Między sezonami (odcinek 5)
WIEMY, ŻE:
- spotkanie z kibicami nie pobiło rekordu frekwencji. Nie od razu Kraków zbudowano. Warto jednak zaznaczyć, że rozmowa była merytoryczna. Odpowiedzi na pytania pozwoliły przybyłym i czytającym relację ze spotkania zrozumieć tok myślenia nowej kadry zarządzającej Orła.
- liga coraz bardziej przygotowuje się do sezonu. Drużyny wracają ze zgrupowań i komunikują, jakie są ich dalsze plany działań. Ostrovia w przedsezonowych przetarciach zmierzy się z ekipą z Gorzowa i Grudziądza.
- na ciekawy żużel nie trzeb będzie czekać do kwietnia. Do Bydgoszczy nie jest daleko, a tam 30 marca na Kryterium Asów będzie można zobaczyć: Emila Sajfutindowa (przyznajemy, że uwielbiamy patrzeć na jego jazdę), Wiktora Przyjemskiego, Dominika Kuberę i Patryka Dudka.
- „Bóg raczy wiedzieć” – tak o Orle mówi jego były trener Marek Cieślak w wywiadzie, który ukazał się na naszym portalu i spowodował spore zamieszanie. Bo to, że Marek Cieślak to legendarny i do tego „narodowy” trener to raczej nie podlega dyskusji, ale o jego pobycie w Łodzi dwa lata temu kibice dobrego zdania nie mają.
- zawodnicy, którzy będą rozwijać się w ramach szkółki żużlowej w Łodzi, Kacper Zieliński i Filip Pawlak mają zdawać na licencję 500. Zmiana podejścia do młodych zawodników i tworzenie im warunków do trenowania jest chyba jednym z takich realnych papierków lakmusowych, który zweryfikuje działanie żużlowej rewolucji w Łodzi.
ZASTANAWIAMY SIĘ:
- nad żużlowym kalendarzem. Początek sezonu w Łodzi może być mocno na bogato. Pierwszy mecz ligowy jest 12 kwietnia. Ale w terminarzu żużlowym na 15 kwietnia wpisane są eliminacje Indywidualnych Mistrzostw Polski. I jednym z czterech miast, gdzie się one odbędą, jest Łódź. W żużlowym kalendarzu jest jeszcze jedna data na początku kwietnia, która przykuwa nasza uwagę. Mianowicie 4 kwietnia i IMME. Rok temu było w Łodzi i teraz jak donoszą nam „kaczuszki” też tak może być. Byłoby to mocne wejście w sezon w Łodzi, gdyby w odstępie kilku dni odbyły się trzy duże wydarzenia.
- nad tym, że Orzeł jako jedyna drużyna z ligi wszystko w kwestii przygotowania robi inaczej. Wyżej pisaliśmy o tym, podobnie jak i we wcześniejszych odcinkach, o zgrupowaniach innych klubów. Łódzki team pojedzie dopiero pod koniec lutego. Być może ta „odmienność” wynikającą z różnych zmian w klubie pokaże, że można inaczej i skuteczniej. Żużel to sport indywidualny i zawodnicy pewnie pracują nad swoim przygotowaniem. Jednak, żeby wygrać mecz, potrzebna jest drużyna. „Przyszłość to przyszłość. Sama o siebie zadba” – taki cytat w tej sprawie nam się skojarzył.
- nad szukaniem przez Orła kolejnych zawodników i nad słowami trenera Janusza Ślączki o Patricku Hansenie: „Jak wszyscy wiemy Hansen jest po kontuzji i się leczy. Przede mną rozmowa z lekarzem” Czyli wiadomo, że nie wiadomo, czy drużyna będzie mogła liczyć na tego walecznego chłopaka. My mocno za niego trzymamy kciuki. Bo to jest taka historia, która przywraca wiarę w ambicję, walkę, poświęcenie. I z całego serducha życzymy mu, by na torze trójki wpadały.
DAJE DO MYŚLENIA:
- to, co powiedział Vaclav Milik dla portalu Speedway A-Z: „Cieszę się, że jestem w Łodzi. Gdy szukałem klubu pocieszano mnie, że prędzej czy później coś znajdę, nawet w trakcie sezonu, ale nie chciałem takiej sytuacji. Dzisiaj cieszę się, że przeżyłem moje ostatnie zawirowania zdrowotne i mogę wrócić do sportu. Nie wiem do końca jak to będzie, bo tak czasochłonnej kontuzji jeszcze nie miałem. Nie wiem, jak zareaguje głowa, gdy ponownie zacznę się ścigać. Muszę być jednak dobrej myśli” Tutaj w Łodzi chyba nikt nie zakłada inaczej.
- to, że o kolejnych zawodnikach myślą nie tylko w Łodzi, ale także w Tarnowie. Prezes Kamil Góra w „Tygodniku Żużlowym”: „Rozglądamy się za polskim seniorem, a wtedy pojawi się taka możliwość, żeby na pozycję U-24 zakontraktować zawodnika zagranicznego”.
- polski żużel, mimo że ma kasję, wielkich sponsorów, światowe koncerny medialne – wielkich blichtr i tak dalej... Niby profeska. a spod tego dywanu wystaje brudna deska. Tego, co się od dwóch tygodni odstawia medialnie wokół reprezentacji Polski i zgrupowania, nawet nie wiadomo jak komentować. Bez wnikania kto tu ma rację, to rozegranie komunikacyjne tej sytuacji, to jest jakiś paździerz z czasów dawno minionych. Bareja by tego nie ogarnął, co czasem dzieje się w żużlowym świecie.
- kochamy żużel – tak dziś zakończmy, bo ukazujemy się w Walentynki. Wam też dużo miłości i uśmiechu na weekend i nie tylko.
(ŁB, MJ)
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.



