Trener Janusz Ślączka: Wynik cieszy, ale jeszcze dużo pracy przed nami
Trener Orła nie popada w hurraoptymizm po wysokiej wygranej z Unią Tarnów. – Przeciwnik nie był dziś wymagający, ale niektórzy zawodnicy wciąż uczą się toru. Potrzebujemy jeszcze czasu i jazdy – podkreśla. Mimo wszystko zespół dobrze przepracował tydzień, a warunki torowe – dzięki plandece – okazały się dokładnie takie, jak trzeba.
„Wygraliśmy – wynik naprawdę fajny, ale trzeba pamiętać, że przeciwnik nie postawił dziś zbyt wysokich wymagań. Mimo wszystko musimy jeszcze potrenować, bo niektórzy zawodnicy wciąż uczą się tego toru, zwłaszcza jak on się zachowuje w trakcie meczu. Czasem trochę błądzą, ale to kwestia czasu i kolejnych jazd.
Orgacki ma potencjał, dobrze radzi sobie na starcie, ale wciąż nie wytrzymuje ciśnienia w dalszej części wyścigu. Wystarczy, żeby dowoził punkty – wtedy będzie dobrze.
W dzisiejszym meczu dałem szansę Mateuszowi Bartkowiakowi. Na początku przewaga wynosiła tylko osiem punktów, więc chciałem, żeby pojechał. Ogólnie plan był taki, żeby pojechał więcej, ale na razie nie za bardzo się do tego garnie.
Przed kolejnym meczem w Ostrowie panuje optymizm, chociaż szkoda, że nie uda się zrobić treningu – wszystko przez zawody w Szwecji i Danii.
Dzisiaj wygraliśmy aż 20 punktami. To efekt dobrze przepracowanych treningów. Na przykład Václav jeździł tu we wtorek i w piątek, testował różne ustawienia. My też trochę inaczej podeszliśmy do pracy nad torem, bo pogoda była niepewna i wszystko mogło się zmienić. Dlatego przygotowaliśmy nawierzchnię tak, żeby była taka, jak dzisiaj – mimo wczorajszych opadów. Tor był przykryty plandeką i to właśnie ona uratowała sytuację”.


