11/08/2026
Start Czytelnia Czwarta noga

Czwarta noga

22 października 2024
O psychologii sportu porozmawialiśmy z Tamarą Pielas, certyfikowanym psychologiem sportu Polskiego Towarzystwa Psychologicznego
Czwarta noga

Zacznijmy od podstaw, czyli dlaczego tak właściwie sportowcom potrzebne jest wsparcie psychologa sportowego?

To pytanie się często pojawia. Przychodzi mi do głowy, taka bardzo znana w psychologii sportu metafora stołu. Gdybyśmy wyobrazili sobie duży, solidny stół oparty na czterech nogach, to żeby on faktycznie był taki stabilny potrzebuje wszystkich czterech dobrze wyprofilowanych i mocnych nóg. To właśnie one są metaforą kluczowych elementów przygotowania sportowca. Pierwsze 3 nogi to przygotowanie techniczne, taktyczne i motoryczne, co w nikim nie budzi wątpliwości. Ta czwarta noga odpowiada za mental, czyli za przygotowanie psychologiczne, niekiedy potrzebne, by móc w pełni korzystać z pozostałych nóg. Umysł jest naszym centrum zarządzania. To on wpływa na wszystkie dziedziny naszego życia, na to, co myślimy o sobie, o naszych relacjach, jak się czujemy w pracy, szkole, na treningu. Jak miałby więc nie wpływać na to, jak funkcjonujemy w sporcie? Jeśli nie pomaga, a raczej czujemy że przeszkadza, to czemu nie próbować rozwijać tej metaforycznej czwartej nogi? Zwłaszcza że nad tą sferą mentalną możemy pracować w podobny sposób jak nad innymi dziedzinami – właśnie poprzez trening

 

Z czym najczęściej przychodzą sportowcy?

Listę najczęściej pojawiających się tematów możemy zacząć od stresu i presji. Ważnym tematem dla zawodników jest również pewność siebie. Tak samo jak koncentracja i utrzymanie skupienia na tym, co się dzieje, tak by nadmiernie się nie rozpraszać. Nasze myśli  mająogromny potencjał burzenia naszego skupienia.  Jest też motywacja, której zdarza się spadać, gdy pojawiają się trudności. To najbardziej podstawowy zestaw tematów, których zawodnicy są świadomi i wiedzą, że nad tymi umiejętnościami można pracować. Pierwsze rozmowy dotytyczą często właśnie tych zagadnień. Później w trakcie pracy możemy je bardziej rozpakować i zobaczyć, co jeszcze wpływa na obecny stan. W gabinecie pojawia się też temat relacji, czy to między zawodnikami z drużyny, czy też z trenerem. Czasem pojawia się temat kontuzji, lęków, które mogą towarzyszyć powrotowi do pełnej sprawności. Pracujemy z tematem natrętnych, przeszkadzających myśli, które stawiają bardzo wysokie wymagania, każą spełniać bardzo wysokie standardy, często niemożliwe do zrealizowania bez względy na wysiłek. Są to zagadnienia dotyczące i zawodowców i amatorów. To wszystko potrafi być bardzo obciążające i wtedy warto sięgnąć po pomoc psychologa.

 

Jakby miała pani opowiedzieć jak wygląda pierwsza wizyta, gdy sportowiec do pani trafia, to jak to przebiega?

Pierwszą sesję poświęcam na wywiad. Jest to okazja, żebym poznała zawodnika i zobaczyła z czym się zmaga. Kiedy ja poznaję historię klienta, on może zobaczyć, jak czuje się w rozowie ze mną, nie tylko jako psychologiem, ale jako osobą. To też jest moment, w którym ja opowiadam zawodnikom, w jaki sposób pracuję, czego może się spodziewać po pracy ze mną. Na pierwszej sesji omawiamy również sprawy organizacyjne, które na samym początku wcale nie muszą być oczywiste. Chodzi np. o tajemnicę zawodową psychologa, czyli o to, że to o czym rozmawiamy zostaje między nami. Chyba że sportowiec będzie chciał kogoś do tej współpracy włączyć, na przykład trenera. Pierwsza sesja to też jest dobry czas na to, żebyśmy rozwiali wszystkie wątpliwości dotyczące w ogóle pracy z psychologiem (czym ona jest, a czym nie), żeby zawodnik mógł się poczuć pewniej i bezpieczniej.

 

A dalsza praca? Czy są jakieś ćwiczenia, które uodparniają zawodnika na stres?

