Nowy sponsor i plany na najbliższe dni
Dzisiejsza konferencja podzielona była na dwie części. W pierwszej przedstawiono nowego sponsora Orła – Cegielnię Grabarz. Druga poświęcona była przygotowaniom sportowym do sezonu. Czego się dzisiaj dowiedzieliśmy?
Prezes Witold Skrzydlewski:
Jak Państwo pamiętają, kiedyś na keflarach zawodnicy mieli napis: „Wyprzedź, a trafisz do H. Skrzydlewska”. Wtedy wszyscy obawiali się, że to może oznaczać coś złego. Ale my nie chcieliśmy straszyć, tylko chcieliśmy, żeby zawodnicy lepiej jeździli. Wtedy trafiliby do naszego teamu. Teraz może zrobimy coś podobnego, że jeśli ktoś będzie dobry, to dostanie cegłę z firmy Grabarz.
Katarzyna Stańkowska z firmy Cegielnia Grabarz:
Dlaczego chcieliśmy zostać sponsorem Orła? Właśnie dzisiaj dopytywałam się o to brata. Powiedział mi: „Słuchaj, tyle ile ja się wyjeździłam na motorze…”, a później uświadomiłam sobie, że wszyscy moi stryjowie też szaleli na motorach. Sponsorujemy różne mniejsze imprezy w naszej okolicy, więc postanowiliśmy, że teraz wypłyniemy na szersze wody. Czas wrócić do korzeni i zasponsorować Orła.
Podczas drugiej części konferencji wypowiadali się trener Orła Janusz Ślączka i zawodnik Robert Chmiel.
Trener Janusz Ślączka:
Plan jest taki, że dzisiaj trenujemy. Po treningu przykrywamy tor, bo pogoda w weekend ma nie być łaskawa. We wtorek trening, ponieważ w czwartek stadion będzie już zamknięty dla organizacji IMME. Chcemy jak najlepiej przygotować się do tej imprezy. Później na pewno jeszcze pojedziemy na jakiś sparing, żeby pojeździć i przygotować się do sezonu. Każdy rywal jest trudny, wiadomo, każdy chce wygrywać, pojechać jak najlepiej. Dla zawodników to jest praca, więc każdy chce wykonać ją jak najlepiej. Dzisiaj na treningu są wszyscy. Myślę, że się pościgamy. Tor jeszcze nie jest w najlepszym stanie, zwłaszcza pierwszy łuk. Wczoraj trenowaliśmy w dużo gorszych warunkach. Chcemy to rozjeździć, przesuszyć, żeby były bardzo dobre warunki do ścigania.
Robert Chmiel:
Chciałem bardzo podziękować zarządowi i trenerowi za nominację do tych zawodów. Na pewno to będzie mocne przetarcie przed pierwszym meczem ligowym. Przygotowuję się i robię wszystko jak najlepiej, by wypaść dobrze. Skupiam się na tym, żeby jazda sprawiała mi radość i to jest dla mnie najważniejsze. Chcę pojechać na luzie i bez presji, ale wiadomo będę walczył o najwyższe cele.
(Patrycja Pąśko)



