Niedzielne popołudnie na Smoczyku
Na początek taka ciekawostka. Wiecie, co łączy Leszno i Łódź? Światowa gwiazda muzyki klubowej DJ Tiesto. Wystąpił on w Lesznie w 2004 roku. W tym roku w lipcu zagra w Łodzi (co prawda nie wpadnie na Moto Arenę, jak pisaliśmy na prima-aprilis). Żużlowo jednak te miasta dzieli wiele - zarówno historycznie, jak i pod względem aktualnego potencjału.
Krótka przygoda
Dla drużyny z Leszna pobyt w Metalkas 2. Ekstralidze ma być krótką przygodą. Po spadku z Ekstraligi z drużyną zostali kluczowi zawodnicy: Janusz Kołodziej, Grzegorz Zengota i Ben Cook. Leszno to nie tylko osiemnastokrotny mistrz Polski, to także ośrodek, który słynie z pracy z młodzieżą. Nawet dzisiaj, gdyby zaszła taka potrzebna, mogliby wystawić skład złożony z młodych adeptów żużla. Przed sezonem żużlowe media zastanawiały się, czy Leszno pojedzie sezon bez porażki. Tak jednak się nie stało i mają na ten moment na koncie jedną przegraną na torze w Krośnie. U siebie do tej pory pojechali trzy spotkania. Zdobyczy punktowe gości były następujące: Tarnów - 26 pkt., Bydgoszcz - 38 pkt., Ostrów Wielkopolski - 41 pkt. Na mecz z Orłem do składu gospodarzy wraca po kontuzji Ben Cook, który został nazwany jednym z objawień poprzedniego sezonu Ekstraligi (miał średnią 1,976). W Lesznie nikt nie bierze pod uwagę innego scenariusza jak zwycięstwo byków. Jedynie rozmiar tego zwycięstwa może być przedmiotem dyskusji. Trener Rafał Okoniewski dokonał przed tym spotkaniem zmian w numerach zawodników - w odniesieniu do Josha Pickeringa i Nazara Parnitsky’ego. Na przedmeczowej konferencji prasowej Nazar Parnitskyi chwalił tor w Lesznie: - Jest przygotowany w tym sezonie bardzo dobrze. Trener i toromistrz robią wszystko, abyśmy dobrze się na nim czuli i by był powtarzalny. Tak jest do tej pory i mam nadzieję, że pozostanie nadal. (cytat za leszno24.pl)
Po dobry występ
W drużynie H. Skrzydlewska Orzeł Łódź też dokonano korekt numerów zawodników. Z młodzieżowcami tym razem pojedzie Robert Chmiel. Andreas Lyager został przesunięty pod numer pierwszy. - Każdy chce pojechać jak najlepiej, wywalczyć możliwie najlepszy wynik. Skład pozostaje praktycznie ten sam. Będą jedynie drobne zmiany numerów startowych - tak mówił w środę trener Janusz Ślączka.
W awizowanym składzie na pozycji U-24 jest Mateusz Bartkowiak. Ale pod ósemką będzie Mikkel Andersen i zapewne tego ostatniego zobaczymy na torze w Lesznie. Pytanie, ile razy i od którego biegu. Jeżeli patrzymy na potencjał drużyn i statystykę - to Leszno ma jedną porażkę, a Orzeł ma tylko jedno… zwycięstwo (u siebie z Tarnowem).
Skoro dziś Orzeł na pewno nie jest faworytem, to może taki sportowy luz pozwoli pojechać dobre zawody? Bo jeżeli szlifować formę, to lepiej z silniejszymi od siebie. Ten mecz na zamknięcie rundy może okaże się jednak jakimś znakiem, że forma drużyny będzie rosła w dalszej części rozgrywek. Mówił o tym w środę Jan Konikiewicz, dyrektor zarządzający klubu: - Jestem przekonany, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej, zawodnicy się docierają, a trenerzy mocno z nimi pracują, dużo rozmawiają, intensywnie trenują. Wierzę, że efekty tej pracy pojawią się bardzo szybko, a druga runda sezonu będzie zdecydowanie lepsza niż dotychczasowe występy.
(Łukasz Bazylewicz)
Awizowane składy:
Fogo Unia Leszno:
9. Josh Pickering
10. Janusz Kołodziej
11. Nazar Parnitskyi
12. Benjamin Cook
13. Grzegorz Zengota
14. Kacper Mania
15. Antoni Mencel
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź:
1. Andreas Lyager
2. Patryk Wojdyło
3. Václav Milík
4. Mateusz Bartkowiak
5. Robert Chmiel
6. Olivier Buszkiewicz
7. Seweryn Orgacki




