Historia klubu z Ostrowa Wielkopolskiego
Początki żużla w Ostrowie
Historia czarnego sportu w Ostrowie Wielkopolskim liczy ponad 90 lat. Pierwszy mecz żużlowy odbył się tam 8 listopada 1931 roku na Stadionie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. Co ciekawe, w dokładnie tym samym miejscu stoi obecnie Stadion Miejski, na którym odbywają się zawody żużlowe.
Po wojnie, zawodnicy z Ostrowa jeździli pod szyldem Klubu Motorowego Stal Ostrów od 1948 do 1952 roku. W 1949 uzyskali tytuł Wicemistrza w zawodach drużynowych. Jednak w 1952 roku atmosfera wokół ostrowskiego żużla stała się napięta, na torze zginął Ryszard Pawlak. Była to pierwsza śmierć zawodnika na torze w trakcie zawodów w historii polskiego żużla.
Próba reaktywacji zespołu nastąpiła dopiero 3 lata później w 1955 roku. To właśnie wtedy w rozgrywkach ligowych wystartowała Ostrovia Ostrów. Jednak już po czterech sezonach w II lidze sekcja została rozwiązana i na kolejną reaktywację fani żużlu musieli poczekać aż 20 lat.
Rozgrywki ligowe
Od 1979 do 1988 roku KKS Ostrovia jeździła w drugiej lidze. Choć w ‘88 wywalczyła sobie awans na jeden sezon, po czym ponownie dwa lata byli w II lidze.
Rok 1992 przyniósł kolejne zmiany. Od tego roku zawodnicy z Ostrowa jeździli pod nazwą Iskra Ostrów do 1997 roku w II lidze. W 1998 roku ponownie na jeden sezon zakwalifikowali się do I ligi. Dwa kolejne lata spędzili w II lidze, jednak w roku 2000 zajęli ostatnie miejsce w tabeli i spadli na najniższy szczebel rozgrywkowy.
Klub pod nazwą Iskra Ostrów istniał do 2002 roku, a na jego miejscu w 2003 roku pojawił się Klub Motocyklowy Ostrów. Już w pierwszym sezonie awansowali do I ligi (po zmianie nazw stopni rozgrywek w 2000 r. I liga była odpowiednikiem dawnej II ligi). Choć w 2004 roku walczyli w barażach o pozostanie na tym samym szczeblu rozgrywkowym, tak już w 2005 starali się o awans. Niestety baraże przegrali i pozostali w I lidze. Ta sytuacja powtarzała się co roku do 2007 roku. A w 2009 zajęli ostatnie miejsce w tabeli i ponownie spadli do II ligi.
Nowy początek
Z powodu zadłużenia Klubu Motocyklowego Ostrów i nieudanej próby utrzymania się w I lidze klub został rozwiązany, a na jego miejsce powstał Żużlowy Klub Sportowy Ostrovia. ŻKS Ostrovia w zawodach ligowych jeździł od 2010 roku, już w 2011 wywalczył awans do I ligi. Jednak po dwóch latach w 2013 roku ponownie ostrowscy żużlowcy zaliczyli spadek do II ligi. Tym razem tylko na rok i w 2015 roku wrócili do walki w I lidze i nawet walczyli w barażach o awans do ekstraligi. Baraże końcowo przegrali, a klub został rozwiązany.
Przez rok Ostrów Wielkopolski nie widniał na żużlowej mapie. W 2017 roku czarny sport powrócił jako Towarzystwo Żużlowe Ostrovia. Pierwszy sezon zakończyli na trzecim miejscu tabeli II ligi. Rok później zwyciężyli w barażach i uzyskali awans do I ligi, a w 2019 nawet walczyli o awans do ekstraligi, jednak znów nieskutecznie. Był to rok, w którym Grzegorz Walasek i Tomasz Gapiński wywalczyli mistrzostwo I Ligi Par Klubowych.
Do Ekstraligi udało się Ostravii awansować dopiero w 2021 roku. Ponownie spędzili na najwyższym szczeblu rozgrywkowym jedynie jeden sezon. W 2022 byli zwycięzcą Ekstraligi U24.
Obecnie klub z Ostrowa wielkopolskiego startuje w rozgrywkach Metalkas 2. Ekstraligi (odpowiednik dawnej I ligi). W sezonie 2024 ma na swoim koncie dwa wygrane mecze: z Gdańskiem i Rzeszowem. W najbliższą sobotę odbędzie się 5. kolejka, w której ostrowscy żużlowcy zmierzą się z zawodnikami łódzkiego Orła.
FOT: Anna Kłopocka
Materiały archiwalne: Mariusz Sujka
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.



