12/08/2026
Start News Pojedziemy u siebie z mniejszą presją

Pojedziemy u siebie z mniejszą presją

Robert Chmiel o meczu w Tarnowie i zbliżającym się rewanżu w Łodzi.
Pojedziemy u siebie z mniejszą presją

Jak oceniasz swój występ w Tarnowie?

Początek był średni, wręcz nieudany. Była jedynka i dwójka, bo byłem trochę źle spasowany. Później jednak coś znaleźliśmy i te dwie trójeczki poprawiły mi humor. Potem było zero, bo pierwsze pole też nie pomogło. Ale ogólnie cieszymy się jako drużyna, bo wygraliśmy mecz i teraz w rewanżu u siebie pojedziemy z mniejszą presją.

 

Słyszałam, że tor był dość specyficznie polany. Czy to przeszkadzało w jeździe?

Ten tor jest nam mało znany – jeździliśmy tam tylko raz w tym roku. Teraz trochę się zmienił, był inny niż poprzednio. Ustawienia, które mieliśmy na początku, nie były idealne. Dopiero później coś poprawiliśmy. Ale było widać różnicę – Mateusz Szczepaniak czy Timo Lahti byli dużo szybsi, bo jechali na swoim torze. Jednocześnie tor był dość twardy i to zmuszało nas do mocnych zmian ustawień.

 

Czy przygotowania w Lublinie pomogły?

Szczerze mówiąc, w Lublinie tor też był po opadach i nieprzygotowany tak, jak byśmy chcieli. Jedyne co, to prędkościowo i geometrycznie trochę przypominał Tarnów, ale ustawieniami – już nie bardzo.

 

A przełożenie meczu na ostatnią chwilę nie wprowadziło zmieszania?

Nie, akurat teraz jest koniec sezonu. W Szwecji też już nie jedziemy, więc mam więcej wolnego. To nie miało żadnego wpływu na mój plan tygodniowy ani nastawienie.

 

Przygotowania do rewanżu w Łodzi

Będziemy trenować w czwartek, może i w piątek. Mam nadzieję, że tor będzie przygotowany tak samo dobrze jak ostatnio. Żeby był jak najbardziej podobny do tego co mamy na treningu. Przygotowujemy się jak zawsze na sto procent, szykujemy sprzęt i trenujemy.

 

Ten mecz będzie dla ciebie ostatnim w barwach Orła. TJak się z tym czujesz?

Nie powiedziałbym jeszcze na sto procent, że zmieniam klub. Powszechnie wiadomo, że być może będę w Krośnie w przyszłym sezonie.  Teraz wciąż jestem zawodnikiem Orła Łódź i na tym się skupiam. Nie myślę o przyszłym sezonie, tylko o tym, żeby dobrze pojechać w tym ostatnim meczu. Na pewno się jeszcze spotkamy, choćby w przyszłym roku, może już jako gość. Trochę szkoda, bo jestem sentymentalny, szybko się przywiązuję. Mam dobry kontakt z całym zarządem i z zawodnikami. Tak to wygląda, że kontrakt podpisuje się na rok, za dwa lata jest się w innym klubie.

Wstecz