15/08/2026
Start News Wierzyłem w zwycięstwo przed biegami nominowanymi

Wierzyłem w zwycięstwo przed biegami nominowanymi

Robert Chmiel komentuje niedzielny mecz z Krosnem. Warunki atmosferyczne, mocne punkty i niedosyt po minimalnej porażce.
Robert Chmiel

Deszcz zafundował nam szalony początek meczu. Czy opady pokrzyżowały Wam plany?


Wiadomo, że tor po takich opadach różni się od tego, na jakim jeździliśmy podczas treningów. Jeśli chodzi o wynik – może nie jest to duża strata, ale sądzę, że gdyby nie ten deszcz, rezultat mógłby być lepszy. Niestety, pogoda załamała się dosłownie kilka minut przed rozpoczęciem meczu. Udało się go rozegrać, co oczywiście cieszy, ale straciliśmy nasz atut toru. Uważam, że właśnie to sprawiło, iż wszystko potoczyło się dziś trochę loteryjnie.

 

W Twoim wykonaniu były to jednak dobre zawody. Jesteś zadowolony z własnej dyspozycji?


Lubię jeździć po cięższych nawierzchniach – wolę, kiedy tor jest bardziej wymagający, niż gdy jest całkowicie twardy. Dlatego dziś czułem się pewniej. Może nie wyglądało to idealnie, może nie prezentowałem się jakoś wyjątkowo na motocyklu, bo musiałem się trochę namęczyć, żeby w kilku momentach utrzymać się w siodle… Ale uważam, że to właśnie jest moja mocna strona. Te 12 punktów i bonus to – moim zdaniem – dobry rezultat.

 

Niewiele brakowało. Przed biegami nominowanymi wynik był wyrównany. Czy czułeś, że to może się zakończyć inaczej?


Tak, mocno wierzyłem przed nominowanymi, że to jest do zrobienia. Tak też nastawiłem się na bieg 15. Niestety, trochę zabrakło. Na pewno ten wynik nie jest satysfakcjonujący – musimy wygrywać u siebie, jeśli chcemy być wyżej w tabeli. Tym bardziej nie chcę mówić tylko o utrzymaniu – liczymy na coś więcej. Na razie nie wygląda to dobrze, ale musimy walczyć dalej. Przed nami jeszcze spora część sezonu, więc nic nie jest stracone.

Wstecz