Co w prasie piszczy
W ostatnich tygodniach liczba publikacji w mediach o sytuacji w Orle zmalała. Jednak po weekendzie publikacje się pojawiały.
Express Ilustrowany w tytule pyta: „Co dalej z łódzkim klubem żużlowym”. Gazeta pisze: "W przypadku, gdy nie pojawi się chętny do przejęcia klubu, istnieje ryzyko, że z żużlowej mapy Polski zniknie kolejny ośrodek. Strata ta byłaby o tyle duża, że w Łodzi znajduje się najnowocześniejszy obiekt żużlowy w kraju! W sobotę okazało się, że przedstawiciele Orła zwrócili się do Polskiego Związku Motorowego o weryfikację toru Moto Areny na sezon 2025”
Dziennik Łódzki daje tytuł: „H. Skrzydlewska Orzeł czeka na licencję i wtedy…”. W tekście możemy przeczytać: ”Nikt poważny, godny zaufania nie zgłosił się do Witolda Skrzydlewskiego, więc miecz nie Damoklesa wisi nad Orłem zamiast taśmy startowej. Wpływ na rozpoczęcie procedury sprzedaży akcji klubu miały tak naprawdę trzy czynniki: dalekie od ideału relacje władz miasta z Witoldem Skrzydlewskim, nikłe zainteresowanie kibiców (Orzeł notował najniższą frekwencję w lidze) oraz wygórowane żądania płacowe wszystkich żużlowców, startujących na polskich torach. Który z tych elementów miał największy wpływ na decyzje prezesa? - Nikłe zainteresowanie kibiców - odparł Witold Skrzydlewski”
Tygodnik Żużlowy odnotowuje oświadczenie Orła o braku chętnego na przyjęcie klubu i jednoczesnym ubieganiu się o licencję, by przedłużyć czas dla potencjalnie zainteresowanych.

