Jaki pułap osiągnie Orzeł?
Publikujemy kolejny Wasz głos w przedsezonywym typowaniu. Tym razem tekst Martyny Stefaniak, która pisze miedzy innymi: "To raczej drużyna nastawiona na punkty u siebie (zawodnicy, którzy już tu byli w poprzednich sezonach i znają tor) oraz walkę o utrzymanie, niż na realny awans."
Ciężko mi konkretnie stwierdzić, czy któryś z zawodników szczególnie wyróżni się na tle drużyny, ale mam pewne przemyślenia co do poszczególnych żużlowców. Na przykład Marcin Nowak i Oliver Berntzon znają dobrze łódzki tor – myślę, że mają szansę się wykazać i solidnie punktować. Ciekawi mnie Seweryn Orgacki. W poprzednim sezonie zrobił postępy, które było widać w biegach juniorskich. Może ten rok przyniesie kolejne pozytywne zmiany?
Analizując średnie chłopaków z ubiegłego sezonu, najlepiej wypada Villads Nagel (2,12 pkt/bieg). Jeździł co prawda w 2. Lidze, ale może okazać się naszym odkryciem roku 2026. Punktować może też Dan Thomson – średnią miał całkiem dobrą, ale niestety jeździł w lidze angielskiej. Czy w polskiej się odnajdzie? Oby…
Moje ostatnie przemyślenia skupiają się na Zachu Cooku. Czy ma tyle werwy i zapału, co jego brat Ben? To pokaże sezon, na który czekam z utęsknieniem.
Jeśli chodzi o miejsce w tabeli w rundzie zasadniczej, uważam, że będzie to maksymalnie siódma lokata, bądź znów walka o utrzymanie. Mimo lekko sceptycznego nastawienia nadal wierzę w drużynę Orła Łódź, bo jestem z nimi na dobre i na złe, a sport bywa przecież nieprzewidywalny.
Wyraźnym minusem jest dla mnie coroczna całkowita zmiana składu i wypuszczanie dobrych zawodników z klubu... Życzę chłopakom z drużyny powodzenia, jak najwięcej „trójek” podczas biegów i zero wypadków!
Martyna Stefaniak
— Każdy dzień przybliża nas do momentu, kiedy w końcu będzie można wsiąść na motocykl i zacząć jeździć — mówi Seweryn Orgacki.
— Mamy bardzo fajny kontakt. Kiedy idziemy na wspólne posiłki, tak naprawdę nie możemy się oderwać od stołu, bo cały czas ktoś rzuca jakiś temat do rozmowy — opowiada Krzysztof Lewandowski.
— Gdyby padło hasło, że jutro wyjeżdżamy, byłbym gotowy — mówi Szymon Szlauderbach.
— Cieszę się, że jest dużo znajomych twarzy, które pamiętam sprzed trzech lat. Niewiele się zmieniło, co jest fajne, bo dzięki temu nie trzeba było na nowo pokonywać pewnych barier — mówi Marcin Nowak.
Nie ma lidera z najwyższej półki, ale może zastąpi go wyrównany skład – pisze kibic Orła, Bartosz Jagodziński.
Szymon Szlauderbach o przygotowaniach do sezonu, początkach kariery i żużlowych idolach.

