Szansa dla Hansena
Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orzeł Łódź:
Rywal niełatwy. Bydgoszcz u siebie jest bardzo mocna. Będzie nam tam ciężko, ale będziemy walczyć. Zrobimy wszystko, żeby zakończyć ten mecz z jak najlepszym wynikiem. Damy też szansę Patrykowi Hansenowi żeby objechał całe zawody. Mam nadzieję, że pokaże się z dobrej strony. W tym spotkaniu nie pojedzie Vaclav Milik, który wciąż odczuwa skutki ostatnich upadków. Dajemy mu odpocząć, żeby mógł się przygotować do fazy play-down.
Czy to spotkanie z Bydgoszczą to już element przygotowań do walki o utrzymanie?
Cały czas zawodnicy coś testują. Każdy próbuje, można jeszcze sprawdzić coś w meczu, który tak naprawdę nic nam już nie zmienia. Mają na to szansę, więc idziemy w dobrym kierunku. Decyzja o tym, z kim pojedziemy w play -down zapadnie w poniedziałek. Wtedy odbędzie się spotkanie, które będzie transmitowane w telewizji i wszystko się rozstrzygnie.
A na kogo chcielibyście trafić?
Nie ma to dla nas znaczenia. Tak naprawdę z każdym musimy wygrać, wiemy o tym. Chcemy to pokazać już w pierwszej fazie. Jeśli się uda, to super. Jeśli nie, będziemy walczyć dalej.
Jan Konikiewicz, dyrektor zarządzający H. Skrzydlewska Orzeł Łódź:
Do Bydgoszczy jedziemy przede wszystkim po to, żeby się dobrze zaprezentować, żeby zawodnicy pokazali charakter, dobrze się bawili, dali fun kibicom i sami czuli się dobrze na motocyklu. To będzie mecz bez wielkiej presji, a często właśnie wtedy jedzie się lepiej. Nie ma ogromnych oczekiwań co do wyniku, ale są ogromne oczekiwania co do postawy sportowej. Mam nadzieję, że to będzie fajne widowisko. Nasze mecze ostatnio bywały różne, ale ten z Poznaniem naprawdę mógł się podobać. Chcielibyśmy, żeby i w Bydgoszczy kibice dostali dobre ściganie.
W każdym sporcie luz pomaga, a napięcie przeszkadza. Jeśli drużyna pokaże formę w Bydgoszczy, to może się to przydać w pierwszych meczach play-down.
Zgadza się. Widać w tym sezonie, że jeden mecz potrafi kompletnie zmienić nastroje. Gdy spełniamy oczekiwania, wszystko jest okej, a gdy zrobimy coś ponad, wtedy pojawia się zupełnie inna energia w zespole. Wszystko dobre, co wydarzy się w Bydgoszczy, zaprocentuje w fazie play-down. Nie znamy jeszcze dokładnych dat ani rywala, choć można się domyślać, że to będzie Ostrów. Najważniejsze to wzniecić tę pozytywną energię. Wydaje mi się, że w ostatnim czasie jest ona na naprawdę dobrym poziomie. Mecz z Poznaniem był mocno dramatyczny pod wieloma względami. Musimy nauczyć się panować nad tą energią i nad tym, co się dzieje w zespole. Wydaje mi się, że to idzie w dobrym kierunku, trener panuje nad sytuacją, a my pracujemy nad tym, żeby tę równowagę utrzymać.



