Jaskółki objechane z bonusem
Łódzka drużyna bardzo dobrze zaprezentowała się w Tarnowie. Gospodarze mają oczywiście swoje problemy, nie powinno to jednak wpływać na ocenę postawy łódzkiego zespołu. Debiut trenerskiego duetu Jąder-Andersen wypadł bardzo dobrze. A mecz w Tarnowie oglądał prezes Witold Skrzydlewski, co zdarzyło się pierwszy raz podczas meczu wyjazdowego od dwóch lat.
Ważne momenty
Wygrana w tym meczu była niezwykle istotna, ale równie ważne było to, że po długiej przerwie spowodowanej ciężką kontuzją na tor ligowy w Polsce wrócił Patrick Hansen. Choć nie zdobył punktów, to właśnie szansa występu w czternastym biegu oraz owacje kibiców miały dla niego ogromne znaczenie. Drugim wygranym tego spotkania był zdecydowanie także Mateusz Bartkowiak. Wiedział, że pojedzie w tym meczu. Przygotował się i efekt jest bardzo dobry, bo przywiózł 9 punktów, w tym jedną trójkę. Dobrze zastąpił kontuzjowanego Patryka Wojdyłę, który – jak mówił przed meczem trener Jąder – wkrótce wróci do treningów.
Jak dobrze zaczynasz…
Jak Orzeł dobrze wejdzie w mecz, to go nie oddaje. I w Tarnowie ta teza się potwierdziła. W pierwszej serii trzy biegi wygrała łódzka drużyna i zaczęła budować swoją przewagę. Zaczęło się od podwójnej wygranej w pierwszym starciu. Szczepaniak został na starcie. Milik i Lyager lepsi od Zagara. Dobrze zaprezentowali się juniorzy. W drugim biegu Seweryn Orgacki wywalczył pierwsze miejsce już na pierwszym łuku i nie oddał go do końca. Buszkiewicz musiał na trzecią pozycję popracować. Okazał się jednak lepszy od Kowalskiego. Gospodarze odpowiedzieli w trzecim starciu, wygrywając podwójnie po słabym starcie Roberta Chmiela. Jednak na finał serii Andersen z Buszkiewiczem byli nie do złapania i wygrali podwójnie, co dało prowadzenie w meczu 9:15.
Ambitna jazda
Piąte starcie to popis Andersena, który jest kolejnym bohaterem tego spotkania. Gonił cały bieg Lewiszyna. I na samej mecie okazał się lepszy i uratował remis w tym biegu. W starciu szóstym zobaczyliśmy, jak Lyager z czwartej pozycji przeciskał się do przodu, gdzie na prowadzeniu był Bartkowiak. Andreas mocno powalczył z Lahtim i dało to podwójną wygraną. Potem po nieudanej pierwszej serii przebudził się Chmiel, pokazał swoją prędkość w biegu szóstym i zaczął zbierać punkty w tym meczu. Ciekawy był bieg dziewiąty, w którym znów starli się Lyager i Lahti. I kolejny raz łódzki zawodnik pokazał żużlową klasę. Lahti wygrał start, jednak po wyjściu z pierwszego łuku na prostą, to Andreas Lyager pokazał prędkość i go minął. To był bardzo dobry mecz Lyagera. Takiego zawodnika chcemy oglądać, szybkiego, ambitnego. Widać to w punktach – jest wreszcie komplet.
I warto też napisać ciepłe słowo o formacji juniorskiej. Bo, mimo że punktowe zdobycze nie są oszałamiające, to młodzi zawodnicy zrobili robotę. Wygrali bieg juniorski. A potem Baszkiewicz dołożył dwa punkty, co dało podwójnie wygrany bieg. Widać tu postęp względem początku sezonu.
Pewna wygrana
Orzeł wygrał w tym spotkaniu sześć biegów. Pięć zakończyło się remisami. Po biegu 11. mieliśmy wynik 26:40 i tylko katastrofa mogłaby odebrać łódzkiej drużynie zwycięstwo w tym meczu. Gospodarze finalnie zmniejszyli trochę stratę.
