15/08/2026
Start News Umowa po długiej batalii

Umowa po długiej batalii

„Żużel, ten klub i też pan Witold – to jest Łódź w pigułce” – powiedział wiceprezydent miasta Łodzi Tomasz Piotrowski podczas dzisiejszej konferencji.
Umowa

Prezes Orła Łódź Witold Skrzydlewski:

Dla nas jest to bardzo ważny dzień. Po wielu negocjacjach mamy umowę dotyczącą zarządzania stadionem w dniu meczu. Do zawarcia tej umowy przyczyniła się pani prezydent Zdanowska, pan prezydent Piotrowski, pan prezydent Wieczorek i gospodarz obiektu pan prezes Łaski. Oczywiście każda umowa podpisana po takiej długiej batalii nie zadawala do końca wszystkich, ale trzeba nauczyć się zawierać kompromisy. Niektóre rzeczy zostały ustalone ustnie. Ktoś by powiedział, że nie jest to pewne, ale gwarantem tego jest pan prezydent Piotrowski, a pan prezydent Piotrowski jest człowiekiem honoru. Cieszmy się z tego, że mamy już załatwione wszystkie rzeczy, no może z wyjątkiem jednej, o której później powie pan wiceprezes. Zapraszamy państwa na przyszłą środę na następną konferencję. Będziemy się teraz spotykać dość często, bo będzie wiele rzeczy się działo. 

 

Wiceprezydent Miasta Łodzi Tomasz Piotrowski:

Orzeł leci dalej. Podpisaliśmy umowę na trzy lata. Ten obiekt wybudowany w 2018 roku za ponad 50 milionów złotych jest jednym z najnowocześniejszych obiektów tego typu. Pomieści dziesięć tysięcy osób. Cieszymy się, że mamy umowę na trzy lata, bo to też daje stabilizację i o to nam najbardziej chodziło w tych negocjacjach. Nie były to łatwe rozmowy. Też „rozpakowując” od razu temat driftów, miasto rzeczywiście miało inną ofertę na stole, ale ją odrzuciliśmy. Przyczyna jest bardzo prosta. Żużel, ten klub i też pan Witold – to jest Łódź w pigułce. Klub i rodzina Skrzydlewskich budują tożsamość tego miasta. Wybór był oczywisty, ale też chcieliśmy się dogadać na logicznych i rozsądnych zasadach. Wydaje mi się, że to się udało. Rzeczywiście nie każdy jest w 100% zadowolony, ale porozumienie jest czyste. Jak widzicie, potrafimy powiedzieć o sobie coś miłego. Często będziemy się teraz widywać i w imieniu miasta mogę powiedzie, że zrobimy dużo i włożymy bardzo dużo energii w to, żeby frekwencja na Orle była jak największa. Nie wstydzimy się tego klubu. Nie ma alternatywnego klubu żużlowego. Nie mamy sytuacji jak z ŁKS-em i Widzewem. Nie musimy mieszać tych emocji. Chcemy, żeby łodzianie tutaj przychodzili. Chcemy, żeby przychodziły rodziny z dziećmi. Chcemy mieć pełny stadion. To pewnie nie będzie proste, ale narzędzia, którymi promocyjnie dysponuje miasto, są do pełnej dyspozycji klubu i będziemy starali się tym, co się dzieje na tym stadionie, jak najbardziej zainteresować mieszkańców. Drugim elementem, na którym miastu bardzo zależało, jest liczba imprez na tym stadionie. Chcemy, żeby ten stadion żył jak najbardziej, żeby tych imprez było jak najwięcej. To deklaracja, którą złożył klub i jego właściciel, czego też nie mamy spisanego na kartce, ale słowo jest ważniejsze od pieniędzy i kupujemy to w 100%. Bardzo cieszymy się z tej deklaracji. Chcemy, jeżeli będą pomysły, żeby pojawiały się tutaj inne imprezy. Będziemy siadać i będziemy ze sobą rozmawiać, ale wiadomość jest prosta – ten stadion jest stadionem Orła, jest przeznaczony dla Orła i był budowany dla tego klubu. Chcemy mieć tutaj jak największą frekwencję, chcemy próbować różnych rzeczy. Być może będziemy chcieli tutaj zrobić koncert, może zorganizować jakąś inną imprezę motoryzacyjną, ale tylko w uzgodnieniu, w kompromisie z panem Witoldem i z klubem.

Umowa po długiej batalii
Umowa

Prezes Miejskiej Areny Kultury i Sportu Maciej Łaski:

Padło dzisiaj tutaj wiele mądrych rzeczy, więc chciałbym tylko dodać, że cieszę się, że umowa jest na trzy lata. To nie były łatwe rozmowy, tak jak powiedział pan prezes Skrzydlewski i pan prezydent. Będzie więcej wydarzeń, mam nadzieję, nie tylko żużlowych, ale też innych. Jako operator stadionu też będę dokładał do tego wszelkich starań. A wszystkich zachęcam do kupowania biletów po to, żeby ten stadion wypełnił się dziesięcioma tysiącami kibiców.

 

Wiceprezes zarządu Orła Jakub Zborowski:

My jako klub bardzo się cieszymy, że znowu mamy swój dom i mamy stadion na dzień meczowy. Pozostaje jeszcze jedna umowa do zawarcia, abyśmy mogli korzystać z pomieszczeń zarówno biurowych, jak technicznych, aby rozpocząć prace torowe. Widzimy wszyscy, że na pierwszym łuku leży śnieg, więc mam nadzieję, że do końca tego tygodnia uda się podpisać tą już ostatnią umowę i zaczniemy prace. My też wyrażamy wspólnie z całym zespołem i z dyrektorem zarządzającym chęć do współpracy, żeby organizacyjnie coś wspólnie porobić. Trzy lata to dla nas też wyzwanie. Mam nadzieję, że kolejna umowa będzie podpisana na start w Ekstralidze i Orzeł wspólne z miastem będzie latać wysoko. Jeszcze tylko słowo do kibiców, że cały czas pracujemy dla was. Dajcie nam jeszcze trochę czasu. W środę będziecie mieli sporo niespodzianek. Powiemy wam, co Orzeł planuje sam, a co z miastem. Tak, jak powiedział pan prezydent, my też będziemy się starali jako Orzeł wspólnie z miastem zorganizować czy to koncerty, czy inne imprezy sportowe, żeby ten stadion żył nie tylko podczas spotkań ligowych.

 

Dziennikarz TOYA:

Kwestią sporną zawsze było to, kto płaci za przygotowanie klubu do meczu.

Wiceprezydent Miasta Łodzi Tomasz Piotrowski:

Zdecydowaliśmy się uruchomić ten sam schemat, który mamy z innymi klubami sportowymi. Mamy to już sformalizowane. Wiem, że Państwo już złożyli wniosek do miasta o dofinansowanie, więc tutaj będzie jasna dotacja, ale już nie będziemy przeprowadzali tego przez spółkę. Nie był to do końca transparentny proces. Mieliśmy pewne prawne wątpliwości, więc przy okazji tych negocjacji, chcieliśmy to uregulować, żeby to był transparentny, poukładany proces. Finansowanie zostało zwiększone. Zajmuje się tym wiceprezydent Wieczorek.

 

Zapis wideo na Youtube: https://youtu.be/OQtiDDYNfNg

 

(not. Patrycja Pąśko)

Wstecz