Prasa po porażce w Lesznie
Express Ilustrowany o niedzielnym meczu w Lesznie:
„Tego należało się spodziewać. Z liderem trudno o zwycięstwo, ale liczyliśmy, że łodzianie nawiążą walkę Faworyt tego spotkania zapewnił sobie triumf już po 11. biegu, ostatecznie zwyciężając 60:30”.
Dziennik Łódzki z podsumowaniem przegranego meczu:
„Początek jednak nie wskazywał na tak łatwe zwycięstwo gospodarzy. W pierwszym biegu podwójny triumf odnieśli bowiem Andreas Lyager i Vaclav Milik. Nasza para pokonała Josha Pickeringa i Nazara Parnickiego. Po trzech gonitwach był remis 9:9. Dawało to nam nadzieję. W siedmiu kolejnych biegach żużlowcy z Łodzi oglądali plecy rywali. Pięć razy przegrali 1:5, a dwukrotnie 2:4. Unia prowadziła wówczas 42:18. Następny bieg (remisowy) zapewnił wygraną gospodarzy. Na otarcie łez pozostało nam wygranie pierwszego biegu nominowanego. Pierwszy przyjechał Robert Chmiel”.
łódź.pl o wyniku Orłów:
„Niestety w tym meczu kompletnie nic nie wyszło. Po walczącej drużynie nie było cienia śladu. Unia wygrała zdecydowanie – aż 60:30. Dodatkowo Orzeł spadł na ostatnie miejsce w tabeli. Po takim meczu trudno kogoś wyróżnić, więc jedynie odnotujemy, że Andreas Lyager przywiózł 8 punktów, tyle samo Robert Chmiel, a po 6 zdobyli Patryk Wojdyło i Vaclav Milik”.
Przegląd Sportowy o pewnej wygranej Leszna i kontuzji Pickeringa:
„Unia Leszno rozgromiła H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 60:30. W Lesznie mają jednak powód do zmartwień, a jest nim stan zdrowia Josha Pickeringa, który po upadku pojechał do szpitala z podejrzeniem kontuzji barku”.