Jeśli po pierwszej sesji zdecydujemy się na kontynuowanie współpracy, to zaczynamy od zrozumienia tego, co zawodnik przeżywa. Gdy rozmawiamy o stresie, to zastanawiamy się, co on nam mówi, co próbuje osiągnąć i w jakich sytuacjach. Czy jest zawsze szkodliwy, czy czasem jednak pomaga? Skąd on się wziął? Gdzie i w którym momencie kariery zawodnik zaczął tak reagować?  To zrozumienie sprawia, ze zawodnik rozumie co się w jego głowie dzieje i że umysł działa wedle schematów. Potem zaczynamy wprowadzać nowe sposoby radzenia sobie. To mogą być także ćwiczenia, np. relaksacje, ćwiczenia oddechowe czy medytacje. W zależności jak zawodnik odczuwa daną trudność, wprowadzamy nowe elementy, sposoby myślenia czy strategie reagowania. Najpierw omawiamy je w gabinecie, planujemy jak można by je wykorzystać. Kolejnym ważnym krokiem jest sprawdzenie ich w praktyce. Czyli testujemy je na treningach czy meczach. Jeśli spróbuję to zrobić, to jak to na mnie zadziała? Czy to będzie dla mnie pomocne, czy niekoniecznie? To główne kryterium - czy ta nowa technika jest dla zawodnika użyteczna,. Jeśli jest tak, korzystamy z niej dalej. Jednak jeśli okazałoby się, że nie trafiliśmy za pierwszym razem, to będziemy szukać innych sposobów. Gdy opracujemy nowy sposób działania, to sprawdzamy go w praktyce. Tak by działa nie tylko się w gabinecie na fotelu, ale też w momencie rywalizacji.

 

Czyli możemy to nazwać tak, że pomaga pani wprowadzać zawodnikom nowe nawyki, które ułatwiają ich karierę?

Tak, jak najbardziej. Uczymy się nowych strategii dzięki którym mogą lepiej radzić sobie z wyzwaniami pojawiającymi się w trakcie kariery. Być może czegoś trudnego uda nam się uniknąć, a nawet jeśli nie to nie musi kosztować nas to tak dużo wysiłku.  Nawet z trudnymi rzeczami można sobie poradzić w mniej obciążający sposób. 

 

Czy jest jakiś moment w karierze sportowca, kiedy powinien trafić do pani? Czy to powinno być na samym początku kariery, czy też może później w trakcie jej trwania?

Ważne są słowa „czy powinien”. Zawodnicy mogą zacząć korzystać z pomocy psychologa sportowego na każdym etapie. Do gabinetów psychologów trafiają najmłodsi zawodnicy np. 8-letni, którzy dopiero zaczynają swoją sportową przygodę.  Inni w okresie nastoletnim rozpoczynają pracę z psychologiem. Jeszcze inni będąc już na poziomie seniorskim, ale też wtedy, gdy kończą karierę. Każdy etap stawia przed zawodnikami różne wyzwania i w każdym z nich pomoc psychologa sportu może być potrzebna. Natomiast czy jest jakiś moment konkretny i jednakowy dla wszystkich, kiedy powinno się zacząć pracę z psychologiem?  Tego nie wiem. Myślę, że dużo ważniejszą kwestią jest gotowość. Nawet jakbyśmy chcieli stworzyć model, w którym zaczynamy wspierać zawodników od samego początku ich kariery, to nie wszyscy mogą być wtedy na to gotowi. Taka praca nie ma sensu, jeśli zawodnik nie będzie jej chciał. Myślę, że najlepszy moment jest wtedy, kiedy zawodnik chce zacząć, kiedy czuje, że to jest potrzebne. Sportowiec który czułby się zmuszony do takiej współpracy może się do niej zrazić i nie szukać pomocy, wtedy gdy będzie jej potrzebował.. Myślę, że to, co jest najważniejsze, to to w jakim stopniu zawodnik czuje się już gotowy, by pracować. Natomiast przy chęci do pracy, będzie ona miała sens na każdym etapie kariery, zaczynając od najmłodszego dziecka, aż do zawodnika, który już kończy tę karierę.

 

Czyli jest to bardzo indywidualne. Może przejdźmy teraz do tematu kontuzji. Czy mają one znaczący wpływ na psychikę zawodnika i jak wygląda praca z takim zawodnikiem, którego prowadziła już pani przed kontuzją?

