11/05/2026
REKLAMA
Start Czytelnia Pigułka przedsezonowa

Pigułka przedsezonowa

04 kwietnia 2026
Subiektywny i bardzo wybiórczy przegląd ligowej stawki przed jej startem.
Pigułka przedsezonowa

Jeżeli ktoś przez ostatnie miesiące spał lub mało czytał, to ten tekst jest idealny dla niego. Sprawdzi się też dla bardziej zaangażowanych fanów, by dokonać szybkiej retrospekcji wydarzeń za nami i spojrzeć na to, co nas czeka.

 

Maszyna losująca mówi

Jeżeli przeczytalibyście pierdyliard analiz, wywiadów i ocen, które w ostatnich miesiącach oraz dniach się pojawiły, to po wyciśnięciu tej cytryny sytuacja wygląda tak: liga ma mieć trzy „kubeczki”, w których są zupełnie inne cele i aspiracje. Pierwszy to ten o nazwie „walczą o awans do Ekstraligi”. Tam trafiają: Bydgoszcz, Krosno i Ostrów. Drugi to „jesteśmy pośrodku”, czyli ani awans nam nie grozi, ani spadek – i tam widzimy Poznań oraz Rzeszów. Ostatni, czyli „byle nie spaść”, zawiera Łódź, Rybnik i Piłę. Jak zawsze trzeba pamiętać słynne: „tor wszystko zweryfikuje”. Jednak liga zapowiada się ciekawie, bo i żużlowych gwiazd w niej nie braknie, a także kolorytu barwnych wypowiedzi.

 

Zakładana czołówka stawki

Jeżeli będziesz próbował i próbował, to kiedyś się… uda. Tak kombinują w Bydgoszczy i ruszają po raz enty po awans do Ekstraligi. Wymienili trenera i drużynę poprowadzi Dariusz Śledź (po 7 latach pracy we Wrocławiu). Składu natomiast drastycznie nie wymienili. Wrócił tak zwany „mega junior”, czyli Wiktor Przyjemski. W tym roku w lidze będzie mógł już jeździć niezwykle zdolny młodziak, Maksymilian Pawełczak. I ta wartość dodana do wcześniejszej ekipy ma dać upragniony awans. Jest silna paka, ale jest też silna presja, a ta, jak wiadomo, czasem paraliżuje.

Chyba mniejsza presja jest w Krośnie, choć tam balonik oczekiwań wśród kibiców też jest mocno napompowany. Ale czy mogło być inaczej, skoro do „miasta szkła” przyszli: Jason Doyle, Luke Becker, doskonale nam znany z poprzedniego sezonu Robert Chmiel i zdolny junior z Tarnowa, Radosław Kowalski? Do tego z Gdańska przybywa na pozycję U-24 Marcus Birkemose. Odejść też było bardzo dużo, więc zaszła tam prawdziwa żużlowa „kuchenna rewolucja”. Zobaczymy, jak tym kotłem będzie mieszał Piotr Świderski. Media mówią, że to kandydat na finał z Bydgoszczą. Zobaczymy.

W plany tej dwójki zamierza wmieszać się Ostrów. Na papierze mają dwóch byłych mistrzów świata, tyle że Tai Woffinden wraca po mega ciężkiej kontuzji, a Chris Holder w Rybniku też różnie punktował. Jak będą w formie, mogą siać spustoszenie. Wraca do Ostrowa też Czugunow, który potrafi szaleć po tamtejszym owalu. Całość ma posklejać Tomasz Bajerski, któremu po kolejnej nieudanej próbie wejścia do Ekstraligi podziękowała Bydgoszcz.

Pigułka przedsezonowa
Pigułka przedsezonowa

Czy to będzie środek?

W Poznaniu nie tylko zajmowano się składem, ale także stadionem. Jest odwodnienie liniowe, są światła. Dimitri Bergé, Kacper Pludra, a także Niels-Kristian Iversen to podstawowe nowe nabytki Poznania. Parę juniorów ogarnięto z pobliskiego Leszna: Antoni Mencel i Kamil Witkowski. Gwiazdą drużyny nadal ma być Ryan Douglas, a całość poprowadzi Eryk Jóźwiak.

