Konferencja prasowa
W niedziele Orły zmierzą się z liderem tabeli na stadionie Smoczyka w Lesznie. Dziś odbyła się konferencja H. Skrzydlewska Orzeł Łódź, podczas której wypowiedział się trener Janusz Ślączka i dyrektor zarządu Jan Konikiewicz.
- Każdy chce pojechać jak najlepiej, wywalczyć możliwie najlepszy wynik - mówił trener Janusz Ślączka. - Skład pozostaje praktycznie ten sam. Będą jedynie drobne zmiany numerów startowych.
1. Andreas Lyager
2. Patryk Wojdyło
3. Vaclav Milik
4. Mateusz Bartkowiak
5. Robert Chmiel
6. Olivier Buszkiewicz
7. Seweryn Orgacki
8. Mikkel Andersen
Trener również wypowiedział się o przygotowaniach drużyny i torze w Lesznie:
- Trenujemy dziś i jutro na naszym torze. Sobota to dzień wolny, przeznaczony na pracę przy sprzęcie. W niedzielę mecz. Już też powoli myślimy o kolejnym tygodniu i następnym spotkaniu. Mamy jasno rozpisany cykl treningowy i plan działań. Wiemy dokładnie, co robimy każdego dnia.
Jan Konikiewicz pochlebnie wypowiadał się o drużynie:
- Myślę, że w zespole drzemie naprawdę duży potencjał. Jeśli chodzi o stronę sportową, to ten potencjał jeszcze nie został uwolniony. Jestem przekonany, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej, zawodnicy się docierają, a trenerzy mocno z nimi pracują, dużo rozmawiają, intensywnie trenują. Wierzę, że efekty tej pracy pojawią się bardzo szybko, a druga runda sezonu będzie zdecydowanie lepsza niż dotychczasowe występy. Oczywiście, są rzeczy, z których możemy być zadowoleni, ale też wiele, które nas rozczarowały. Takie jest życie, ważne, że idziemy w dobrym kierunku. Ciężko pracujemy nad tym, aby Orzeł Łódź walczył nie tylko w tym sezonie, ale również w kolejnych latach o najwyższe cele.
Nie brakło również słów o biznesowej stronie klubu:
- Nie spoczywamy na laurach. Trudno powiedzieć, że jesteśmy w pełni zadowoleni, bo zawsze można zrobić więcej i lepiej. Zawsze może być więcej sponsorów, to niekończąca się praca. Nie znam nikogo w tej branży, kto mógłby powiedzieć: „to już, wszystko załatwione”. Nawet jeśli osiągnie się pewien poziom, to trzeba się na nim utrzymać. Dla mnie to duże wyzwanie poznaję łódzkie realia, strukturę klubu, sponsorów. Tego nie da się zrobić w tydzień czy dwa, ale z każdym dniem czuję się tu coraz lepiej i widzę, że współpraca układa się coraz lepiej. Wczoraj zorganizowaliśmy duże spotkanie biznesowe z naszymi sponsorami, atmosfera była bardzo pozytywna i zachęcająca. Już planujemy kolejne takie wydarzenia. Patrzymy przyszłościowo, zarówno na ten sezon, jak i na kolejne lata. Wiemy, że sportowy wynik jest najważniejszy, bo to on przyciąga sponsorów i kibiców. Równolegle budujemy modę na żużel w Łodzi, wychodzimy do szkół, domów dziecka, ostatnio gościliśmy grupę z Warszawy na meczu 1 czerwca. Robimy, co możemy i mamy świadomość, że przed nami jeszcze dużo pracy, ale po to tu jesteśmy.

