12/08/2026
Start News Polonia połknęła Orła

Polonia połknęła Orła

Sensacji nie było. Polonia była poza zasięgiem. Rozmiar porażki daje jednak do myślenia.
Polonia połknęła Orła

Niezła frekwencja na trybunach. Świetna pora na rozegranie meczu i dobra pogoda. Czyli było wszystko, żeby dobrze zainaugurować sezon w Łodzi. Zabrakło jednego. Zwycięstwa. Ale pewnie spodziewało się go niewielu. Jednak różnica poziomów, jaką dziś zobaczyli kibicie, pomiędzy obiema drużynami była momentami gigantyczna. W pomeczowym wywiadzie Robert Chmiel mówił o stresie, jaki towarzyszył mu w pierwszych biegach. Ale także zwrócił uwagę, że tor był inny niż wcześniej, gdy drużyna trenowała. Dodajmy, że zaznaczył, że to nie jest wymówka. Drużyna w pierwszych dwóch seriach wyglądała na mocno zaskoczoną tym, jak zachowuje się nawierzchnia.

 

Mecz ułożony od początku

 W tym meczu od samego początku nie było momentu, w którym można było się zastanawiać kto go wygra. W pierwszym biegu na prowadzenie wyszedł Woźniak, a potem na łokcie przez moment walczył Milik. I zaczęło się od podwójnego zwycięstwa gości. W biegu juniorskim mimo prowadzenia Orłów ostatecznie tylko remis. Na biegowe zwycięstwo łódzkiej drużyny trzeba było poczekać do 4 biegu. I to wtedy po raz pierwszy, ale nie ostatni w tym spotkaniu z bardzo dobrej strony pokazał się Wojdyło, który wygrał bieg. Za nim na mecie zameldował się Buszkiewicz.

 

Polonia konsekwentnie z każdym kolejnym biegiem powiększała przewagę. W łódzkiej drużynie na pewno poniżej oczekiwań jechali Chmiel i Milik. Kompletnie nie wyszedł mecz Bartkowiakowi. W związku z tym szansę dostał Mikkel Andersen. Pojawił się na starcie w dziesiątym biegu. I nie był to na pewno debiut, jakiego by chciał. Dobrze, że nie skończyło się poważniejszymi urazami. Andersen upadł wprost pod motocykl Maroszka. Zapanowała chwila grozy i strachu o zawodników. Maroszek wstał i zszedł z toru. Andersen trafił do karetki, jednak po kilku minutach wrócił do swojego boksu. Został wykluczony z powtórki, w której wreszcie Chmiel pokazał ambicje, siłę oraz prędkość. Prowadził, ale popełnił błąd i pod koniec wyprzedził go Buczkowski.

 

Świetnie prezentujący się przez całe spotkanie Wojdyło popełnił błąd w biegu dziewiątym, który miał niecodzienny przebieg. Po starcie Wojdyło i Milik jechali na czele. Jednak w drugim okrążeniu upadł Łoktajew i bieg został przerwany. Powtórka w trójkę po wykluczeniu Łoktajewa. Dwóch Orłów kontra kosmiczny dziś Woźniak. Po starcie łódzcy zawodnicy na czele. Jednak Wojdyło w pewnym momencie zwolnił (jak się okazało zmyliła go tablica z czasem i myślał, że bieg jest przerwany). Milik walczył z Woźniakiem do samego końca i udało mu się dojechać na pierwszym miejscu. Do mety dojechał mimo problemów Wojdyło. Orzeł wygrywa ten bieg 4:2.

Polonia połknęła Orła
Polonia połknęła Orła

Koniec bez emocji

Ostatnie biegi przed starciami nominowanymi wygrywali goście. Od 11 biegu byli już pewni meczowego zwycięstwa. Dlatego biegi nominowane nie miały dużego ładunku emocjonalnego. Chmiel wygrywa pierwszy bieg nominowany. Milik, mimo że przez część biegu jechał trzeci, to mecie pojawił się ostatni z dużą stratą.

Na koniec podwójne zwycięstwo Orła. Pierwszy Wojdyło, drugi Lyager którzy okazują się lepsi od Woźniaka i Buczkowskiego. To miły akcent w tym mocno nieudanym spotkaniu.

Na analizę postawy poszczególnych zawodników przyjdzie jeszcze czas. Dziś widzieliśmy drużynę z Bydgoszczy, która pokazała swoją siłę i potwierdziła aspiracje awansu. A Orzeł miał tylko momenty przebłysku indywidualnego i to było stanowczo za mało, by postawić się mocniej rywalowi.

 

Marcin Jasiak

Polonia połknęła Orła

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź – Abramczyk Polonia Bydgoszcz 35:55

 

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź - 35

9. Vaclav Milik - 4 (1,0,3,0,0)

10. Patryk Wojdyło - 12 (3,3,1,2,0,3)

11. Robert Chmiel - 7 (0,1,2,1,3)

12. Mateusz Bartkowiak - 0 (0,0,-,-)

13. Andreas Lyager - 7+1 (1,1,2,1,2*)

14. Olivier Buszkiewicz - 3+2 (1*,2*,0)

15. Seweryn Orgacki - 2 (2,0,0)

16. Mikkel Andersen - 0 (w)

 

Abramczyk Polonia Bydgoszcz - 55

1. Szymon Woźniak - 12 (3,3,2,3,1)

2. Aleksandr Łoktajew - 9+2 (3,2*,w,3,1*)

3. Kai Huckenbeck - 10+2 (2*,3,1,2*,2)

4. Tom Brennan - 7+1 (1,2*,3,1)

5. Krzysztof Buczkowski - 10+1 (2*,2,3,3,0)

6. Bartosz Nowak - 0 (0,0,-)

7. Kacper Andrzejewski - 6+2 (3,1*,2*)

8. Emil Maroszek - 1 (1)

 

 

 

Bieg po biegu:

 

1. (62,42) Woźniak, Huckenbeck, Milik, Chmiel - 1:5 - (1:5)

2. (62,07) Andrzejewski, Orgacki, Buszkiewicz, Nowak - 3:3 - (4:8)

3. (61,41) Łoktajew, Buczkowski, Lyager, Bartkowiak - 1:5 - (5:13)

4. (62,18) Wojdyło, Buszkiewicz, Brennan, Nowak - 5:1 - (10:14)

5. (62,19) Huckenbeck, Brennan, Chmiel, Bartkowiak - 1:5 - (11:19)

6. (61,17) Woźniak, Łoktajew, Lyager, Orgacki - 1:5 - (12:24)

7. (62,40) Wojdyło, Buczkowski, Andrzejewski, Milik - 3:3 - (15:27)

8. (60,63) Brennan, Lyager, Huckenbeck, Buszkiewicz - 2:4 - (17:31)

9. (63,17) Milik, Woźniak, Wojdyło, Łoktajew (w) - 4:2 - (21:33)

10. (63,13) Buczkowski, Chmiel, Maroszek, Andersen (w/su) - 2:4 - (23:37)

11. (62,22) Woźniak, Wojdyło, Brennan, Milik - 2:4 - (25:41)

12. (62,17) Łoktajew, Andrzejewski, Chmiel, Orgacki - 1:5 - (26:46)

13. (63,10) Buczkowski, Huckenbeck, Lyager, Wojdyło - 1:5 - (27:51)

14. (62,17) Chmiel, Huckenbeck, Łoktajew, Milik - 3:3 - (30:54)

15. (62,23) Wojdyło, Lyager, Woźniak, Buczkowski - 5:1 - (35:55)

Wstecz