Jak myślę o Rzeszowie, to często słyszę: „daj spokój, to nie pyknie”. Ale też czytam, że jakoś tam to będzie i raczej wylądują w środku tabeli. Typy są takie, że między Rzeszowem a Poznaniem odbędzie się bój o ostatnie miejsce w play-off i spokój po sezonie zasadniczym. W samym Rzeszowie też mocno mieszano w kotle. Tak mocno, że menedżer Piskorz rzucił papierami po tym, jak dowiedział się, że pionem sportowym ma zarządzać Krzysztof Kasprzak. Przez ostatni sezon Kasprzak został odkryciem telewizyjnym jako ekspert, teraz wraca już nie na tor, ale do parku maszyn, by zarządzać rzeszowską mieszanką. A są w niej: Rasmus Jensen, Oskar Fajfer, Andreas Lyager (z Orła), Mateusz Szczepaniak, Anders Rowe, Maksym Borowiak i Krzysztof Sadurski. Szału niby nie ma, ale może okazać się, że to jakoś „wyda”. Ja mam przypuszczenie, że to może być za mało na play-off.

 

O ligowy byt?

Niezależnie od tego, kto by nie jeździł w Rybniku, i tak będzie o nich głośno. Wraca do ligi zespół po rocznej eskapadzie w Ekstralidze. Wraca całkowicie zmieniony, ale cały czas ze swoim charakterystycznym prezesem, Krzysztofem Mrozkiem. Niby miał odejść, ale chyba nikt sobie tego na poważnie nie wyobrażał. Do współpracy zaprosił ludzi, którzy jeździli już w Rybniku: Jakuba Jamroga, Patryka Wojdyłę i Jana Kvěcha. W drużynie został Knudsen, a do tego zestawu dorzucono Wiktora Lamparta. Jak to odpali, to wcale nie musi być rozpaczliwa walka o utrzymanie, jak niektórzy typują. Na pewno będzie ciekawie.

Beniaminek z Piły wcale nie ma zamiaru zostać tylko rok na zapleczu Ekstraligi. Drużyna prowadzona przez „Norbiego” Kościucha (który jest także w składzie) chce płatać figle faworytom. Na czele tej mieszanki stoi Wiktor Jasiński, który w poprzednim sezonie prowadził Piłę do awansu. W Pile zameldowali się: Benjamin Basso, William Drejer i Mathias Nielsen. Formację juniorską ma napędzać duet, który punktował w poprzednim sezonie w Poznaniu: Tobiasz Jakub Musielak i Kacper Teska. Rok temu pewnie mało kto stawiał, że Piła ogra Wybrzeże w drodze o awans. Potrafią robić niespodzianki, więc mogą dać sporo emocji.

Na koniec – i wcale nie dlatego, że stawiamy, że będą ostatni – nam najbliższy team, czyli Orzeł. Po prostu o nich piszemy zawsze i codziennie. Nawet jak ktoś spał przez ostatnie miesiące, to pewnie coś wie. W Łodzi klasycznie: wymieniono skład i z punktujących w poprzednim sezonie został tylko Seweryn Orgacki. I na razie jest poza podstawowym składem, bo formację juniorską mają tworzyć ściągnięci Lewandowski z Halkiewiczem. Trenerem nadal jest Maciej Jąder i pewnie liczy na dobre punktowanie Marcina Nowaka, Olivera Berntzona, Szymona Szlauderbacha i bardzo zdolnego młodziaka zabranego z Piły, czyli Villadsa Nagela. Ciekawi jesteśmy, jak będą się prezentować Zach Cook i Dan Thompson. Sparingi wyszły bardzo dobrze, bo wygrali wszystkie trzy. Zawodnicy mówią o ambicjach i celu, jakim jest play-off. W sumie co mają mówić na tym etapie. W Łodzi jednak balonik nie jest mocno pompowany. Warto jednak zauważyć, że terminarz sprzyja, by wynikami zrobić atmosferę i rozkręcić zainteresowanie łódzkich kibiców. Dzisiaj wyjazd do Rzeszowa, a potem u siebie Piła i Rybnik. Można zdobyć trochę punktów do tabeli. 

Niech to będzie sezon pełen emocji a także wspaniałych meczów na Moto Arenie. Bawmy się tym dobrze.

(MJ)

Wstecz