Mega przegląd prasy
Express Ilustrowany z poniedziałku z tytułem „Sędzia groził walkowerem”:
„Sędzia meczu podjął decyzję. Zobligował organizatorów do poprawy stanu nawierzchni toru i postraszył, że jeśli to nie nastąpi, łodzianie przegrają walkowerem. Toromistrz Orła i jego ludzie ostro wzięli się do pracy. Słowa sędziego zabrzmiały groźnie”.
W tym samym artykule Expressu Ilustrowanego pojawiła się wypowiedź już słynna wypowiedź Janusza Ślączki:
„– Niektóre osoby nie powinny tak działać przy nawierzchni toru. Jakie osoby? Kiedyś to powiem.
Pojawiły się sugestie, że to może komisarz wydał przedziwne i błędne decyzje odnośnie toru, ale Marek Cieślak zdementował te uwagi. O kim więc myślał trener Janusz Ślączka? Na szczęście w Łodzi do walkowera nie doszło, mecz dokończono”.
Poniedziałkowe wydanie Dziennika Łódzkiego z nagłówkiem „Janusz Ślączka zwolniony z H. Skrzydlewska Orła Łódź”.
„Podczas meczu powstało wielkie zamieszanie, a dzień później zwolniony został trener Janusz Ślączka. Dziś poznamy jego następcę”.
W Dzienniku Łódzkim również ukazała się wypowiedź Pawła Piskorza, menadżera Stali Rzeszów o sytuacji z torem podczas czwartkowego meczu:
„- Na cztery godziny przed meczem nie mieliśmy żadnych uwag do toru. Tor był przygotowany wedle procedury, był regulaminowy. Natomiast zaraz po tym zaczęły dziwne rzeczy się dziać. Tej wody stanowczo za dużo, zrobiły się miejsca nieregulaminowe. Krawężnik twardy, a nagle mamy miejsca przyczepne, potem znowu twardy - przyznawał opiekun drużyny gości”.
„Koniec marzeń Orła. Będą kary” możemy przeczytać w Tygodniku Żużlowym:
„Cuda na tym torze zaczęły dziać się w VII wyścigu. Wtedy dziwny upadek miał Lyager. Duńczyka pociągnęło, jakby ten był szkółkowiczem.
Gdy upadków było coraz więcej i coraz dziwniejsze, arbiter po VII wyścigu przerwał mecz i postawił ultimatum. Albo tor będzie nadawał się do jazdy, albo walkower. […] Po pracach na torze nawierzchnia spisywała się lepiej, ale nadal miejscowi wyraźnie przegrywali z gośćmi”.
Dzisiejsze wydanie Dziennika Łódzkiego o zmianach kadrowych w Orle:
„Nowym trenerem został Maciej Jąder, dobrze znany łódzkim żużlowcom i kibicom żużla, a jego doradcą będzie były mistrz świata i zawodnik Orła Duńczyk Hans Andersen. Wszyscy zawodnicy przyjęli tę wiadomość z zadowoleniem”.
W artykule z Dziennika Łódzkiego nie zabrakło informacji o niedyspozycji Patryka Wojdyło:
„Smuta wiadomość to taka, że nie w niedzielnym meczu z Malesą Ostrów nie wystąpi Patryk Wojdyło.
- Patryk jest kontuzjowany, jego kontuzja nie wymaga operacji, ale czeka go krótka przerwa - dodał Jan Konikiewicz. - Od dzisiaj Patryk się rehabilituje, musi odpocząć. Potrzebujemy go bardzo na decydujące mecze.
Kto może zastąpić Patryka Wojdyło? Żartowano, że na motocyklu znów powinien usiąść Hans Andersen, ale bardziej prawdopodobne jest to, że pojedzie Patryk Hansen”.
Wtorkowy Express Ilustrowany z wypowiedzią Jana Konikiewicza:
„– Jednogłośnie przyjęto decyzję z entuzjazmem – mówił dyrektor Orła Jan Konikiewicz. – Nasi zawodnicy są w formie, wygrywamy w Krośnie, a nie potrafimy walczyć w Łodzi, to też daje do myślenia. Andreas Lyager ma zdecydowanie wyższą średnią na wyjazdach, niż u siebie. To znaczy, że coś jest nie tak. Poziom frustracji, który narastał w niektórych zawodnikach, zmusił nas do reakcji. Zareagowaliśmy dobrze i w odpowiednim momencie. Kwestie związane z przygotowaniem toru ulegną modyfikacji".

