11/08/2026
Start Czytelnia Wywiad z trybun z Andrzejem Lebiediewem

Wywiad z trybun z Andrzejem Lebiediewem

01 lipca 2024
Zawodnik Unii Leszno był obecny w niedzielę na trybunach Moto Areny. Spytaliśmy komu kibicował, kiedy wraca na tor i kto najlepiej reprezentował się w czasie meczu.
Wywiad z trybun z Andrzejem Lebiediewem

Co cię sprowadza na Łódzką Moto Arenę?

Przebywam na co dzień w Łodzi. Rehabilituję się. Widziałem, że jest mecz no i wybraliśmy się z rodzinką.

 

Komu dzisiaj kibicujesz?

Ogólnie żużlowi. Lubię żużel, także nie mam tu swoich faworytów, ale jak jestem tutaj w sektorze gospodarzy, to chyba więcej kibicuję gospodarzom, żeby miło było też tym ludziom, którzy tu przychodzą. Jak wiemy, sukces napędza i życzę Łodzi jak najwięcej tych kibiców, bo macie fajny stadion, a kibiców jest trochę za mało. Życzę, żeby tych kibiców przychodziło jak najwięcej.

 

Kiedy wracasz na tor?

Muszę podziękować klinice OrtoMed, która się mną opiekuje. Zajmują się mną po sześć, siedem godzin dziennie. Ci fachowcy bardzo szybko stawiają na nogi, przekonałem się już na swojej skórze, że efekty są bardzo szybkie. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach będę mógł spróbować wsiąść na motocykl i spróbować swoich sił, to jak się czuje na motorze i czy mogę bezpiecznie rywalizować na torach żużlowych.

 

Dzisiaj na torze jest straszny upał, powiedz jak się jeździ w takich warunkach?

Ciężko się funkcjonuje w ogóle. Bez motoru i bez kevlaru. Przy takiej pogodzie chce się leżeć gdzieś w wodzie, nie wystawiać nosa i dużo się nawadniać. Jeździ się bardzo ciężko w takich warunkach, ale mamy lato, cieszymy się, że jest, bo za niedługo będziemy płakali, że jest szaro, brudno i mokro, także cieszymy się z tej pogody i lepiej w upałach niż w deszczu i przy niskiej temperaturze. 

 

Gdybyś miał wskazać najlepszego ridera dzisiaj, byłby to…

Krzysztof Buczkowski.

 

Dlaczego?

Ogólnie bardzo lubię tego zawodnika i dzisiaj pokazuje po prostu, że jest w świetnej formie w tym sezonie. Niezależnie na który tor przyjeżdża, to pokazuje klasę i dzisiaj też pokazuje bardzo wysoki poziom jak na lidera klasyfikacji 2. Ekstraligi. Ma dużą średnią i na wszystkich torach zdobywa bardzo wysokie wyniki. Dzisiaj też, klasa sama w sobie. 

 

Czy dobrze się bawisz na stadionie?

Dobrze się bawię. Siedzimy w sektorze kibica gospodarzy. Jest to dodatkowa atrakcja dla dzieciaków, bo gdyby nie ten sektor, to po paru wyścigach, już by mnie ciągnęły za rękę, by wychodzić ze stadionu, a tak to przyciągnęliśmy trochę ich uwagę.

 

Czy zabierasz swoje dzieci czasem do parku maszyn?

Nie, jestem takiego zdania, że żużel to moja praca i do pracy rodziny się nie bierze. Mam takie zasady i koncentruję się w pełni profesjonalnie na tym co robię. Z rodzinką jestem już długo, także się pogodzili już z tą sytuacją. Żużel to nie jest plac zabaw i nie jest miejscem dla rodziny. Podczas meczu ja i mój team skupiamy się na tym, co się dzieje na torze.

Wstecz