11/08/2026
Start Czytelnia Czasy po spadku

Czasy po spadku

16 sierpnia 2024
Do dziś pamiętam jak wysłuchiwałem w Radio Łódź relacji z meczów wyjazdowych. To był wtedy tak naprawdę jedyny sposób na śledzenie meczu wyjazdowego.
Czasy po spadku

Może nie wszyscy wiedzą, ale kiedyś mieliśmy w Polsce tylko dwie ligi. Ostatni taki sezon był w 1999 roku. Po tym sezonie powstała Ekstraliga, 1 liga i 2 liga. My jako ŁTŻ Łódź zajęliśmy na koniec 6 miejsce co dawało nam prawo startu w 1 lidze. To był dla nas bez wątpienia duży sukces, bo w całej lidze było aż 13 drużyn. Wszyscy poniżej szóstego miejsca lądowali na najniższym szczeblu rozgrywkowym. Tego nasz klub za wszelką cenę chciał uniknąć. Wiedziano wówczas, że w 1 lidze nie będzie lekko i od początku celem było utrzymanie.

Całkiem podobnie jak w obecnych czasach. Wtedy jednak było dość biednie, a ważniejsza od pieniędzy była wola walki, której tej drużynie napewno odmówić nie można było. Atmosfera wokół klubu też mimo wszystko była lepsza, zawodnicy się wspierali, czuli też wsparcie nas kibiców. To była jedna wielka rodzina. Fajne wspomnienie. W pierwszym roku po tych wszystkich zmianach, uniknęliśmy spadku, ale niestety w następnym roku już ta sztuka nam się nie udała. Nastąpiło wtedy rozwiązanie ŁTŻu Łódź, co oznaczało w zasadzie odejście większości zawodników. Nasi wieloletni zawodnicy i liderzy jak Marek Hućko czy Jarosław Łukaszewski odeszli na przykład do Startu Gniezno, które wówczas walczyło o awans do Ekstraligi. U nas po spadku zostali jedynie Tomasz Zywertowski i Piotr Rembas. Po spadku i rozwiązaniu ŁTŻu, powstał nowy podmiot, czyli TŻ Łódź. Wtedy między innymi przyszedł do nas jako zawodnik, obecny trener Orła Łódź Maciej Jąder. Ten okres kojarzy mi się też z jeszcze jedną rzeczą. Skończyła się era czarnego, żużlowego toru, a w miejsce żużlowej nawierzchni pojawił się granit/sjenit. To była kolosalna różnica, bo jako jedni z ostatnich w całej Polsce posiadaliśmy jeszcze żużlową nawierzchnię.

Zmiana tej nawierzchni, to było w pewnym sensie nowe otwarcie. Po tym spadku w 2001 roku, planem sportowym był oczywiście szybki powrót do 1 ligi, ale nie było to takie proste. Pieniędzy w kasie brakowało i z wcześniejszych zapowiedzi niewiele zostało. Nasz zespół mimo wszystko bardzo dobrze się spisywał i na koniec sezonu zajął wysokie 3 miejsce. Liderami byli Piotr Padowski, Mariusz Fierlej i wcześniej wspomniany Maciej Jąder. Bardzo dobry sezon pojechał wtedy również Tomasz Zywertkowski o którym ostatnio wspominałem. Został najlepszym juniorem 2 ligi.

Do dziś pamiętam jak wysłuchiwałem w Radio Łódź relacji z meczów wyjazdowych. To był wtedy tak naprawdę jedyny sposób na śledzenie meczu wyjazdowego. Miało to swój niepowtarzalny klimat. Teraz, w obecnych czasach po każdym biegu zanim mrugniemy przychodzi nam powiadomienie na telefon ze szczegółowymi wynikami. Czas leci, czasy się zmieniają…

 

Żużlok

Wstecz