Z piekła przez kawałek nieba do piekła
Po dwóch seriach nic nie wskazywało na to, że Orzeł podejmie w Rzeszowie walkę. Gospodarze konsekwentnie budowali przewagę i prowadzili dziesięcioma punktami. Potem nastąpiła chwila przebudzenia.
Fatalny początek
W dwóch pierwszych seriach drużyna H. Skrzydlewska nie była w stanie wygrać biegu, zdołała jedynie zdobyć dwa remisy. Wyróżniał się Lyager, który wygrał bieg trzeci i przywiózł dwa punkty w biegu siódmym. Był szybki i nadrabiał na dystansie słabsze starty. Nieźle w mecz wszedł Bartkowiak, który przywoził pojedyncze punkty. A jeszcze przed meczem trener Ślączka mówił, że ma on problemy z prędkością. Nastroje po dwóch seriach były minorowe, bo wszystko wskazywało na to, że znów zobaczymy słaby wyjazdowy mecz Orła.
Odmiana sytuacji
Od trzeciej serii wydarzenia na torze zaczęły się zmieniać. Dwa wygrane z rzędu biegi przez Orła wlały trochę nadziei w serce, że wynik się odwróci. Najpierw podwójne zwycięstwo - pierwszy Chmiel, Bartkowiak na drugim, mimo że był mocno naciskany przez Przedpełskiego. A chwilę później mogło być drugie podwójne zwycięstwo, ale skończyło się tylko na 4:2. Pierwszy Wojdyło, Milik stracił drugie miejsce na rzecz Rew. A do końca próbował go jeszcze minąć Nowak. Bieg dziesiąty Orzeł przegrał, mimo że Lyager znów był szybki i waleczny na trasie, gdzie nadrabiał problemy na starcie. Dało to tylko dwa punkty.
Przekorny los
W tym meczu znów zadziałała niestety zasada, że jak ktoś przed meczem z Orłem dołącza do przeciwników, to staje się katem łódzkiej drużyny. Tak było ostatnio w Ostrowie, gdzie punktował Walasek. Dzisiaj w Rzeszowie na torze rządził Klindt. Wypełnił on lukę w zespole gospodarzy, w momencie gdy słabiej punktowali Przedpełski i Nowak. Czwarta seria zaczyna się od remisu. Milik wyszarpał pierwszą pozycję na pierwszym wirażu i już jej nie oddał. Bartkowiak nie ukończył biegu. Potem mamy podwójną wygraną gospodarzy po utracie drugiej pozycji przez Wojdyłę. Biegu nie ukończył po raz kolejny Orgacki. Nadzieję na punkt w tym meczu dał bieg trzynasty. Lyager poza zasięgiem. Chmiel przez większość biegu na drugim miejscu, jednak stracił ją na rzecz Rew. 4:2 dla Orła. Choć ta nadzieja była trochę abstrakcyjna, bo aby zdobyć tu punkt, trzeba było wygrać podwójnie oba nominowane. To po taktycznej zmianie w 14 biegu, gdzie na torze pojawił się Lyager, tliła się dalej, ponieważ razem z Chmielem wygrali podwójnie. Jednak gospodarze nie dali sobie wyszarpać punktu. W ostatnim biegu Rew i Klindt zabierają wszelkie marzenia o punkcie w Rzeszowie. Jadący bieg po biegu Lyager przywozi punkt.
Marcin Jasiak
Texom Stal Rzeszów - H.Skrzydlewska Orzeł Łódź 41
Texom Stal Rzeszów
9. Marcin Nowak - 3+1 (1,1,0,1*)
10. Keynan Rew - 13 (3,3,2,2,3)
11. Nicolai Klindt - 14+1 (3,3,3,3,2*)
12. Jacob Thorssell - 5 (2,0,1,2,0)
13. Paweł Przedpełski - 6+1 (1*,3,1,0,1)
14. Franciszek Majewski - 3+1 (1,2*,0)
15. Wiktor Rafalski - 5+1 (3,0,2*)
16. Adrian Przybyło - ns
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź
1. Vaclav Milik - 7+1 (2,1*,1,3,0)
2. Patryk Wojdyło - 6 (0,2,3,1)
3. Robert Chmiel - 8+1 (0,2,3,1,2*)
4. Jakub Kiciński - ns
5. Andreas Lyager - 14 (3,2,2,3,3,1)
6. Olivier Buszkiewicz - 2 (2,0,0)
7. Seweryn Orgacki - 0 (d,0,d)
8. Mateusz Bartkowiak - 4+2 (1,1*,2*,0)
Bieg po biegu:
1. (66,46) Klindt, Milik, Nowak, Chmiel - 4:2 - (4:2)
2. (67,92) Rafalski, Buszkiewicz, Majewski, Orgacki (d/4) - 4:2 - (8:4)
3. (67,15) Lyager, Thorssell, Przedpełski, Wojdyło - 3:3 - (11:7)
4. (67,61) Rew, Majewski, Bartkowiak, Buszkiewicz - 5:1 - (16:8)
5. (67,40) Klindt, Chmiel, Bartkowiak, Thorssell - 3:3 - (19:11)
6. (67,25) Przedpełski, Wojdyło, Milik, Rafalski - 3:3 - (22:14)
7. (67,35) Rew, Lyager, Nowak, Orgacki - 4:2 - (26:16)
8. (67,34) Chmiel, Bartkowiak, Przedpełski, Majewski - 1:5 - (27:21)
9. (67,55) Wojdyło, Rew, Milik, Nowak - 2:4 - (29:25)
10. (66,95) Klindt, Lyager, Thorssell, Buszkiewicz - 4:2 - (33:27)
11. (67,12) Milik, Thorssell, Nowak, Bartkowiak - 3:3 - (36:30)
12. (66,43) Klindt, Rafalski, Wojdyło, Orgacki (d/4) - 5:1 - (41:31)
13. (67,47) Lyager, Rew, Chmiel, Przedpełski - 2:4 - (43:35)
14. (66,53) Lyager, Chmiel, Przedpełski, Thorssell - 1:5 - (44:40)
15. (66,79) Rew, Klindt, Lyager, Milik - 5:1 - (49:41)




