Między sezonami (odcinek 3)
WIEMY, ŻE:
- nie każdemu podoba się nowy herb/logo Orła. I może nie toczy się w tym temacie tak gorąca dyskusja, jak próbowały w clickbaitowych tytułach przedstawiać to niektóre portale, ale pada sporo argumentów o przywiązaniu do tradycji. My lubimy odwoływać się do Coelho i w tym przypadku pasuje cytat: „Za wszystkim, czego się uczymy, stoi pewna tradycja.”
- dużej grupie jednak herb/logo się podoba. Z tego, co piszą, wynika, że skoro klub zapowiada zmiany i otwiera nowy rozdział swojej historii, to zmiana jest potrzebna. Kibice czekają więc na nowe gadżety, koszulki i na kolejne inicjatywy. Dla tej grupy też mamy coś z Coelho: „Nigdy nie pozwól, aby czekanie stało się nawykiem. Żyj marzeniami i podejmij ryzyko. Życie toczy się teraz”.
- każdemu się dogodzić nie da. I nigdy tak nie będzie. Ale można założyć, że jak sezon będzie niezły, klub będzie otwarty na pozyskiwanie nowych kibiców, a na torze będą emocje, to nikt w sierpniu o tej dyskusji już raczej nie będzie pamiętać.
- nie wiemy w momencie zbyt wiele o sportowych przygotowaniach Orła. Internet zalany jest informacjami o obozach treningowych innych drużyn. W Łodzi, z tego co da się wywnioskować z publikacji na klubowej stronie, trwają na razie indywidulane przygotowania. Dobrze rozpoczęty sezon może być kluczem do wprowadzanych zmian. A pierwszy mecz będzie dużym wyzwaniem. Bydgoszcz postawi wysokie wymagania.
- w Bydgoszczy trwa sprzedaż wejściówek. Systematycznie sprawdzamy, jak kluby radzą sobie na polu karnetów. I jak czytamy w Bydgoszczy mają na ten moment około 1000 sprzedanych karnetów. Więcej niż rok temu o tej porze.
ZASTANAWIAMY SIĘ:
- nad clickbaitami, bo one nas w ostatnich dniach bardzo mocno bawią, np. „Przegląd Sportowy” z tytułem: „Bomba w Łodzi…”. A w sumie chodziło o kasę. Orzeł na czysto w tym sezonie dostanie najwięcej z miejskiej kasy. Tego od dawna nie było to fakt. Z drugiej strony cały ten system dotacji jest mocno pokręcony. Miasto daje, a klub oddaje mu część, czasem nawet większą część za wynajem stadionu. I to, co mu zostaje, to jest to właśnie netto. Porównywanie, jak to robią dziennikarze, kto dostał więcej, a kto mniej, nie ma sensu. Zupełnie inaczej wygląda przychód z dnia meczowego w Widzewie a inaczej w Orle. Niezależnie od wszystkiego dotacja 12 milionów złotych na tyle klubów jest strasznie niska. W wielu miastach jeden klub otrzymuje więcej niż w Łodzi wszystkie. Tak znamy argument, czemu miasto ma dopłacać do prywatnych klubów. Wydaje nam się on jednak mocno populistyczny. A i by była jasność Orzeł od Widzewa, co w mediach przyrównywane jest do trzęsienia ziemi, dostanie więcej o… 2 tysiące złotych.
- nad typowaniem zwycięzcy sezonu przez Michała Korościela, eksperta Elven Sport i Eurosportu. Jego zdaniem sezon wygra Polonia Bydgoszcz. Bo Unia Leszno: „Mocny zespół, lecz nie aż tak, jak Falubaz czy Apator, kiedy awansowali do najlepszej żużlowej ligi świata. Nie wydaje mi się, aby byli aż tak niesamowicie silni”. Orła dziennikarz widzi na siódmej pozycji: „Dołączył tam Jan Konikiewicz. To chłopak z głową na karku. Oczywiście nie wsiądzie na motocykl, ale myślę, że Orzeł może zacząć trochę lepiej funkcjonować”.
- nad słowami prezesa Waldemara Górskiego z Ostrowa Wielkopolskiego: „Generalnie trenerem zespołu ma być Kamil Brzozowski. Bo jak będzie wszystko za niego robił Stasiu Chomski i podejmował wszystkie decyzje to, jaki to ma sens? Kamil dostanie wsparcie, żeby się w to wszystko wdrożyć, a później niech decyduje i się usamodzielnia”. Tylko, jak tu się usamodzielniać, kiedy obok taka legenda? Jak mieć autorytet wśród zawodników? Nie trzeba się domyślać, w stronę kogo będą kierować swój wzrok o radę w parku maszyn, jak nie będzie szło.
DAJE DO MYŚLENIA:
- typowanie sezonu w „Tygodniku Żużlowym”. Oddali głos sztucznej inteligencji i nam się ten pomysł podoba. Pewnie rozwiniemy go twórczo w najbliższym czasie. Ale wróćmy do tego, co znalazło się w tygodniku. Zdaniem AI to Leszno będzie pierwsze (nie Bydgoszcz jak wyżej typował Korościel). A Orzeł ma się znaleźć na 6 pozycji przed Poznaniem i Tarnowem.
- to, co AI wygenerowała o Orle. Posłuchajcie: „Łodzianie od lat starają się o awans, ale brakuje im kluczowych elementów, by faktycznie realnie walczyć o czołowe lokaty. Mogą sprawić kilka niespodzianek, ale raczej będą drużyną środka tabeli”.
- „Zawsze wydaje się, że coś jest niemożliwe, dopóki nie zostanie to zrobione” – mówi Nelson Mandela. Życzymy Wam dobrych informacji w nadchodzących dniach. Bo znów się będzie działo.
(MJ, ŁB)
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.

