Łódź to dobre miejsce
Ostatniego biegu co prawda nie wygrałeś, ale był on ważny, ale także być może dzisiaj najlepszy.
Zdecydowanie tak. Nie wiedziałem, że musimy go wygrać – nie znałem wyniku przed ostatnim biegiem. Zawsze chcę zwyciężać, kiedy jestem na torze i jeśli mam taką możliwość, muszę ją wykorzystać. Niestety nie wygraliśmy, ale myślę, że mimo wszystko możemy wyciągnąć coś pozytywnego z tego meczu, porównując go do poprzedniego. Musimy nad tym dalej pracować.
W tym sezonie były wzloty i upadki. Co pozwala myśleć pozytywnie o przyszłości?
Trzeba po prostu zapomnieć o przeszłości i skupić się na przyszłości. Ale tak – tor jest teraz dokładnie taki, jakiego chcę. To daje nadzieję na lepszą rundę play-down.
Skoro mówimy o przyszłości, czy rozmawiałeś już o kolejnym sezonie?
Jeszcze nie. Skupiamy się teraz na dokończeniu tego sezonu, a potem się zobaczy. Łódź to dobre miejsce. To mój drugi klub w Polsce – wcześniej byłem we Wrocławiu, to też dobry klub. W Łodzi jest dobrze, kibice dają duże wsparcie, więc to będzie trudna decyzja, którą będę musiał podjąć zimą.
Jak się czujesz po SGP2 w Rydze?
Trochę boli mnie bark. Nie wiem, co się stało – nie miałem upadku, ale dzisiaj ból trochę przeszkadzał, nie miałem pełnej siły w prawej ręce. Same zawody nie były świetne, ale też nie były złe. Teraz koncentruję się na kolejnych startach.