Sytuacje kontuzji są bardzo trudne. Zwłaszcza jeśli to są urazy, które na długo wykluczają ze sportu. Czasem zdarzają się takie, przez które zawodnik uczestniczy w treningach na przykład przez tydzień. Może to nie mieć aż tak dużego znaczenia dla jego dyspozycji. Ale kiedy czas przerwa przechodzi w miesiące, czasem zawodnicy wracają po roku, lub półtora roku, to może mieć bardzo duży wpływ na psychikę. Kontuzja jest wymagającą sytuacją, podczas której może się pojawić dużo trudności. Zaczynając od tego jak zawodnik radzi sobie z nią emocjonalnie. Zazwyczaj nie jest się na nią gotowym, pojawia nagle, być może w momencie, kiedy zawodnik jest w świetnej formie i kontuzja to wszystko przerywa. Przyjęcie faktu, że ona jest, poradzenie sobie z tą frustracją to bardzo ważny element pracy po urazie. Rehabilitacja też bywa trudna. Ćwiczenia mogą być podobne do siebie, nie zmieniać się. Momentami są żmudne, ciężkie i nudne. To wszystko ma znaczenie, bo wpływa na motywację do pracy. Zawodnik nie jest już w swoim typowym rytmie, może mieć dużo więcej czasu na myślenie i zamartwianie się. Najczęściej kontuzjowani zawodnicy nie uczestniczą w typowym rytmie treningowym, pojawia się izolacja, która też nie pomaga. Przy kontuzji może runąć plan dnia, który wcześniej był przewidywalny. Dotąd wszystko toczyło się wokół treningów i zawodów. Teraz jest inaczej i co z tym wszystkim zrobić? Jak się odnaleźć w tej rzeczywistości? Później, bliżej powrotu, zwłaszcza jeśli kontuzja była wynikiem wypadku, mają prawo pojawić się w nas obawy przed tym, czy to się nie powtórzy, co zrobić, żeby uraz się nie odnowił. Jest to całkowicie naturalne, że nasz umysł działa w ten sposób, próbuje nas chronić przed tym, żeby nie doszło do tego jeszcze raz. Jednak te jego działania mogą utrudniać proces rehabilitacji i powrotu do rywalizacji

 

Co ze sportami gdzie kontuzja może wręcz zakończyć karierę? Tak jest na przykład w żużlu, gdzie niefortunny upadek podczas meczu może zaprzepaścić resztę kariery.

Jest to bardzo ciężka sytuacja. Czym innym jest kończenie kariery, kiedy się do tego świadomie przygotujemy, możemy to zaplanować. To była nasza decyzja. Ale kiedy kariera kończy się przez wypadek, gdy zawodnik prawdopodobnie kompletnie nie był na to gotowy? Być może był właśnie w swoim najlepszym okresie i nagle to wszystko się kończy. To jest bardzo trudny moment, zwłaszcze mentalnie. W takim momencie może ucierpieć nasze zdrowie psychiczne, bo pojawia się np. depresja.  Proces żałoby po utracie swojej kariery sportowej, też może być bardzo trudny. Kiedy coś takiego się dzieje, warto skorzystać z pomocy psychologa sportowego, psychoterapeuty. Jeśli taki zawodnik współpracował z psychologiem, kiedy ta sytuacja się wydarzyła, to na pewno jest to duże ułatwienie. Ta współpraca już trwa i mamy zbudowane porozumienie i zaufanie. O wiele łatwiej jest przyjść do takiej osoby, którą już znamy i wiemy, że ma na względzie nasze dobro, niż musieć opowiadać o trudnych doświadczeniach kompletnie nowej osobie. Sama praca z psychologiem nie sprawi, że to przejście będzie bezbolesne, ale ten proces poradzenia sobie z nową sytuacją może być trochę łatwiejszy.

 

Może odejdźmy już od tych kontuzji i przejdźmy do transferów, kiedy to kończy się sezon, zawodnicy zmieniają swoje drużyny i jaki to może mieć wpływ na ich metal?

Tutaj znowu wszystko zależy od tego, czego potrzebuje zawodnik. Jest to trudny okres i może nieść za sobą bardzo dużo niepewności, która sama w sobie jest stresująca. Zawodnik może nie wiedzieć, jak będzie w nowym klubie, czego może się tam spodziewać. Czasem jest to przejście do wyższej kategorii, a dla niektórych to może być pierwszy sezon w zawodowych rozgrywkach. Im więcej tej niepewności, tym większy stres towarzyszy zawodnikowi. Ten czas pomiędzy sezonami, warto wykorzystać do tego, by jak najlepiej się przygotować na to z czym się zmierzymy. Jest to okazja, by zastanowić się, czego się obawiamy i jak możemy na to zareagować, z jakich strategii skorzystać. W momencie, gdy sezon się zaczyna i mamy więcej na głowie, na coś może zabraknąć czasu i sił. 

 

Na zakończenie chciałabym zapytać, czy nastawienie ma wpływ na osiągane w sporcie wyniki?

Jak najbardziej. Nie jest też tak, że nastawienie załatwia wszystko, ale dużo łatwiej robi nam się różne trudne rzeczy, kiedy chcemy je robić i podchodzimy do nich z ekscytacją. Nawet jeśli są wymagające,  ale chcemy spróbować, sprawdzić się i mamy odpowiednie nastawienie do rywalizacji. Rezultaty są inne niż wtedy kiedy podchodzimy z myślą, że to nie ma sensu, na pewno się nie uda się i po co w ogóle próbować. Nastawienie jest o tyle ważne, że możemy uczyć się nim zarządzać i próbować szukać odpowiedzi „po co to robić” i „dlaczego warto stawiać czoła różnym wyzwaniom”. 

 

 

Tamara Pielas jest certyfikowanym psychologiem sportu Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i pracuje zarówno z zawodowymi sportowcami, jak i amatorami. Podczas sesji pomaga sportowcom tworzyć nastawienie, które pomaga im w rywalizacji, nawet w trudnych i emocjonalnych sytuacjach.

Wstecz