11/05/2026
Bydgoszcz? To już przeszłość
27 kwietnia 2024
Jak mobłaby wyglądać odprawa Macieja Jądera przed meczem z Bydgoszczą.
To jedna z najlepszych krążących anegdot sportowych. Często opowiada ją Mateusz Borek. Jest rok 2000, piłkarska reprezentacja prowadzona przez Jerzego Engela ma za kilka minut wyjść na Stade de France by zagrać z gospodarzami. Polacy wiadomo, skazywani na porażkę i to wysoką, bo ostatnie piłkarskie lata nie dawały niczego dobrego.
Trwa odprawa w szatni. Enegela nie ma i Dariusz Śledziewski mówi do piłkarzy
- Panowie... Francja... Co ja Wam powiem... Mistrzowie Świata... Mistrzowie Europy... Barthez to doświadczenie, fenomenalna gra, prowadzenie piłki. Prawa obrona... Thuram, no co Wam będę mówił... Panowie, to jest maszyna, to jest gościu, technika. Środek obrony… Blanc oczywiście Blanc rozegranie, Desailly skała - mówi dalej - Kałuża nawet do niego nie skacz, bo nie ma sensu.
Tak omawia piłkarzy gdy do szatni wpada Jerzy Engel i krzyczy
- Panowie, Francja... to jest przeszłość! Thuram... przecież on jest już w ogóle bez zwrotności, bez zdrowia. Blanc, tylko wystarczy nacisnąć. Desailly, no niby jest silny, ale… - tak umniejsza drużynie francuskiej trener.
Być może tak właśnie powinna wyglądać jutro pogadanka w Bydgoszczy przed godziną 13:00. Gdyby Maciej Jąder wszedł w skórę Jerzego Engela, to zawodnicy w parku maszyn usłyszeliby taką odprawę:
Panowie… Bydgoszcz to już przeszłość. Co roku to samo. Wielkie plany na awans i nie ma awansu. Kiedy oni coś tam ostatnio wygrali? Brązowy Medal w 2006 roku. Powtarzam Bydgoszcz to przeszłość. Zobaczcie, Buczkowski sam mówi, że jest poobijany z każdej strony. Kai Huckenbeck, ten to jest mega zmęczony, wczoraj wieczorem jeździł w Grand Prix. Panowie, musicie ich cisnąć. Basso, jeździłeś tutaj, znasz tu każdy zaułek. Nie ma przebacz. Gapa, tyle razy tu kręciłeś już kółka. To oni się dzisiaj mają martwić, a nie my. Jeszcze raz mówię, Bydgoszcz to już przeszłość. Szczepaniak przyszedł tutaj z Ekstraligi i co? Na mecz robi średnio sześć punktów. Kogo tu się bać? Karczewski, Buszkiewicz, to ma być silna linia juniorska? Cztery punkty na mecz to nie jest nic takiego wielkiego. Grygolec i Bartkowiak, mądrze podejść i ich zaskoczyć. Soerensenem to nawet szkoda mi zawracać Waszej głowy. To już jest przeszłość, teraz na tor i pokazać, że można tu wygrać!
Oby :)
Łukasz Bazylewicz
P.S. Polska przegrała wtedy w Paryżu. Ale tylko 0:1
Zobacz także
Orły w social mediach
Zaglądamy na profile zawodników.
Niech zatrybi
Gdzie ją zabrać na randkę? Mamy na to patent, który zapewnia element zaskoczenia, uśmiech na twarzy i moc wrażeń. Trzeba mieć dobry plan, a nasz jest sprawdzony, oryginalny i na pewno nie jest banalny. Plan to 75 procent sukcesu. A pozostała część? Po prostu go zrealizuj. Uwierz nam - działa.


