyła się halloweenowa integracja młodych kibiców. Tego wieczoru najmłodsi byli szkieletami, diabłami, wiedźmami i wieloma innymi strasznymi stworami.
Impreza została zorganizowana przez Lidię Dziabas, założycielkę Speedway Kids. Sama inicjatywa powstała z myślą o integracji młodych kibiców i wdrażaniu ich w aktywne kibicowanie.
Organizatorzy przygotowali wiele atrakcji i konkurencji sprawnościowych. Dzieci zostały podzielone na dwie drużyny: drużynę Chmiela i drużynę Wojdyły. Z konkursów indywidualnych było toczenie opony żużlowej między pachołkami na czas. Dodatkowo odbył się konkurs na najlepszą halloweenową dynię. Wszystkie dynie zostaną przekazane do domu dziecka.
Pierwsze miejsce w dyniowym konkursie zajęło rodzeństwo: Adrian, Hubert, Tosia, Krzysiek i Liza. Drugie miejsce zajęła dynia przygotowana przez Julię.
— Zrobiłam tę dynię, bo chciałam sprawić przyjemność dzieciom z domu dziecka — mówiła Julia, laureatka drugiego miejsca. — Tata pomagał mi ją zrobić. Wpadł na pomysł, by założyć jej takie gogle, by wyglądała jeszcze ładniej.
Nie zabrakło również tańca, w który angażowały się dzieci w każdym wieku i ich rodzice. Została odtańczona grupowa Makarena, Belgijka i pociąg. Reszta repertuaru była na bieżąco konsultowana z dziećmi, bo to o ich dobrą zabawę chodziło.
W zabawie brało udział około dwudziestu dzieci. Podczas krótkich rozmów z nimi jednogłośnie mówiły, że bawią się świetnie.
W trakcie wszystkich atrakcji dzieci otrzymywały od organizatorki różne upominki w ramach nagród za wykonane zadania lub wyróżnienie za zaangażowanie w zabawę.
— Było świetnie, chyba wszyscy dobrze się bawili. Mam nadzieję, że widzimy się na gwiazdce lub Mikołajkach — mówiła Lidia Dziabas, założycielka Speedway Kids.







