Konferencja przed meczem z Poznaniem
Maciej Jąder, trener H. Skrzydlewska Orzeł Łódź:
Za nami ciężki tydzień, nie będę tego ukrywał, nie tylko dla mnie, dla chłopaków z drużyny tak samo. Myślę, że wyciągniemy wnioski i już więcej taka porażka się nam nie przytrafi. Jeszcze bardziej boli nas to, że było to przed kibicami u nas, w Łodzi. Mam nadzieję, że te wszystkie dziwne rzeczy, które się stały, już mamy za sobą.
Czy Vaclav Milik już odpoczął?
Vaclav Milik odpoczął, dzisiaj się tutaj pojawi. Czekamy też, co nam przyniesie pogoda. Mam nadzieję, że będziemy mieli jakieś okienko pogodowe, żeby zrobić trening. Na razie tor jest przykryty. Wczoraj dostaliśmy z PZM nakaz, żeby położyć plandekę. Tor jest twardy, ubity, żeby nie było potem jakichś niepotrzebnych problemów torowych. Mam nadzieję, że uda nam się potrenować i dopasować do tego toru.
Po ostatnim meczu połowa zespołu mówiła, że tor jest dobry, połowa, że zły. Więc jaki ten tor ma być – pośrodku?
Tor był równy dla wszystkich, nie ma tłumaczenia, że coś było nie tak z torem. To są zawodowcy. Mogą się pomylić w jednej kolejce, ale w następnej już muszą wiedzieć, o co chodzi.
Co z Patrickiem Hansenem? W składzie awizowanym jest. Czy jest szansa, że pojedzie?
Patryk miał upadek w Szwecji. Zobaczymy, jak wygląda na dziś. Czekam, aż się zjawi na treningu.
Jan Konikiewicz, dyrektor zarządzający H. Skrzydlewska Orzeł Łódź:
Po ostatnim meczu była duża złość w zespole, więc mam nadzieję, że będzie to widać w sobotę. Wiadomo, że ten sezon to jest jeden wielki rollercoaster i co chwilę pojawiają się jakieś nowe problemy, ale musimy stanowić jedność i próbować to wszystko pokonać. Dużo rozmawiamy. Trener panuje nad sytuacją. Tak naprawdę jesteśmy w kontakcie 24/7, bo wymieniamy wiadomości o 3, 5, czy też o 7 nad ranem. Walczymy, robimy, co się da. Na pewno nie można nam odmówić zaangażowania. Zrobimy wszystko, żeby ten mecz wygrać i żeby utrzymać tutaj tę ligę.
Wiadomo, że w taką pogodę musimy położyć plandekę. Jak to zrobimy, to ten tor będzie twardy. Jak będzie twardy i będzie bardzo ciepło, no to wtedy się pojawia ten problem z wodą itd. Jeżeli chodzi o przygotowanie toru i zaplecze techniczne, pracę toromistrza i całą tę obsługę techniczną, to możemy powiedzieć, że w tym meczu mamy tak samo zaplecze zagwarantowane, jak w meczu z Lesznem. A to chyba był najlepszy mecz w tym sezonie, więc to jest też taki sygnał, że jesteśmy gotowi. Myślimy też oczywiście już w kontekście przyszłego sezonu, żeby to wszystko opanować. My cały czas płacimy frycowe za te błędy, które zostały popełnione tak naprawdę przed sezonem i nie da się z tego wyjść tak w prosty sposób w trakcie roku, więc akurat, jeżeli chodzi o ten tydzień, to myślę, że wszystko będzie w porządku. Natomiast zobaczymy też, co z pogodą.
Wchodzimy w okres transferowy, widać po chłopakach, że są już trochę myślami przy kolejnym sezonie?
Chciałbym, żeby tak nie było, ale nie da się ukryć, że rzeczywiście może to w jakiś sposób uderzać w drużynę. To jest dłuższy temat do rozmowy. My też rozmawiamy z zawodnikami, zarówno oczywiście tymi naszymi, jak i z innych drużyn. Dużo się dzieje na zapleczu, dużo jeździmy, dużo się spotykamy. Tyle na razie mogę powiedzieć. Mam nadzieję, że to są profesjonaliści, którzy pokażą to na torze.
Przechodząc do sobotniego meczu, czy Poznań jest w naszym zasięgu?
Ja już nie wiem. Patrząc na statystyki, wiadomo, Ryan Douglas jest jednym z najlepszych zawodników tej ligi, a cała reszta zawodników to trochę tak jak u nas. Oni mają trochę podobnie skonstruowaną drużynę. Mają mocnych U24, ale takich nieprzewidywalnych, którzy potrafią wygrać i przegrać z każdym. Mają dobrych juniorów, natomiast myślę, że u siebie jesteśmy w stanie być od nich lepsi. Pamiętamy ten pierwszy mecz w Poznaniu, gdzie nas strasznie zlali. Więc ja mam nadzieję, że Olivier i Seweryn tutaj wezmą rewanż za ten mecz. A cała reszta zawodników to tak naprawdę bardzo zbliżony poziom. Jesteśmy w dobrych relacjach z Poznaniem, jeżeli chodzi o sztab, jeżeli chodzi o ten klub. Także mam nadzieję, że będzie fajne widowisko. Chcemy, żeby tu było dużo ścigania. Jeżeli jutro Ostrów wygra z Rzeszowem, to dla Poznania ta stawka będzie ogromna, bo oni będą mieli jeszcze realne szanse na awans do playoffów. Więc zamierzamy im w tym przeszkodzić.



