Wilki złapały Orła
Gdy zbliżała się godzina meczu, nad Moto Areną zaczął padać deszcz. Na szczęście niedługo i nie za mocno. Spotkanie rozpoczęło się z małym opóźnieniem. Tor przez pierwszą część spotkania był bardzo trudny. Miał miejsca, w których zawodnicy gubili płynność, tracili pozycje. Jednak to byłoby za proste wytłumaczenie kolejnej porażki Orła. Bo jak mówi podstawowa zasada żużlowa: Tor jest równy dla każdej ze stron.
Niespodzianki gnębią Orła
W składzie Wilków na to spotkanie pojawił się Mathias Pollestad i był to dobry ruch trenera Świderskiego. Pollestad zdobył 10 punktów i mocno przyczynił się do wygranej drużyny z Krosna. W Orle dobre spotkanie pojechała polska para seniorów Chmiel (12 pkt.) i Wojdyło (11 pkt). Jednak, aby wygrać spotkanie, potrzeba czegoś więcej. A tego zabrakło w formacji zagranicznej. Andreas Lyager dał drużynie 8 punktów, ale tylko jedno biegowe zwycięstwo. Kapitan Milik dorzucił tylko sześć i nie wygrał żadnego biegu. Problemem jest formacja juniorska, której łączny dorobek w całym spotkaniu to tylko dwa punkty, które zdobył Buszkiewicz. W meczu zobaczyliśmy także dwóch zawodników na pozycji U-24. Bartkowiak dostał tylko jeden bieg i nic nie przywiózł. Później za niego jechał Andersen i na konto drużyny wrzucił dwa punkty.
Gonienie rywala
Zaczęliśmy od wygranej Orła w pierwszym biegu, a potem mieliśmy trzy powtórki biegu juniorskiego. Tor nie pomagał młodym zawodnikom dojechać do mety i ten bieg kibicie na pewno zapamiętają na długo. W pierwszym podejściu Orgacki wystartował bardzo dobrze i jechał na pierwszym miejscu, ale upadł na tor. Bieg został przerwany. Wcześniej zdefektował Buszkiewicz. W powtórce wystartowała dwójka z Krosna. I nie dojechała do mety. W trzecim podejściu wystartował już tylko Piotr Świercz. Dojechał do mety wolnym tempem przy aplauzie publiczności. Stąd dość niespotykany w żużlu wynik biegowy 3:0. W kolejnych startach goście kontynuowali powolne budowanie przewagi. Szkoda biegu szóstego, w którym Lyager z Orgackim jechali na 5:1… skończyło się 3:3. Seweryn najpierw stracił drugie miejsce, a potem miał problemy ze sprzętem. W kolejnym biegu udało się wygrać podwójnie polskiej parze Wojdyło, Chmiel. Ten duet wygrał podwójnie ponownie w dziewiątym starciu, tylko w odwrotnej kolejności na mecie. Po tym biegu Orzeł wyszedł na prowadzenie 26:25. I był to ostatni raz w tym spotkaniu, kiedy mieliśmy korzystny wynik dla gospodarzy.
Było blisko, ale jednocześnie daleko
W dziesiątym starciu goście wygrywają, mimo że Milik powalczył i przesunął się na drugą pozycję. Niestety na łuku szarpnęło nim i stracił to co wywalczył. Szansą na punkty było starcie jedenaste. Po upadku Kuby Jamroga mieliśmy powtórkę w trójkę. Jednak Chmiel i Andersen nie byli w stanie dogonić Pollestada i tylko remis. Kolejne dwa przyniosły powiększenie przewagi Wilków i przed biegami nominowanymi strata Orła wynosiła pięć punktów. To jeszcze dawało nadzieję, jednak została ona rozwiana w starciu czternastym. Przyniosło ono podwójne zwycięstwo gościom. Na torze była dwójka Lyager i Milik i tylko ten pierwszy zdobył jeden punkt. Ostatni bieg był małym pocieszeniem dla łódzkich kibiców. Najpierw bieg został przerwany po upadku Tobiasza Musielaka. Powtórka w trójkę, bez popularnego Tofika. Pollestad, który pojechał dziś bardzo dobre zawody, nie dał rady dwójce dobrze dziś jadących Orłów - Chmielowi i Wojdyle.
Orzeł przegrał spotkanie, które - jak pokazuje wynik - było na styku. Jednak odbiór poszczególnych biegów nie dawał takiego przekonanie, że niewiele brakowało, aby wygrać. Bo tych elementów, których brakuje w tej układance, by sprawniej zafunkcjonowała, jednak trochę jest.
Marcin Jasiak
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź -Cellfast Wilki Krosno - 41:46
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź
9. Robert Chmiel - 12+1 (3,2*,3,1,3)
10. Patryk Wojdyło - 11+2 (2,3,2*,2,2*)
11. Vaclav Milik - 6 (1,2,1,2,0)
12. Mateusz Bartkowiak - 0 (0,-,-,-)
13. Andreas Lyager - 8+1 (1,3,2,1*,1)
14. Olivier Buszkiewicz - 2+2 (d,1*,1*)
15. Seweryn Orgacki - 0 (w,0,0)
16. Mikkel Andersen - 2 (0,0,2)
Cellfast Wilki Krosno
1. Jakub Jamróg - 4 (2,2,d,w)
2. Dimitri Berge - 10+2 (2*,1*,1,3,3)
3. Kenneth Bjerre - 6+1 (0,1,3,0,2*)
4. Mathias Pollestad - 10 (3,3,0,3,1)
5. Tobiasz Musielak - 10 (3,1,3,3,w)
6. Piotr Świercz - 5+1 (3,0,2*)
7. Szymon Bańdur - 1 (w,d,1)
8. William Drejer - 0 ()
Bieg po biegu:
1. (60,60) Chmiel, Jamróg, Milik, Bjerre - 4:2 - (4:2)
2. (74,44) Świercz, Bańdur (w), Buszkiewicz (d), Orgacki (w) - 0:3 - (4:5)
3. (59,88) Musielak, Berge, Lyager, Bartkowiak - 1:5 - (5:10)
4. (59,64) Pollestad, Wojdyło, Buszkiewicz, Świercz - 3:3 - (8:13)
5. (59,82) Pollestad, Milik, Bjerre, Andersen - 2:4 - (10:17)
6. (60,14) Lyager, Jamróg, Berge, Orgacki - 3:3 - (13:20)
7. (59,26) Wojdyło, Chmiel, Musielak, Bańdur (d) - 5:1 - (18:21)
8. (60,02) Bjerre, Lyager, Buszkiewicz, Pollestad - 3:3 - (21:24)
9. (59,62) Chmiel, Wojdyło, Berge, Jamróg (d) - 5:1 - (26:25)
10. (59,22) Musielak, Świercz, Milik, Andersen - 1:5 - (27:30)
11. (59,26) Pollestad, Andersen, Chmiel, Jamróg (w) - 3:3 - (30:33)
12. (58,86) Berge, Milik, Bańdur, Orgacki - 2:4 - (32:37)
13. (59,40) Musielak, Wojdyło, Lyager, Bjerre - 3:3 - (35:40)
14. (58,94) Berge, Bjerre, Lyager, Milik - 1:5 - (36:45)
15. (59,12) Chmiel, Wojdyło, Pollestad, Musielak (w) - 5:1 - (41:46)




