Zrobiliśmy swoje zadanie
Maciej Jąder, trener H.Skrzydlewska Orzeł Łódź:
To były najtrudniejsze zawody w tym sezonie, walka o wszystko. Nerwy były ogromne, pewnie większe niż u zawodników. Udało się. Ciśnienie już ze mnie zeszło i jestem bardzo zadowolony, że spełniłem swoją funkcję. Nerwy towarzyszyły mi mniej więcej do połowy zawodów, bo wiedziałem, że rywale mogą jeszcze wykorzystać rezerwy taktyczne i coś próbować. Nasi zawodnicy pojechali na bardzo dobrym poziomie. Cieszę się, że do końca wierzyliśmy w zwycięstwo. Zrobiliśmy swoje zadanie – pierwsza liga została w Łodzi.
Dziś było widać, że Orzeł był drużyną
Nawet Andreas Lyager, który nie zdobył tylu punktów, w jakim stopniu liczyliśmy, cały czas był z zespołem. Każdy ma prawo do słabszego dnia. Jemu również bardzo dziękuję. Wiem, że teraz potrzebuje wsparcia.
Ciężar wyniku wzięli jednak na siebie Matej Zagar, Mikkel Andersen, Patryk Wojdyło. Dodatkowo ważne punkty dołożył junior Seweryn Orgacki w 12. biegu.
Zgadza się. Zawsze, gdy juniorzy dowożą punkty, to dodatkowa motywacja dla całej drużyny. Bardzo się cieszę, choć szkoda, że przyszło to dopiero na koniec sezonu. Lepiej późno niż wcale.
Kibice z pewnością również wychodzą dziś zadowoleni. Żałować można tylko tego, że sezon już się kończy.
To prawda, ale najważniejsze, że się utrzymaliśmy. Teraz zaczynamy pracę i myślimy już o przyszłym sezonie.
Czy są już pierwsi zakontraktowani zawodnicy?
Na ten temat na razie nie chcę się wypowiadać. To kwestia dla naszego dyrektora sportowego. My dziś skończyliśmy sezon i czas na świętowanie.