Zwycięskiej drużyny się nie sądzi, jednak cały czas zastanawia postawa kapitana Vaclava Milika. Wygrał bieg pierwszy, a potem dorzucił już tylko punkt z bonusem do dorobku drużyny. Popełnia błędy, czasem jedzie tak, jakby brakowało mu siły. Tu jest na pewno jeszcze pole do pracy ze sztabem trenerskim, który – dodajmy na koniec – ma świetny zwycięski debiut. Duet Jąder-Andersen zaczyna od wygranej, drużyna z 8. punktami umacnia się na szóstej pozycji w tabeli. A teraz przed nią pracowity weekend i dwa mecze domowe.
Fajnie było widzieć radość drużyny po zwycięstwie. Trener Jąder mógł przekonać się, że jego podopieczni potrafią świętować — choć po meczu szampanów nie otwierano, to woda z butelek trafiła prosto na jego głowę.
Marcin Jasiak
Autona Unia Tarnów - H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 40:50
Autona Unia Tarnów
9. Mateusz Szczepaniak - 6+1 (d,1*,0,-,2,3)
10. Igor Gryzło - NS
11. Matej Zagar - 8+1 (1,1*,3,3,-)
12. Marko Lewiszyn - 8+1 (2*,2,2,1,0,1)
13. Timo Lahti - 12+1 (3,1,3,2,1*,2)
14. Radosław Kowalski - 1 (0,1,0)
15. Jan Heleniak - 3 (2,0,0,1)
16. Fraser Bowes - 2+1 (1,1*)
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź - 50 pkt.
1. Andreas Lyager - 13+2 (2*,2*,3,3,3)
2. Mateusz Bartkowiak - 9 (1,3,1,2,2)
3. Vaclav Milik - 4+1 (3,0,1*,0)
4. Patrick Hansen - 0 (-,-,-,-,0)
5. Robert Chmiel - 8 (0,3,2,3,0)
6. Olivier Buszkiewicz - 3+1 (1,2*,0)
7. Seweryn Orgacki - 3 (3,0,0)
8. Mikkel Andersen - 10+1 (3,3,2,2*)
Wyniki biegów
1. (68,37) Milik, Lyager, Zagar, Szczepaniak (d) - 1:5 - (1:5)
2. (69,45) Orgacki, Heleniak, Buszkiewicz, Kowalski - 2:4 - (3:9)
3. (68,40) Lahti, Lewiszyn, Bartkowiak, Chmiel - 5:1 - (8:10)
4. (68,33) Andersen, Buszkiewicz, Kowalski, Heleniak - 1:5 - (9:15)
5. (68,76) Andersen, Lewiszyn, Zagar, Milik - 3:3 - (12:18)
6. (69,00) Bartkowiak, Lyager, Lahti, Heleniak - 1:5 - (13:23)
7. (68,42) Chmiel, Lewiszyn, Szczepaniak, Orgacki - 3:3 - (16:26)
8. (69,52) Lahti, Andersen, Milik, Kowalski - 3:3 - (19:29)
9. (68,87) Lyager, Lahti, Bartkowiak, Szczepaniak - 2:4 - (21:33)
10. (68,95) Zagar, Chmiel, Lewiszyn, Buszkiewicz - 4:2 - (25:35)
11. (69,25) Lyager, Andersen, Bowes, Lewiszyn - 1:5 - (26:40)
12. (68,79) Zagar, Bartkowiak, Heleniak, Orgacki - 4:2 - (30:42)
13. (68,92) Chmiel, Szczepaniak, Lahti, Milik - 3:3 - (33:45)
14. (69,76) Szczepaniak, Bartkowiak, Lewiszyn, Hansen - 4:2 - (37:47)
15. (68,92) Lyager, Lahti, Bowes, Chmiel - 3:3 - (40:50)




